Spółdzielnia Mieszkaniowa „Bródno” została nagrodzona Symbolem Polskiej Spółdzielczości 2024. Ta warszawska spółdzielnia, wielkości średniego miasta, od lat stawia na kreatywność i konstruktywne rozwiązania. Ale nie zawsze jest łatwo. O trudnościach codziennego funkcjonowania ze Sławomirem Antonikiem, prezesem zarządu, rozmawia Grażyna Herich

Na czym pragną się państwo skupić najbardziej w tym roku?
Na nieustającej, bieżącej analizie i optymalizacji kosztów – głównie w związku z drastycznie rosnącymi opłatami, szczególnie niezależnymi od spółdzielni; ale także w obszarze usług konserwacji i obsługi budynków. Sprawą niezwykle istotną jest regulacja stanu prawnego gruntów znajdujących się we władaniu spółdzielni. To jedynie spółdzielnia, jako władająca w imieniu swoich członków (na dzień 5 grudnia 1990 roku), jest uprawniona do uzyskania prawa wieczystego użytkowania albo własności gruntów zabudowanych budynkami wybudowanymi ze środków własnych. Dopiero po potwierdzeniu uzyskania tych praw możliwe stanie się uwłaszczenie naszych członków. W związku z brakiem zakończenia jakichkolwiek postępowań w zakresie regulacji stanów prawnych, zarząd, przy akceptacji Rady Nadzorczej, podjął decyzję o wszczęciu postępowań prawnych prowadzących do rozstrzygnięcia słuszności roszczeń członków spółdzielni. Spółdzielnia złożyła pozew przeciwko Miastu Stołecznemu Warszawa o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli o ustanowienie na rzecz spółdzielni użytkowania wieczystego części gruntów, bez konieczności uiszczania pierwszej opłaty, oraz o nieodpłatne przeniesienie własności budynków znajdujących się na tych gruntach. Do tego pochylamy się nad realizacją programu inwestycyjnego, jeżeli tak zdecydują członkowie. To są na dzisiaj najważniejsze wyzwania dla Spółdzielni Mieszkaniowej „Bródno”.

Jak w tym momencie wyglądają plany inwestycyjne?
Ponad 2 lata temu zakończyliśmy realizację inwestycji przy ulicy Kondratowicza 27 – „BRÓDNO CENTRUM”. W miejscu starego pawilonu powstał budynek wielorodzinny z lokalami usługowymi w parterze i garażem podziemnym. Takich pawilonów przy ul. Kondratowicza jest więcej, przy czym są to budynki z lat 70., nadszarpnięte zębem czasu, wymagające remontu. Pytanie: czy warto w nie inwestować? Nowe lokale łatwiej będzie wynająć. Oczywiście myślimy o dalszych inwestycjach. Dokonaliśmy analizy możliwości i przygotowaliśmy koncepcję wieloletniego programu inwestycyjnego.
Rada Nadzorcza zaopiniowała go pozytywnie, zostanie on powtórnie przedstawiony najbliższemu Walnemu Zebraniu Członków do zatwierdzenia. o ile WZC podejmie uchwałę, konieczne jeszcze będzie zbadanie opłacalności inwestycji. Analizy te potwierdzą zasadność i warunki realizacji w każdej z planowanych lokalizacji. Inwestycje realizowane będą, jak poprzednie, wyłącznie z wpłat pokrywających wszystkie koszty budowy, wnoszonych przez uczestników inwestycji. Zaliczana każdorazowo do kosztów inwestycji wartość rynkowa działek inwestycyjnych pozwoli nabyć do majątku spółdzielni części powierzchni usługowej. W przyszłości najem tych powierzchni pozwoli wygenerować dodatkowe przychody naszym członkom. Decyzja w tej sprawie należy oczywiście wyłącznie do nich.

Proszę o przybliżenie czytelnikom kwestii płatności za media. Czy spółdzielnia jest tu beneficjentem, czy raczej pośrednikiem? Jakie są wady takiego pośrednictwa?
To bardzo istotny problem. Członkom spółdzielni sugeruje się, iż administrujące zasobami mieszkaniowymi spółdzielnie obciążają mieszkańców jakimiś bliżej nieokreślonymi, dodatkowymi kwotami. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do przepisów zarówno prawa energetycznego, jak i prawa spółdzielczego. Namawiam wszystkich do weryfikacji faktur dotyczących poszczególnych węzłów cieplnych oraz nieruchomości. W dokumentach jest prawda i fakty świadczą na korzyść spółdzielni. Zupełnie nie rozumiem, jaki cel ma narracja powodująca niepewność mieszkańców i obniżająca zaufanie do organów spółdzielni. Chyba, iż chodzi o kolejny krok na drodze do likwidacji tego typu działalności w naszym kraju.

A jakie jest pańskie wrażenie w kontekście minionego roku pod kątem spójności działań państwa spółdzielni?
Postępowanie kilku osób, którym widocznie zależy na zablokowaniu korzystnych dla członków działań, spowodowało niemożność podjęcia bardzo istotnych uchwał w trybie głosowania na piśmie nad uchwałami Walnego Zgromadzenia. To się powtarza już po raz kolejny. Po pierwsze: nie dopuszczono do uruchomienia środków z nadwyżki finansowej wypracowanej przez spółdzielnię. Po drugie: nie dopuszczono do tego, żeby uregulować w statucie sprawy chociażby kosztów funkcjonowania organów i ilości członków tych organów, a przede wszystkim możliwości wyboru nowej Rady Nadzorczej.
Co to realnie oznacza dla zarządu i członków spółdzielni?
Nie podzielone pieniądze z nadwyżki mają dziś o wiele mniejszą wartość nabywczą niż kilka lat temu. Przyczyniła się do tego inflacja, ale też wzrost kosztów w branży materiałowo-usługowej. Ponadto każda firma, każda instytucja potrzebuje rozwoju, modernizacji, nowych technologii. Taką dziedziną jest choćby zautomatyzowanie księgowości, które ułatwia pracę, eliminuje błędy i oszczędza czas. Chcemy tę dziedzinę w naszej spółdzielni zrestrukturyzować i robimy to, ale dużo wolniej, niż byśmy to robili, gdyby zapadły stosowne decyzje o podziale nadwyżki bilansowej. Tracimy też realne pieniądze wynikające z braku decyzji o ograniczeniu liczby członków i wynagrodzeń Rady Nadzorczej i Rad Osiedli.
Dziękuję za rozmowę i życzę pomyślnego rozwiązania spraw.