Chociaż plan wyszukiwarkowego giganta wydaje się mieć same plusy, to wielu internatów zarzuca mu, iż jest tylko pretekstem do kolejnych działań cenzorskich.
Google ogłosiło wprowadzenie nowej funkcjonalności, która ma pomóc z usuwaniem naszych zdjęć, które z jakiegoś powodu znalazły się w sieci, a nie powinny. Mowa tutaj zarówno o intymnych fotkach, którymi w ramach zemsty ktoś postanowił się podzielić, jak i tymi, które po prostu z różnych względów nam nie odpowiadają. Co ważne, ma to dotyczyć również obrazów wygenerowanych na nasze podobieństwo przez AI oraz manipulacji.
Funkcja jest już dostępna w szeregu państw, w tym Polsce

Oczywiście na pierwszy rzut oka ciężko zarzucić tutaj korporacji złe zamiary. Narzędzie kontynuuje dotychczasowe działania Google mające na celu ochronę prywatności i bezpieczeństwa użytkowników w sieci. Jednak część z internatów twierdzi, iż jest to prosta droga do usuwania niewygodnych treści politycznych i w rezultacie będzie służyć tylko zwiększeniu cenzury. Opinie tego typu wydają się jednak na wyrost, jako iż politycy, firmy jak i różnorakie organizacje miały już wiele możliwości usuwania nieodpowiadających im treści.
Funkcjonalność jest już dostępna w szeregu krajów,w tym Polsce. Aby uzyskać do niej dostęp musimy kliknąć na zdjęcie w wynikach wyszukiwania i rozwinąć opcje. Następnie wybieramy „Usuń wynik”, a jako powód zaznaczamy„Przedstawia mnie w kontekście seksualnym”. W kilku kolejnych krokach odpowiadamy na zadawane pytania, opcjonalnie dodajemy więcej wyników oraz podajemy dane osobowe. Stan żądania możemy na bieżąco monitorować dzięki naszego konta Google.

4 godzin temu