
Kalifornijski sąd częściowo oddalił pozew zbiorowy przeciwko Apple, w którym firma była oskarżana o naruszanie prywatności użytkowników iPhone’ów.
Sprawa dotyczyła zbierania danych analitycznych z aplikacji systemowych – rzekomo niezależnie od tego, czy użytkownik wyraził na to zgodę podczas konfiguracji urządzenia.
Sędzia uznał, iż przekazywane dane nie spełniają prawnej definicji „informacji poufnych” ani „komunikacji” w rozumieniu przywołanych przepisów. Z tego powodu zarzuty naruszenia prywatności zostały odrzucone, choć powodowie dostali jeszcze jedną, mało prawdopodobną szansę na zmianę treści pozwu.
Firma Apple zaprzeczyła, iż jej praktyki gromadzenia danych naruszały prawo i zwróciła się do sądu o oddalenie tej części pozwu. Bloomberg Law donosi, iż sędzia prowadzący sprawę przychylił się do tego wniosku.
We wtorek sędzia Edward J. Davila przychylił się do wniosku Apple o oddalenie części pozwu zbiorowego dotyczącego naruszenia prywatności, w którym zarzucano naruszenie kalifornijskiej ustawy o naruszeniu prywatności, konstytucji stanu Kalifornia, stanowego prawa dotyczącego nieuczciwej konkurencji, naruszenie dorozumianej umowy oraz ustawy stanu Pensylwania o podsłuchiwaniu i kontroli nadzoru elektronicznego.
Orzeczenie opiera się głównie na interpretacji prawa, a nie na jednoznacznej ocenie samych praktyk Apple. Wszystko wskazuje jednak na to, iż dane są analizowane zbiorczo i oddzielone od tożsamości konkretnych użytkowników.
Jeśli artykuł Kalifornijski sąd: Apple nie naruszyło prywatności użytkowników iPhone’ów nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu





