Przedstawiamy odpowiedzi na pytania z webinaru „Oznaczanie AI bez tajemnic. Jak to robić zgodnie z AI Act?”.
Bazując na najczęściej pojawiających się pytaniach podczas webinaru „Oznaczanie AI bez tajemnic. Jak to robić zgodnie z AI Act?”, przygotowaliśmy materiał FAQ, który porządkuje najważniejsze zagadnienia dot. obowiązków przejrzystości wynikających z art. 50 AI Act.
I. Zakres zastosowania art. 50 AI Act i relacje między obowiązkami
II. Interakcja z AI: chatboty, voiceboty i automatyczne odpowiedzi
III. Treści audio i głosy syntetyczne
IV. Deepfake i treści syntetyczne: reklama, sceny fikcyjne i materiały mieszane
V. Treści tekstowe: weryfikacja, kontrola redakcyjna i odpowiedzialność za publikację
VI. Jak oznaczać treści: język, forma, miejsce i widoczność oznaczenia
VII. Obowiązki w czasie: materiały istniejące, ponowne wykorzystanie i okresy przejściowe
VIII. Kiedy oznaczenie nie jest wymagane: standardowa edycja i funkcje pomocnicze
IX. Art. 50 AI Act a inne regulacje: prawo autorskie, konsumenckie i inne przepisy
X. Dostępność oznaczeń
XI. Organizacja zgodności: agencje, role i umowy
XII. Egzekwowanie obowiązków: sankcje, nadzór i praktyka organów
I. Zakres zastosowania art. 50 AI Act i relacje między obowiązkami
Nie. Wyjątki dotyczą tylko konkretnego obowiązku, w zakresie którego zostały ustanowione. Oznacza to, iż wyjątek “oczywistości”, z punktu widzenia osoby fizycznej, dotyczy wyłącznie obowiązku z art. 50 ust. 1 AI Act (informowanie o tym, iż interakcja jest prowadzona z systemem AI) i nie dotyczy obowiązku z art. 50 ust. 2 AI Act (znakowanie wyników systemu AI w formacie nadającym się do odczytu maszynowego).
Przykładowo: dostawca systemu AI nie musi informować o interakcji z systemem AI, o ile jest to oczywiste dla użytkownika, ale musi znakować treści generowane przez taki system, choćby o ile dla użytkownika oczywistym jest fakt, iż treść pochodzi z narzędzia AI.
Art. 50 ust. 2 nakłada obowiązek na dostawcę systemu generatywnego. Wynik ma być oznaczony w formacie maszynowo czytelnym i wykrywalnym. Art. 50 ust. 4 obciąża podmiot stosujący, który wykorzystuje system profesjonalnie (zawodowo) i udostępnia deepfake albo określony tekst o sprawie leżącej w interesie publicznym. Informacja ta ma być zrozumiała dla człowieka.
W jednym projekcie oba obowiązki mogą działać równolegle. Oznaczenie z art. 50 ust. 2 samo z siebie nie zastępuje widocznego lub słyszalnego oznaczenia z art. 50 ust. 4, a widoczna dla człowieka etykieta nie zastępuje obowiązku dostawcy w zakresie oznaczenia czytelnego maszynowo. Jednocześnie, jeżeli ten sam podmiot pełni funkcję dostawcy (tworzy i wprowadza do obrotu narzędzie AI generujące treści) oraz podmiotu stosującego (przykładowo, wykorzystuje to narzędzie do tworzenia reklam swojej działalności), to musi wypełnić oba obowiązki.
Tak. Role ustala się dla konkretnego podmiotu, systemu i sposobu jego wykorzystania (stanu faktycznego). Podmiot, który rozwija system i oferuje go pod własną nazwą, może być dostawcą, a jednocześnie – wykorzystując ten sam system we własnej działalności – podmiotem stosującym. Wtedy może odpowiadać równolegle za obowiązki z art. 50 ust. 1-2 i art. 50 ust. 3-4.
Nie. Wyjątki dotyczą tylko konkretnego obowiązku, w zakresie którego zostały ustanowione. Wyjątki dotyczące standardowej edycji i braku istotnej zmiany danych wejściowych lub ich semantyki odnoszą się do technicznego obowiązku dostawcy z art. 50 ust. 2. Nie dotyczą one obowiązków podmiotu stosującego w zakresie deepfake’ów lub określonych rodzajów tekstów w zakresie ujętym w art. 50 ust. 4.
Można to tak określić. Należy jednak zawsze zwracać uwagę na fakt, iż deepfake w AI Act nie jest rozumiany tylko jako treść bezpośrednio manipulacyjna lub dezinformacyjna.
Nie, o ile przy ich tworzeniu lub modyfikacji nie wykorzystano systemu AI. Art. 50 AI Act dotyczy wyłącznie sytuacji, w których zaangażowany jest system AI, przy czym charakter i stopień tego zaangażowania zależy od zakresu konkretnego obowiązku. Wykorzystanie systemu (w tym jego konkretnych funkcji lub narzędzi), które nie jest systemem AI, nie powoduje aktualizacji obowiązków z art. 50 AI Act.
Zgodnie z Wytycznymi Komisji Europejskiej z 20 lipca 2026 r. dotyczącymi realizacji obowiązków przejrzystości z art. 50 AI Act (dalej jako “Wytyczne Komisji” lub “Wytyczne”) sam kod źródłowy nie jest objęty obowiązkiem oznaczania z art. 50 ust. 2. Nie jest też deepfake’iem, ponieważ definicja deepfake’a obejmuje wyłącznie obraz, audio i wideo. Nie jest także tekstem informującym społeczeństwo o sprawach leżących w interesie publicznym.
Nie ma jednej odpowiedzi dla każdej infografiki. Każda infografika w zakresie art. 50 ust. 4 powinna być analizowana odrębnie, mając na uwadze zakres definicji deepfake’a oraz rodzaj tekstu, który na podstawie tego przepisu ma podlegać oznaczeniu. Proste wykresy, schematy lub infografiki zwykle co do zasady nie będą podlegały oznaczaniu.
Nie ma ogólnego wyłączenia dla materiałów wewnętrznych ani relacji B2B. Konkretna sytuacja może jednak sprawiać, iż ryzyko stwierdzenia naruszenia będzie niskie lub pomijalne.
Przykładowo: mniejsze ryzyko związane jest z sytuacją, w której deepfake nie jest publikowany, a jedynie przekazywany między osobami z zespołu pracującego nad daną treścią (np. w ramach jednego workspace’u albo przestrzeni chmurowej).
W przypadku art. 50 ust. 4 (oznaczanie deepfake’ów i określonych tekstów) zależy to od charakteru tekstu zawartego w dokumencie, tj. czy będzie on kwalifikowany jako tekst publikowany w celu informowania społeczeństwa o sprawach leżących w interesie publicznym. W przypadku art. 50 ust. 2 (oznaczanie wyników systemu AI) taki tekst powinien zostać oznaczony w ramach obowiązku dostawcy, biorąc pod uwagę zasady oznaczania zawarte w tym przepisie.
Nie. Państwa lub regiony nie mogą dowolnie zmieniać zakresu podstawowych obowiązków. Możliwa jest natomiast lokalizacja sposobu wykonania obowiązku (np. języka, formatu i dostępności) do konkretnego rynku oraz przewidywanej grupy odbiorców. Nie ma przy tym znaczenia, czy dostawca ma siedzibę lub znajduje się poza Unią Europejską. Obowiązek stosuje się do każdego podmiotu, który wykorzystuje wynik działania AI na terenie Unii.
II. Interakcja z AI: chatboty, voiceboty i automatyczne odpowiedzi
Jeżeli system AI sam, bezpośrednio komunikuje się z osobą fizyczną, dostawca powinien zapewnić informację o interakcji z AI, zgodnie z art. 50 ust. 1. Dotyczy to także reklamacji niezależnie od tego, czy odpowiedź jest udzielana na czacie, w aplikacji, e-mailem czy głosowo.
Jeżeli AI jedynie przygotowuje projekt odpowiedzi, a pracownik samodzielnie go weryfikuje, zatwierdza i wysyła jako własną wypowiedź, to nie dochodzi do bezpośredniej interakcji człowieka z AI w rozumieniu ust. 1. Granica zależy jednak od rzeczywistego procesu, a nie od nazwy narzędzia.
Informację należy przekazać najpóźniej przy pierwszej bezpośredniej interakcji z AI, przed przejściem do merytorycznej obsługi sprawy. Na czacie może to być komunikat otwierający, w voicebocie – słyszalne powitanie, a w automatycznej wiadomości – jasna informacja na początku treści.
Konkretne brzmienie i miejsce warto dobrać do kanału oraz profilu odbiorców. Przy dłuższych wypowiedziach warto rozważyć powtórzenie komunikatu.
To zależy od tego, czy jest to system AI prowadzący rzeczywistą, dwukierunkową i kontekstową wymianę informacji. Chatbot analizujący wiadomość i dobierający odpowiedź może podlegać pod art. 50 ust. 1.
Prosta, deterministyczna wiadomość typu „Dziękujemy za kontakt, odpowiemy w godzinach pracy”, uruchamiana identycznie po każdej wiadomości, może w ogóle nie być systemem AI ani bezpośrednią interakcją w rozumieniu Wytycznych. Najpierw trzeba więc ustalić, czy mamy do czynienia z systemem AI.
Jeżeli odpowiedź generuje lub dobiera system AI w ramach bezpośredniej interakcji, tak – użytkownik powinien zostać poinformowany od początku pierwszej interakcji. o ile jest to wyłącznie sztywna, wcześniej zaprogramowana wiadomość bez AI, art. 50 ust. 1 nie ma zastosowania.
Samo użycie słowa „automatyczna” nie rozstrzyga kwalifikacji. Konieczna jest weryfikacja, czy funkcja spełnia definicję systemu AI i prowadzi rzeczywistą wymianę z użytkownikiem.
AI Act wymaga informacji najpóźniej przy pierwszej interakcji, ale nie określa sztywnej częstotliwości przypomnień. Dodatkowe przypomnienie jest rekomendacją opartą na Wytycznych i zasadzie skuteczności informacji – może być uzasadnione po dłuższej przerwie, zmianie roli systemu, przejściu do szczególnie wrażliwego etapu, zapytania wprost przez użytkownika o to, czy ma do czynienia z systemem AI albo gdy użytkownik wydaje się w inny sposób zdezorientowany w kontekście rozmówcy.
Nie jest więc konieczne powtarzanie komunikatu przy każdej wypowiedzi. Organizacja powinna przyjąć proporcjonalne reguły i je udokumentować.
W świetle obecnych wymagań przejrzystości może to okazać się niewystarczające. „Wirtualny asystent” może opisywać funkcję, ale nie musi jasno ujawniać, iż rozmówcą jest system AI. Bezpieczniejsze jest sformułowanie wprost, np. „Jestem wirtualnym asystentem opartym na sztucznej inteligencji działającym w imieniu XYZ”.
Ocena zależy od kontekstu i grupy odbiorców. Wyjątek „oczywistości” należy interpretować ostrożnie, zwłaszcza przy naturalnie brzmiącym głosie i osobach o niższych kompetencjach cyfrowych.
Art. 50 ust. 5 wymaga jasności, rozróżnialności i zgodności z adekwatnymi wymogami dostępności. Przy ocenie „oczywistości” interakcji i skuteczności informacji należy uwzględnić przewidywaną grupę odbiorców, np. wiek, niepełnosprawność i kompetencje cyfrowe.
Rekomendacje UOKiK nie wynikają z art. 50, ale mogą pełnić funkcję pomocniczą z perspektywy ochrony konsumentów. Jednocześnie, spełnienie obowiązków przejrzystości nie oznacza automatycznie zgodności z adekwatnymi przepisami konsumenckimi. Oznacza to, iż formalnie poprawny komunikat (w świetle art. 50 AI Act) może np. wprowadzać konsumenta w błąd.
Nie ma ogólnego krajowego wyłączenia dla sektora prywatnego. Art. 50 ust. 1 przewiduje wyjątek, gdy interakcja z AI jest oczywista, oraz szczególne wyłączenie dla systemów dopuszczonych prawem do celów ścigania przestępstw.
Prawo krajowe może uzupełniać system nadzoru i inne obowiązki, ale nie powinno tworzyć ogólnego zwolnienia sprzecznego z bezpośrednio stosowanym AI Act.
III. Treści audio i głosy syntetyczne
W kontekście obowiązku oznaczania deepfake’ów, o ile treść spełnia definicję takiej treści, należy zastosować oznaczenie audio przed rozpoczęciem fragmentu zawierającego deepfake (np. audycja zawiera treść wygenerowaną przez AI w zakresie głosu reportera).
Tak – zobacz odpowiedź na pytanie wyżej.
To zależy, w jaki sposób została przekształcona. o ile modyfikacja dotyczy wyłącznie usunięcia szumów, normalizacji dźwięku lub zmiany formatu zapisu nagrania – nie powstanie deepfake. o ile modyfikacja zmieni głos lektora na inny, realistyczny, będziemy mieli do czynienia z deepfake’iem.
Sam fakt, iż syntetyczny głos nie imituje głosu konkretnej istniejącej osoby, nie wyklucza kwalifikacji jako deepfake. Zgodnie z Wytycznymi Komisji pojęcie to należy interpretować szeroko – może ono obejmować również realistyczny głos, który mógłby występować w rzeczywistości i który odbiorca mógłby niesłusznie uznać za autentyczny.
Tak, o ile spełnia definicję deepfake’a. Kontrola redakcyjna dotyczy wyjątku dla tekstów publikowanych w celu informowania społeczeństwa o sprawach leżących w interesie publicznym, a nie nagrania audio wygenerowanego przez AI.
Nie. Pochodzenie materiału bazowego nie rozstrzyga kwalifikacji finalnej wersji. o ile nagranie studyjne zostało istotnie zmodyfikowane przez AI i ostateczny materiał może zostać błędnie uznany za autentyczny – może powstać deepfake. o ile AI wykonała jedynie standardową korektę techniczną, obowiązek może nie powstać. Trzeba analizować końcowy materiał i zakres ingerencji, a nie tylko sposób pozyskania nagrania źródłowego.
To zależy od konkretnego programu i sposobu wykorzystania takiego serwisu. Sam fakt, iż materiał pogodowy został włączony do audycji radiowej, nie oznacza jeszcze, iż automatycznie można zastosować łagodniejsze zasady oznaczania przewidziane dla treści o charakterze artystycznym, twórczym, satyrycznym lub fikcyjnym.
Przy ocenie trzeba wziąć pod uwagę przede wszystkim charakter całej audycji, rolę serwisu pogodowego w programie oraz sposób jego prezentacji odbiorcom.
IV. Deepfake i treści syntetyczne: reklama, sceny fikcyjne i materiały mieszane
Nie każda modyfikacja spotu przy użyciu AI powoduje obowiązek oznaczenia. najważniejsze jest to, co AI zmieniło w finalnym materiale. o ile ingerencja ma wyłącznie techniczny/edycyjny charakter, np. dotyczy korekty koloru, dźwięku czy formatu, obowiązek co do zasady nie powstanie.
Jeżeli natomiast AI zmienia treść lub znaczenie przekazu w taki sposób, iż powstaje deepfake, materiał powinien zostać odpowiednio oznaczony, np. „Zmodyfikowano przy użyciu AI”.
Nie. AI Act nie ustanawia progu procentowego. choćby niewielki element może być istotny, o ile zmienia sens, kontekst lub autentyczność całego materiału. Ocena w kontekście deepfake’a ma charakter jakościowy, a nie ilościowy.
Punktem wyjścia jest ocena końcowego materiału jako całości. Nie można jednak ignorować pojedynczego elementu, który może powodować konkretną kwalifikację prawną.
Nierealność sceny nie zawsze eliminuje kwalifikację jako deepfake. Odbiorca może przez cały czas błędnie uznać, iż konkretna osoba uczestniczyła w przygotowaniu i realizacji takiej treści.
Co do zasady wyraźnie bajkowa, nierealistyczna kreacja nie będzie spełniać definicji deepfake’a. Nie oznacza to jednak, iż każdy materiał z fantastycznym elementem jest poza zakresem obowiązku oznaczania deepfake’a.
Jeżeli fotorealistyczny materiał może sugerować, iż pomnik rzeczywiście zmienił położenie, poruszył się lub został przekształcony, może powstać deepfake. o ile reklama ma formę animacji – deepfake nie powstanie. Ostateczna ocena zależy od konkretnego obrazu i kontekstu reklamy.
Tak. Wytyczne nakazują uznawać za „przedmioty” także zwierzęta lub inne biologiczne formy życia, w tym też owady.
To zależy. Wyraźnie animowana lub fantastyczna postać, której odbiorca nie uzna za autentyczny byt, zwykle nie spełni definicji deepfake’a. o ile jednak brand hero jest np. fotorealistycznym zwierzęciem i jest przedstawiany jak realny, może zostać uznany za deepfake.
Nie.
To zależy od charakteru finalnej grafiki. Materiał może zostać uznany za deepfake, o ile realistycznie sugeruje, iż dana osoba rzeczywiście znajdowała się nad morzem, i o ile odbiorca mógłby niesłusznie uznać takie przedstawienie za autentyczne.
Jeżeli natomiast wygenerowane tło ma wyraźnie fikcyjny lub fantastyczny charakter albo pełni wyłącznie funkcję estetyczną i nie wpływa istotnie na postrzeganie autentyczności materiału, obowiązek oznaczenia może nie powstać.
To zależy od tego, jakie tło zostało wygenerowane lub w jaki sposób istniejące tło zostało zmodyfikowane. Zwykła zmiana kolorów w ramach zdjęć typu mockup nie generuje obowiązku oznaczania deepfake’a. Inna kwalifikacja może mieć jednak miejsce, kiedy tło będzie zmienione na realistyczne i prezentujące produkt w warunkach, które mogą zostać błędnie uznane przez odbiorców za autentyczne (vide odp. na pyt. nr 36).
Tak. Zgodnie z Wytycznymi (s. 35): “(…) na przykład zastosowanie sztucznej inteligencji do korekcji kolorów, rozszerzania tła istniejących materiałów, dostosowywania lub zastępowania tła wyłącznie do celów estetycznych, komponowania i aranżowania istniejących produktów czy też zmiany skali obrazów wykorzystywanych w reklamach produktów lub na opakowaniach najprawdopodobniej będzie miało jedynie nieznaczny wpływ na postrzeganie przez odbiorcę autentyczności i prawdziwości reklamy oraz samego produktu”.
Jeżeli interfejs wiernie odpowiada rzeczywistemu produktowi, nie pokazuje nieistniejących funkcji i służy wyłącznie zastąpieniu danych przykładowymi, to ryzyko zakwalifikowania jako deepfake może być niskie. najważniejsze jest jednak to, czy odbiorca uzna obraz za autentyczny zrzut i czy ma to znaczenie dla jego decyzji.
Bezpieczne mogą być oznaczenia typu „widok poglądowy” lub „dane przykładowe”. Pełna ocena wymaga porównania grafiki z rzeczywistym interfejsem i kontekstem marketingowym.
Ocenia się całość materiału oraz to, co odbiorca może uznać za autentyczne. Fantastyczny element może sygnalizować fikcję, ale realistyczne otoczenie może równocześnie sugerować prawdziwe miejsce, wygląd inwestycji lub warunki użytkowania produktu.
Nie ma uniwersalnej zasady. o ile realistyczna warstwa przekazuje istotny komunikat, oznaczenie może być potrzebne mimo nierealnego elementu dominującego.
V. Treści tekstowe: weryfikacja, kontrola redakcyjna i odpowiedzialność za publikację
Nie. Obowiązek z art. 50 ust. 4 AI Act dotyczy tekstu, który jest publikowany w celu informowania społeczeństwa o sprawach interesu publicznego. Nie obejmuje automatycznie zwykłych opisów produktów, prywatnych wiadomości, dokumentów wewnętrznych, ofert B2B ani tekstów marketingowych.
Dodatkowo, choćby teksty informujące o sprawach leżących w interesie publicznym nie muszą być oznaczane, o ile zostały poddane weryfikacji przez człowieka lub kontroli redakcyjnej i gdy osoba fizyczna lub prawna ponosi odpowiedzialność redakcyjną za publikację treści.
Oznaczenie to powinno wprost informować, czy tekst został wygenerowany lub zmodyfikowany przez AI.
Niezależnie od tego, dostawca systemu generującego tekst może podlegać technicznemu obowiązkowi z art. 50 ust. 2 AI Act.
Zwykle nie. Takie teksty zwykle nie będą publikowane w celu informowania społeczeństwa o sprawach leżących w interesie publicznym. Poza tym standardowa korekta językowa, gramatyczna, stylistyczna albo porządkowanie treści są zwykłym działaniem edytorskim (tak jak np. poprawa koloru w zakresie grafik czy usuwanie szumów w zakresie audio), które zasadniczo nie będzie implikowało obowiązku oznaczenia.
Nie w sposób automatyczny. najważniejszy jest charakter ostatecznego tekstu (zob. odpowiedź na pytanie nr 41 powyżej). Oznaczenie będzie wymagane, o ile tekst spełni przesłanki określone w AI Act. o ile jednak redakcja tekstu wygenerowanego przez AI obejmowała co najmniej weryfikację prawdziwości treści, to nie musi on zostać oznaczony, pod warunkiem ponoszenia odpowiedzialności redakcyjnej przez odpowiedni podmiot.
Odsyłamy do pytań nr 41 i 42.
Chodzi o ostateczną odpowiedzialność prawną i faktyczną kontrolę nad publikacją. Taka osoba lub podmiot powinny mieć możliwość zatwierdzenia, zmiany albo odrzucenia treści z powodów merytorycznych oraz odpowiadać za jej opublikowanie. zwykle taką odpowiedzialność ponosi podmiot, który zamieszcza tekst w ramach swojej przestrzeni wydawniczej (np. na swoich kanałach w mediach społecznościowych albo na swojej stronie internetowej).
Pomocne w tym zakresie będą: opracowana procedura redakcyjna, oficjalne wskazanie odpowiedzialnego redaktora lub zespołu, udokumentowana historia zmian, zapis komentarzy i ich akceptacji, lista źródeł wykorzystanych do weryfikacji oraz potwierdzenie ostatecznego zatwierdzenia. Nie jest konieczne posiadanie wszystkich tego rodzaju elementów. Jednak zalecane jest, by było ich możliwie dużo lub też by stanowiły część polityki redakcyjnej obowiązującej pracowników.
Kontrola powinna dotyczyć treści merytorycznej, a nie wyłącznie formatowania, pisowni lub zgodności z identyfikacją wizualną.
Kontrola redakcyjna nie dotyczy wyłącznie określonych rodzajów mediów, np. prasy. Art. 50 ust. 4 AI Act może dotyczyć innych podmiotów publikujących teksty, o ile treść przed publikacją jest rzeczywiście sprawdzana i zatwierdzana przez człowieka, a za jej publikację odpowiedzialność redakcyjną ponosi konkretna osoba fizyczna lub prawna.
Tak, o ile weryfikacja obejmowała co najmniej weryfikację prawdziwości tekstu, a za jego publikację odpowiedzialność redakcyjną ponosi osoba fizyczna lub prawna.
Nie, o ile nie doszło do weryfikacji prawdziwości treści (radca prawny może weryfikować tylko formalną stronę dokumentu, ale już nie jego merytoryczną zawartość). Ponadto odpowiedzialność redakcyjna, o której mowa w art. 50 ust. 4 AI Act, dotyczy odpowiedzialności za publikację danej treści (radca prawny może nie być odpowiedzialny za publikację).
Można dobrowolnie użyć takiej formuły. Innym przykładem byłoby oznaczenie: „Tekst wygenerowało AI; treść zweryfikował człowiek/redakcja”.
Nie ma obowiązku opisywania całej historii edycji w ramach oznaczenia, o ile tekst ma zostać oznaczony jako wygenerowany lub zmodyfikowany przez AI. W przypadku tekstów o sprawach interesu publicznego rzeczywista, merytoryczna kontrola człowieka i odpowiedzialność redakcyjna mogą w ogóle wyłączyć obowiązek.
Co do zasady, zgodnie z art. 50 ust. 4 AI Act – nie, ponieważ opis produktu zwykle nie służy informowaniu opinii publicznej o sprawach interesu publicznego.
Taki tekst będzie treścią zmodyfikowaną, gdyż AI będzie działało bezpośrednio na przekazanym materiale tekstowym. Wierne tłumaczenie tekstu nie-poetyckiego może być traktowane jako standardowa i nieistotna edycja.
Jeżeli tłumaczony tekst dotyczy spraw interesu publicznego, merytoryczna weryfikacja tłumaczenia i odpowiedzialność redakcyjna mogą wyłączyć obowiązek oznaczenia z art. 50 ust. 4 AI Act.
Co do zasady nie. Odsyłamy do pytań nr 41 i 42.
VI. Jak oznaczać treści: język, forma, miejsce i widoczność oznaczenia
Oznaczenie ma jasno ujawniać, iż treść została sztucznie wygenerowana lub zmanipulowana. Rozróżnienie „Wygenerowane przez AI” i „Zmodyfikowane przy użyciu AI” jest rekomendowane z uwagi na wymóg jasności oznaczenia z art. 50 ust. 5 AI Act, ponieważ lepiej oddaje zakres ingerencji.
Kodeks i unijne ikony przewidują co prawda podstawowy symbol „AI”, ale jego samodzielne użycie powinno być oceniane pod kątem zrozumiałości i kontekstu z uwzględnieniem racjonalnie przewidywanego zakresu odbiorców treści.
Odsyłamy do pytania nr 55.
Odsyłamy do pytania nr 55.
Nie rekomendujemy go jako samodzielnego oznaczenia, ponieważ oznaczenie to nie ma jednego, utrwalonego prawnie lub społecznie znaczenia. Może być elementem grafiki, ale powinien mu towarzyszyć jednoznaczny tekst lub uznana ikona „AI” z uwagi na wymóg jasności oznaczenia z art. 50 ust. 5 AI Act.
W materiałach kierowanych do polskich konsumentów bezpieczniejsze (i bardziej rekomendowane z uwagi np. na ustawę o języku polskim) są sformułowania „Wygenerowane przez AI” oraz „Zmodyfikowane przy użyciu AI”, ewentualnie wersja dwujęzyczna. Akronim „AI” może pozostać (tj. nie musi być tłumaczony na “SI”), ponieważ jest międzynarodowo uznanym pojęciem oznaczającym sztuczną inteligencję, którym posługują się też osoby z Polski. Jednakże dostrzegamy możliwość argumentacji (np. w obrocie niekonsumenckim), iż oznaczenia w języku angielskim mogą być stosowane z uwagi na to, iż są one zgodne z językiem oficjalnych oznaczeń zaprezentowanych przez Komisję Europejską.
Nie. Odsyłamy do pytania nr 59.
Odsyłamy do pytania nr 59.
Tak, z uwagi na wymóg jasności oznaczenia z art. 50 ust. 5 AI Act. Kluczowa jest analiza z perspektywy zamierzonej oraz racjonalnie przewidywalnej grupy odbiorców.
Ten sam angielski komunikat może być wystarczający w profesjonalnej, międzynarodowej usłudze B2B, a niewystarczający w masowej reklamie skierowanej do polskich konsumentów. Jednocześnie odsyłamy do odpowiedzi na pytanie nr 59.
AI Act nie wskazuje obowiązkowego miejsca. Oznaczenie powinno być łatwo zauważalne, odróżnialne od tła, niezasłonięte przez elementy interfejsu i widoczne przy pierwszym kontakcie. W praktyce trzeba uwzględnić kadrowanie na urządzeniach mobilnych, nakładki platformy, kontrast i możliwość dalszego udostępniania.
Nie. Informacja musi się wyróżniać. Zbyt mały tekst nie spełnia tego warunku. W przypadku informacji umieszczanej poza obszarem zdjęcia – zależy to od charakteru treści oraz całego kontekstu, tj. wyglądu danej przestrzeni.
Przykładowo: oznaczenie widoczne dopiero po rozwinięciu opisu może zostać uznane za nieskuteczne.
Odsyłamy do odpowiedzi na pytanie nr 64. W naszej ocenie bezpieczniejsze jest oznaczenie bezpośrednio na materiale lub wyraźna nakładka platformy.
Może być odpowiednim narzędziem. Podmiot stosujący przez cały czas jednak odpowiada za wykonanie obowiązku i zapewnienie, iż jest on zrealizowany zgodnie z art. 50 ust. 5 AI Act.
Najbezpieczniej oznaczać każdą grafikę lub slajd, który może być oglądany albo dalej udostępniany samodzielnie. Jedno ogólne zastrzeżenie na początku prezentacji może nie wystarczyć, przy czym można uwzględnić bardziej elastyczne podejście, o ile treść stanowi część pracy lub programu o wyraźnie artystycznym, twórczym, satyrycznym, fikcyjnym lub analogicznym charakterze.
Zwykle nie. Należy wybrać oznaczenie, które najlepiej opisuje finalny materiał lub jego element.
Jeżeli materiał ma różne warstwy, można użyć podstawowego symbolu wraz z krótkim doprecyzowaniem zakresu działania AI w ramach poszczególnych warstw. Dwie sprzeczne etykiety mogą dezorientować, co będzie sprzeczne z wymogami jasności oznaczenia z art. 50 ust. 5 AI Act.
VII. Obowiązki w czasie: materiały istniejące, ponowne wykorzystanie i okresy przejściowe
Tak. Samo wcześniejsze wytworzenie pliku nie wystarcza. Kluczowa jest data opublikowania treści.
Zgodnie ze stanowiskiem Komisji nie ma obowiązku retroaktywnego oznaczania treści wygenerowanych i już udostępnionych przed tą datą.
Jeżeli jednak materiał po dniu 2 sierpnia 2026 r. zostaje wykorzystany w nowej kampanii, ponownie opublikowany albo przeniesiony do innego kanału komunikacji – oznaczenie powinno się pojawić, gdyż będzie to nowa publikacja.
To pytanie nie zostało rozstrzygnięte wprost dla wszystkich modelu emisji. o ile materiał jedynie pozostaje dostępny w archiwum, można argumentować, iż nie podlega oznaczeniu wstecznemu. Kolejne emisje, płatna kontynuacja kampanii lub aktywne ponowne kierowanie materiału do odbiorców po dniu 2 sierpnia 2026 r. mogą jednak zostać potraktowane jako nowe publikacje.
Z uwagi na ryzyko interpretacyjne rekomendowane jest oznaczenie materiałów pozostających w aktywnej emisji (np. reklama wygenerowana przez AI, której pierwsza emisja w TV miała miejsce przed 2 sierpnia 2026 r., ale jej kolejne emisje są zaplanowane w późniejszej dacie).
Nie. Ograniczony okres przejściowy dotyczy wyłącznie obowiązku technicznego oznaczania i wykrywalności z art. 50 ust. 2 AI Act dla systemów wprowadzonych do obrotu przed 2 sierpnia 2026 r. Zgodnie z AI Omnibus dostawcy takich systemów mają czas do 2 grudnia 2026 r. na zapewnienie zgodności z tym wymogiem.
Nie odracza to m.in. obowiązku informowania o bezpośredniej interakcji z AI ani widocznego ujawniania deepfake’ów.
VIII. Kiedy oznaczenie nie jest wymagane: standardowa edycja i funkcje pomocnicze
Co do zasady nie. o ile jednak korekta prowadzi do zmiany adekwatności produktu, wyglądu osoby, przebiegu wydarzenia lub innego istotnego elementu, to powinna ona podlegać oznaczeniu w zakresie art. 50 ust. 4 AI Act.
Nie, o ile narzędzie poprawia pisownię, gramatykę, interpunkcję lub drobne elementy stylu. W zakresie art. 50 ust. 2 AI Act jest to standardowa funkcja pomocnicza. Nie będzie to także modyfikacja konieczna do oznaczenia na podstawie art. 50 ust. 4 AI Act.
Tak. AI Act nie wymaga ogólnej formuły „powered by AI” przy każdym użyciu narzędzia. Standardowa poprawa maila nie uruchamia obowiązku widocznego oznaczenia. Odsyłamy też do pytania nr 73 i 74.
IX. Art. 50 AI Act a inne regulacje: prawo autorskie, konsumenckie i inne przepisy
Nie. Zgodność z art. 50 AI Act nie oznacza, iż materiał jest zgodny z innymi przepisami. Oznaczona reklama może przez cały czas wprowadzać w błąd co do adekwatności produktu, zawierać fikcyjną opinię, naruszać prawo do wizerunku, głosu, dobra osobiste albo prawa autorskie.
Tak, ponieważ taki influencer, choć nie istnieje w rzeczywistości, to jest wysokie prawdopodobieństwo, iż mógłby istnieć. Z tego względu może on zostać niesłusznie uznany przez odbiorcę za element autentyczny lub prawdziwy.
Tak. Etykieta, umieszczona ze względu na art. 50 AI Act, informuje tylko o pochodzeniu materiału. o ile wizualizacja sugeruje adekwatności, funkcje lub cechy, których produkt nie ma, może dojść do naruszenia prawa ochrony konsumentów.
X. Dostępność oznaczeń
Wymóg oznacza konieczność weryfikacji, czy w zakresie takich treści istnieją w danej sytuacji wymogi dostępności, tj. wymogi określające cechy, które oznaczenie musi spełniać, aby uwzględniało potrzeby osób z niepełnosprawnościami. Zakres konkretnych wymagań zależy od rodzaju materiału i podmiotu oraz od przepisów sektorowych dotyczących dostępności.
Nie. Art. 50 ust. 5 AI Act odsyła do „mających zastosowanie wymagań dostępności”, wynikających z odpowiednich przepisów UE i prawa krajowego, a nie do szerokiego zakresu pojęć związanych z dostępnością jako taką.
XI. Organizacja zgodności: agencje, role i umowy
Reklamodawca może wymagać od agencji informacji o używanych narzędziach i zakresie AI, uprzedniej akceptacji kluczowych zastosowań, zachowania metadanych i plików źródłowych, przekazywania informacji potrzebnych do klasyfikacji treści oraz zgłaszania incydentów i wątpliwości, a także każdorazowej informacji o wykorzystaniu AI oraz o zakresie takiego wykorzystania.
Reklamodawca może także kontrolować agencję w zakresie przekazania konkretnych wytycznych w zakresie wykorzystania AI (w tym promptów lub draftów wizualizacji docelowych), co do których agencja będzie zobowiązana stosować się bezwzględnie.
Warto uregulować co najmniej: zakres dopuszczalnego użycia AI, obowiązek ujawniania narzędzi i źródeł, podział ról z AI Act, kryteria oznaczania, sposób akceptacji materiałów, zachowanie oznaczeń i metadanych, dokumentowanie procesu, prawa do materiałów wejściowych i outputów, zasady w zakresie dóbr osobistych i praw własności intelektualnej (zwłaszcza praw autorskich), obowiązek współpracy z organem oraz zasady odpowiedzialności. Konkretne klauzule powinny odpowiadać modelowi produkcji i dystrybucji.
Może pozostać podmiotem stosującym, o ile to on decyduje o użyciu systemu, celu kampanii, odbiorcach, zasadach tworzenia treści i finalnej publikacji, a agencja działa w jego imieniu, pod jego kontrolą i w zakresie przekazanych przez reklamodawcę instrukcji czy wytycznych. Podmiot nie przestaje być podmiotem stosującym tylko dlatego, iż techniczną obsługę wykonuje podwykonawca.
Agencja może jednak również pełnić własną rolę, zależnie od zakresu samodzielności. To wymaga analizy umowy i rzeczywistego zakresu współpracy oraz procesu decyzyjnego.
XII. Egzekwowanie obowiązków: sankcje, nadzór i praktyka organów
Naruszenie art. 50 może skutkować administracyjną karą pieniężną w wysokości do 15 mln EUR albo w przypadku przedsiębiorstwa – do 3% całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku obrotowego. Dla MŚP, startupów i małych spółek o średniej kapitalizacji stosuje się niższy z adekwatnych pułapów. Decyzja w sprawie naruszenia AI Act wydawana przez KRiBSI będzie zawierać także środki nakazujące usunięcie skutków naruszenia obowiązków wynikających z AI Act. Treść takiej decyzji będzie także udostępniana w BIP.
W AI Act i w ustawie ustanawiającej KRiBSI nie przewidziano “okresu bezkarności”. Zakładamy, iż KRiBSI może zacząć działać w zakresie kar z pewnym opóźnieniem z uwagi na konieczność stworzenia odpowiednich zasobów organizacyjnych, technicznych i ludzkich.
Podstawy prawne i materiały interpretacyjne:
• AI Act – art. 3, 50 i 99: https://ai-act-service-desk.ec.europa.eu/en/ai-act/article-50 oraz https://ai-act-service-desk.ec.europa.eu/en/ai-act/article-99
• Wytyczne Komisji Europejskiej dotyczące obowiązków przejrzystości z art. 50 AI Act, opublikowane 20 lipca 2026 r.: https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/library/guidelines-transparency-obligations-providers-and-deployers-ai-systems
• FAQ Komisji Europejskiej „Transparency obligations under Article 50 of the AI Act”: https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/faqs/transparency-obligations-under-article-50-ai-act
• Kodeks postępowania w zakresie przejrzystości treści generowanych przez AI z 10 czerwca 2026 r.: https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/policies/code-practice-ai-generated-content
• Unijne ikony do oznaczania treści generowanych i modyfikowanych przez AI: https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/policies/eu-icons-labelling-ai-generated-content
• Rozporządzenie (UE) 2026/1744 („AI Omnibus”): https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX%3A32026R1744
• Ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji (Dz.U. z 2026 r. poz. 1003): https://dziennikustaw.gov.pl/DU/2026/1003
Stan prawny i stan materiałów interpretacyjnych: 18 sierpnia 2026 r.






