Globalna energetyka wiatrowa bije rekordy, jednak tempo zmian nie zawsze nadąża za wyzwaniami klimatycznymi. Jak pokazują najnowsze dane Globalnej Rady Energii Wiatrowej, świat przyspiesza z rozwojem energetyki wiatrowej. Jednak nie w tempie, które pozwoliłoby osiągnąć globalne cele klimatyczne.
Rekordowy rok dla wiatraków
W 2025 roku na świecie przybyło aż 165 gigawatów nowych mocy wiatrowych – to aż o 40 procent więcej niż rok wcześniej. Głównym motorem tego wzrostu okazały się kraje azjatyckie, przede wszystkim Chiny, które samodzielnie odpowiadały za zdecydowaną większość nowych instalacji. Łącznie ten region uruchomił aż 131 GW, czyli około 80 procent globalnego wyniku.
Największy udział miały farmy lądowe. Ich moc wzrosła o 42 procent i osiągnęła ponad 155 GW. Energetyka morska rozwija się nieco wolniej, choć również zanotowała wzrost – o 18 procent, do poziomu 9 GW. Europa utrzymała drugą pozycję na świecie, dodając 19 GW nowych instalacji, a Stany Zjednoczone zwiększyły swoje moce o blisko 7 GW, mimo politycznych sporów wokół tej technologii.
Wiatr ważniejszy niż kiedykolwiek
Łączna globalna moc energii wiatrowej sięgnęła już niemal 1,3 terawata. To znaczący krok naprzód – odnawialne źródła energii odpowiadają dziś za prawie połowę światowej mocy produkcyjnej prądu. Wzrost zainteresowania nimi napędzają także rosnące ceny ropy i gazu, związane z napięciami na Bliskim Wschodzie.
Ambicje kontra rzeczywistość
Eksperci podkreślają jednak w raporcie, iż obecne tempo inwestycji wciąż nie jest wystarczające. Aby osiągnąć cel potrojenia mocy odnawialnych źródeł energii do końca dekady, świat powinien co roku instalować około 320 GW nowych farm wiatrowych. Oznacza to konieczność niemal podwojenia obecnego tempa.
– „We wszystkich scenariuszach, które utrzymują się w pobliżu celu ograniczenia globalnego ocieplenia o 1,5°C, wolumen energii wiatrowej musi gwałtownie i globalnie wzrosnąć w ciągu najbliższych kilku lat” – przekazano w raporcie GWEC (Global Wind Energy Council).
Fot. pixabay
3 godzin temu







