Do weryfikacji podatkowych rozliczeń wykorzystujemy informacje z różnych baz danych i systemów informatycznych – przyznało Ministerstwo Finansów w odpowiedzi dla „Rzeczpospolitej”. Zapytaliśmy o kontrole przedsiębiorców, którzy odliczają 100 proc. VAT z wydatków na firmowe samochody. Głośno o nich ostatnio na forach księgowych i w mediach.
– Faktycznie, w ostatnich tygodniach fiskus zainteresował się firmowymi autami. Do przedsiębiorców wysyłane są wezwania do przedstawienia ewidencji przebiegu pojazdu i są porównywane z danymi, które skarbówka posiada z ANPRS (Automatycznego Systemu Rozpoznawania Numerów Rejestracyjnych), czyli z kamer rozmieszczonych na drogach, np. na odcinkowych pomiarach prędkości czy punktach poboru opłat – mówi Iwona Golec, doradca podatkowy, właścicielka kancelarii doradztwa podatkowego.
Odliczenie VAT
Przypomnijmy, iż zgodnie z ustawą o VAT podatek można odliczyć w 100 proc. tylko wtedy, gdy samochód osobowy jest wykorzystywany wyłącznie na potrzeby opodatkowanej działalności gospodarczej. choćby sporadyczne użycie auta do spraw prywatnych powoduje, iż od wszystkich wydatków przysługuje tylko 50 proc. odpis. Przedsiębiorca, który chce skorzystać z pełnego odliczenia, musi złożyć w urzędzie skarbowym informację VAT-26, wprowadzić w firmie zasady używania auta wykluczające jego prywatne wykorzystywanie oraz prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu. Powinny się w niej znaleźć m.in. opis trasy, cel wyjazdu, stan licznika, liczba przejechanych kilometrów.
Co wtedy, gdy zapisy w ewidencji nie zgadzają się ze zdjęciami z kamer? Na przykład przedsiębiorca mający firmę w Szczecinie i zgodnie z ewidencją jeżdżący tylko po klientach w najbliższej okolicy został złapany przez monitoring na trasie do Rzeszowa?
Kwestionowanie pełnego odliczenia
– Skarbówka zakwestionuje pełne odliczenie VAT. Zarówno od wydatków na zakup czy leasing auta, jak i na eksploatację (paliwo, remonty). I to za kilka lat. Może wyjść z tego pokaźna zaległość – mówi Aleksandra Kozak, właścicielka biura rachunkowego Konto.
– Taką zaległość trzeba zapłacić wraz z odsetkami za zwłokę. Do tego może dojść grzywna z kodeksu karnego skarbowego za podawanie nieprawdy w deklaracjach – dodaje Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA.
Iwona Golec przypomina, iż obecne zasady rozliczania firmowych aut zostały wprowadzone już w latach 2014–2015. Skarbówka od razu na starcie zapowiadała, iż o 100 proc. odpis VAT będzie ciężko. Na początku też sprawdzała tych, którzy odważyli się na pełne odliczenie (pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej” z 13 lutego 2015 r.).
– Potem jednak przez wiele lat był spokój. Fiskus nie interesował się przedsiębiorcami odliczającymi 100 proc. VAT od samochodów. Być może teraz uznał, iż mają za dobrze – mówi Grzegorz Gębka.
Odpowiedź MF
O przybliżenie zasad weryfikacji firmowych pojazdów poprosiliśmy jeszcze w czerwcu Ministerstwo Finansów. Zapytaliśmy, czy administracja skarbowa wykorzystuje dane z ANPRS, czy są one porównywane z informacjami z ewidencji przebiegu pojazdu, czy czynności sprawdzające, o których ostatnio głośno, to szersza akcja czy pojedyncze przypadki? Ministerstwo odpowiedziało tak: „czynności sprawdzające stanowią uproszczoną formę weryfikacji schematy wykonywania obowiązków podatkowych. W ich toku organ wykorzystuje informacje, dane i dokumenty pozostające w jego posiadaniu, w tym dostępne w systemach informatycznych oraz bazach danych, a także wyjaśnienia i materiały przekazywane przez podatnika. W przypadku, gdy wyjaśnienie sprawy wymaga przeprowadzenia czynności dowodowych, zastosowanie znajdują inne, bardziej sformalizowane tryby postępowania przewidziane przepisami prawa podatkowego (kontrola podatkowa, kontrola celno-skarbowa, postępowanie podatkowe)”.
Eksperci podkreślają, iż zdecydowana większość przedsiębiorców odlicza tylko 50 proc. VAT od firmowych samochodów. – To bezpieczniejsze rozwiązanie. Nie muszą prowadzić ewidencji przebiegu pojazdu, im kontrola raczej nie grozi – mówi Aleksandra Kozak.
KONTROLE
Skarbówka może też zanegować koszty
Kontrole samochodów to nie tylko problem w VAT. Kłopoty może mieć też przedsiębiorca, który zalicza wszystkie wydatki na eksploatację auta (będącego środkiem trwałym albo leasingowanym) do kosztów PIT/CIT. Pełne rozliczenie jest wprawdzie możliwe, ale tylko wtedy, gdy pojazd jest wykorzystywany jedynie w celach służbowych. Powinna to potwierdzać ewidencja przejazdów. jeżeli przedsiębiorca korzysta z samochodu też do celów prywatnych, w kosztach rozliczy 75 proc. wydatków na eksploatację, np. zakupy paliwa, mycie czy naprawę. Gdy więc okaże się, iż auto jest wykorzystywane na osobiste potrzeby, skarbówka zakwestionuje część kosztów.
Z kolei wydatki na zakup samochodu osobowego można rozliczyć w firmowych kosztach poprzez odpisy amortyzacyjne. Fiskus potwierdza w interpretacjach, iż amortyzacji nie wyklucza wykorzystywanie firmowego auta także na cele prywatne. Trzeba jednak pamiętać, iż odpisy są podatkowym kosztem tylko do wysokości limitów określonych w ustawach o PIT/CIT. Limity są też przy leasingu.

6 godzin temu





