Wersja publikowana w formacie PDF
- Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi /nr 71/
- Poseł Jan Krzysztof Ardanowski /Republikanie/
- Poseł Jacek Bogucki /PiS/
- Prezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Staropolskich Adrian Bukowski
- Poseł Elżbieta Burkiewicz /Polska 2050-TD/
- Przewodniczący Związku Zawodowego Rolnictwa „Samoobrona” Marek Duszyński
- Poseł Piotr Głowski /KO/
- Zastępca przewodniczącego Związku Zawodowego Rolników „Ojczyzna” Mariusz Gołębiowski
- Poseł Andrzej Kryj (PiS) – spoza składu Komisji
- Pełnomocnik Związku Zawodowego Rolnictwa „Korona” Daniel Korona
- Sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski
- Członek zarządu Podlaskiej Izby Rolniczej Zdzisław Łuba
- Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski /PSL-TD/
- Doradca Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej Michał Pajchel
- Legislator Wojciech Paluch
- Prezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Ziemi Świętokrzyskiej Agnieszka Pawlikowska
- Poseł Lucjan Marek Pietrzczyk /KO/
- Poseł Kazimierz Plocke /KO/
- Prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Lublinie Piotr Różyński
- Poseł Jarosław Rzepa /PSL-TD/
- Prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Gdańsku Antoni Rzepka
- Dyrektor generalny Krajowej Izby Biopaliw oraz Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju Adam Stępień
- Poseł Robert Telus /PiS/
- Prezes zarządu Krajowego Związku Rewizyjnego Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych Łukasz Zbonikowski
– pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych (druk nr 953).
W posiedzeniu udział wzięli: Stefan Krajewski sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi wraz ze współpracownikami, Lucjan Zwolak zastępca dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wraz ze współpracownikami, Adam Stępień dyrektor generalny Krajowej Izby Biopaliw oraz Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju, Dariusz Goszczyński prezes Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej, Łukasz Zbonikowski prezes zarządu Krajowego Związku Rewizyjnego Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych, Zdzisław Łuba członek zarządu Podlaskiej Izby Rolniczej, Agnieszka Falba-Gałkowska dyrektor biura Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych, Adrian Bukowski prezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Staropolskich, Agnieszka Pawlikowska prezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Ziemi Świętokrzyskiej ze współpracownikami, Antoni Rzepka prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Gdańsku, Piotr Różyński prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Lublinie, Krzysztof Żukowski sekretarz Regionalnego Związku Pszczelarzy w Elblągu, Daniel Tadajewski członek zarządu Regionalnego Związku Pszczelarzy w Toruniu, Łukasz Gwizdała dyrektor operacyjny Stowarzyszenia Producentów Pomidorów i Ogórków pod Osłonami, Olga Antecka członek Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Młodych Pszczelarzy, Przemysław Gierchatowski członek Sądu Koleżeńskiego Stowarzyszenia Pszczelarzy Polskich „Polanka”, Michał Pajchel doradca Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej, Marek Duszyński przewodniczący Związku Zawodowego Rolnictwa „Samoobrona”, Mariusz Gołębiowski zastępca przewodniczącego Związku Zawodowego Rolników „Ojczyzna” oraz Daniel Korona pełnomocnik Związku Zawodowego Rolnictwa „Korona”.
W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Anna Rajewska i Jarosław Żołądź – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych; Jarosław Lichocki i Wojciech Paluch – legislatorzy z Biura Legislacyjnego.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dzień dobry.Otwieram posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Witam państwa posłów, witam przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z sekretarzem stanu panem Stefanem Krajewskim na czele, przedstawicieli Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa z zastępcą dyrektora generalnego panem Lucjanem Zwolakiem na czele oraz wszystkich przybyłych gości.
Na podstawie listy obecności stwierdzam kworum.
Porządek dzienny dzisiejszego posiedzenia został państwu dostarczony i obejmuje pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych (druk nr 953). Czy są uwagi do porządku obrad?
Poseł Kazimierz Plocke (KO):
Nie ma.Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Nie widzę uwag, nie słyszę. Porządek dzienny uważam za przyjęty.Czy w posiedzeniu uczestniczą osoby wykonujące zawodową działalność lobbingową? jeżeli tak, to proszę o przedstawienie się i poinformowanie, jaką firmę reprezentują. Nie słyszę, więc ich nie ma.
Szanowni państwo, marszałek Sejmu zgodnie z art. 37 ust. 1 i art. 40 ust. 1 regulaminu Sejmu 9 stycznia 2025 r. skierował powyższy projekt ustawy do Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi do pierwszego czytania. Przystępujemy zatem do realizacji porządku dziennego. Przypominam, iż zgodnie z art. 39 ust. 1 regulaminu Sejmu pierwsze czytanie obejmuje uzasadnienie projektu przez wnioskodawcę, debatę w sprawach ogólnych zasad projektu oraz pytania posłów i odpowiedzi wnioskodawców.
Bardzo proszę o zabranie głosu pana ministra Stefana Krajewskiego w celu przedstawienia uzasadnienia projektu. Proszę, panie ministrze.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski:
Szanowny panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, przede wszystkim chcę podać trochę informacji ogólnych – z czego w ogóle wzięła się kwestia funduszy promocji.Jest to odpowiedź na potrzeby branży rolno-spożywczej, która po wejściu Polski do Unii Europejskiej zaczęła zgłaszać swoje problemy związane z tym, jakie wyzwania niosło zapewnienie konkurencyjności krajowej gospodarki w warunkach globalnego rynku. Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej reprezentanci poszczególnych branż postulowali o podejmowanie takich działań, które miałyby na celu stworzenie mechanizmu, który miał zapewnić skuteczną promocję branżową, poprawę jakości produkowanych wyrobów oraz integrację branżową.
Wzorem doświadczeń, które miały już państwa zachodnie, stworzono działanie, które miało na celu wspieranie producentów sektora rolno-spożywczego. Zostało to określone ustawą z dnia 22 maja 2009 r. o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych, na mocy której utworzono dziewięć funduszy promocji, w tym: mleka, mięsa wieprzowego, mięsa wołowego, mięsa końskiego, mięsa owczego, ziarna zbóż i przetworów zbożowych, owoców i warzyw, mięsa drobiowego, ryb. Fundusz Promocji Roślin Oleistych został utworzony w sierpniu 2019 r.
Obecny kształt funduszy promocji wynika z długotrwałych konsultacji społecznych, podczas których to organizacje branżowe reprezentujące producentów wnioskowały, aby wpłata na fundusze pobierana była od rolników, producentów produktów rolno-spożywczych. Warunkiem przyjęcia powyższego rozwiązania było ustalenie takiego składu komisji zarządzającej, w którym producenci będą mieli decydujący głos. Środkami funduszy promocji zarządzają wyłącznie przedstawiciele organizacji branżowych, tworzących dziewięcioosobową komisję zarządzającą: pięciu członków reprezentujących producentów, trzech członków reprezentujących przetwórców i jeden członek reprezentujący izby rolnicze.
Środki finansowe funduszy promocji nie są środkami publicznymi w rozumieniu przepisów o finansach publicznych. Co prawda to dyrektor generalny KOWR zapewnia obsługę prawną i techniczno-biurową funduszy promocji oraz komisji zarządzających, jednak koszty związane z realizacją tych zadań pokrywane są w całości ze środków funduszy promocji w wysokości 3,5% rocznych wpływów na poszczególne fundusze promocji. Wpłaty na fundusze promocji mleka są dokonywane przez pierwsze podmioty skupujące mleko w wysokości 1 gr od każdego skupionego przez nie kilograma mleka. Dla pozostałych funduszy wpłaty na fundusze promocji naliczane są od podmiotu, który zbywa dany towar, w wysokości 0,1% wartości netto, z wyjątkiem Funduszu Promocji Roślin Oleistych, gdzie nalicza się wpłatę w wysokości 0,2% wartości netto.
Działania, które są prowadzone w ramach funduszy promocji, to: udział w wystawach i targach, prowadzenie badań rynkowych dotyczących poszczególnych produktów, wspieranie badań naukowych i prac rozwojowych, kampanie w mediach (czyli w telewizji, w radiu, w internecie), reklamy w prasie, szkolenia producentów i przetwórców, udział krajowych organizacji branżowych w pracach specjalistycznych stałych i roboczych komitetów organizacji międzynarodowych. Środki funduszy mogą być przeznaczone również na sfinansowanie: tzw. wkładu własnego organizacji branżowych na realizację kampanii promocyjnych i informacyjnych prowadzonych w ramach mechanizmu wspólnej polityki rolnej, wsparcie działań promocyjnych i informacyjnych na rynkach wybranych produktów rolnych w wysokości 30% w przypadku programów kierowanych na rynek Unii Europejskiej i 20% w przypadku programów, które są kierowane na rynki państw trzecich, wkładu własnego w wysokości 30% na działania realizowane w ramach „Planu strategicznego dla wspólnej polityki rolnej na lata 2023–2027”, interwencję 13.3 Promowanie, informowanie i marketing dotyczący żywności wytwarzanej w ramach systemów jakości żywności. W 2023 r. przeprowadzono łącznie 439 zadań finansowanych ze środków funduszy.
Wpływy na poszczególne fundusze promocji w poszczególnych latach zawiera załącznik do tej informacji, które oczywiście – o ile będzie taka potrzeba – możemy przedstawić. Szczegółowo nie chcę czytać. W tej chwili kończy się kadencja członków komisji zarządzających, która trwa cztery lata. Są prowadzone prace, żeby od 1 czerwca 2025 r. te komisje mogły działać dalej.
W tej chwili chcę się skupić na nowelizacji ustawy – co zawierają zaproponowane zmiany. Procedowanie zmian ustawy dotyczy głównie Funduszu Promocji Roślin Oleistych i są one odpowiedzią na wyzwania i postulaty zgłaszane przez producentów i przetwórców roślin oleistych. Projekt ustawy o zmianie ustawy o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych obejmuje kilka zmian. Pierwsza zmiana – do naliczania, pobierania i przekazywania wpłat na Fundusz Promocji Roślin Oleistych zobowiązany będzie każdy podmiot, który nabywa towar od producenta w rozumieniu wytwórcy roślin oleistych, niezależnie od formy prawnej oraz rodzaju prowadzonej działalności. Dotychczas do naliczania, pobierania i przekazywania wpłat na Fundusz Promocji Roślin Oleistych byli zobowiązani przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą w zakresie przetwórstwa roślin oleistych od swoich dostawców bez względu na ich przeznaczenie.
Zmiana ta podyktowana jest tym, iż rynek roślin oleistych charakteryzuje się dużą dynamiką obrotu tymi roślinami przez innych uczestników rynku niż tylko przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą w zakresie przetwórstwa roślin oleistych, wobec czego przyjęty w ustawie z 2019 r. obecny system naliczania wpłat nie obejmuje wartości całego rynku i konieczna jest jego weryfikacja. W związku z tym, iż nasiona roślin oleistych wymagają obróbki przemysłowej, stosunkowo łatwo jest określić, jakie powinny być potencjalne wpływy do funduszy w danym roku na podstawie wielkości zasiewów, średniego plonu oraz średniej ceny. To właśnie z tych analiz realizowanych przez branżę wynika, iż w tej chwili obowiązujący system naliczania opłat w tym funduszu jest nieszczelny (nie wszystkie partie towaru objęte są opłatą) i niesprawiedliwy (różne traktowanie podmiotów). Proponowana zmiana zniesie te nierówności i spowoduje istotne zwiększenie wpłat na Fundusz Promocji Roślin Oleistych w wysokości od kilku do choćby kilkunastu milionów rocznie.
Druga zmiana – rozszerzenie katalogu roślin oleistych o słonecznik, a tym samym możliwość realizacji działań promujących ten produkt i jego przetwory. Jest to i było to oczywiste niedopatrzenie w ustawie z 2019 r. Być może wynika to z tego, iż mieliśmy wtedy zupełnie inny areał – niewielki, bo kilka tysięcy hektarów. A w ostatnich pięciu latach uprawa słonecznika wzrosła i areał uprawowy oscyluje w granicach od 40 do 50 tys. ha. W związku z tym zachodzi uzasadnienie wprowadzenia proponowanej zmiany.
Trzecia zmiana – umożliwienie prowadzenia działań, które będą wspierane przez Fundusz Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych oraz Fundusz Promocji Roślin Oleistych w taki sposób, aby obejmował on również działania edukacyjno-informacyjne oraz inicjatywy badawczo-rozwojowe ukierunkowane na promocję wykorzystania biokomponentów i biopaliw ciekłych wytwarzanych z surowców rolnych. Zmiana ta wynika z tego, iż sektor biopaliw stał się kluczowym odbiorcą polskiego rzepaku. Dwie trzecie produkowanego w Polsce oleju rzepakowego kierowane jest do produkcji estrów metylowych, kwasów tłuszczowych w ramach biodiesla. Z kolei w przypadku kukurydzy wdrożenie w Polsce benzyn silnikowych E10 do powszechnego obrotu, które nastąpiło 1 stycznia 2024 r., spowoduje według szacunków wzrost wykorzystania ziarna, głównie kukurydzy, na cele wytwórcze bioetanolu z dotychczasowego poziomu ok. 1 mln t do 1,5 mln t. Istotna rola biopaliw dla tych gałęzi produkcji rolnej w pełni uzasadnia potrzebę umożliwienia promowania rozwoju także tego kierunku zastosowania rodzimych surowców rolnych.
Kolejna zmiana – sformułowanie „promowanie rozwoju wykorzystania zbóż do wytwarzania biokomponentów i biopaliw ciekłych” zastępuje się sformułowaniem „promowanie zrównoważonego rozwoju wykorzystania zbóż do wytwarzania biokomponentów i biopaliw ciekłych”.
Piąta zmiana – sformułowanie „promowanie rozwoju wykorzystania roślin oleistych do wytwarzania biokomponentów i biopaliw ciekłych” zastępuje się sformułowaniem „promowanie zrównoważonego rozwoju wykorzystania roślin oleistych do wytwarzania biokomponentów i biopaliw ciekłych”.
Szósta zmiana – doprecyzowanie zapisów poprzez zaproponowanie technicznej zmiany polegającej na wprowadzeniu wyłącznie elektronicznej formy składania deklaracji wpłat na poszczególne fundusze promocji. Dotychczas deklaracje mogły być składane w dwóch formach, tj. papierowej i elektronicznej. W celu zaoszczędzenia zarówno czasu, jak i kosztów oraz ograniczenia błędów przy wypełnieniu stosownego formularza, a także skrócenia czasu rozliczenia wpłat przez KOWR proponuje się wprowadzenie wyłącznie elektronicznej formy składania deklaracji.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Organizacyjnie tylko: panowie, którzy tutaj stoicie – z przodu są jeszcze miejsca. Zapraszamy.Sekretarz stanu w MRiRW Stefan Krajewski:
Z uwagi na potrzebę dostosowania się podmiotów obowiązanych do naliczania, pobierania i przekazywania wpłat na fundusze do elektronicznej formy składania deklaracji oraz fakt, iż zobowiązania są rozliczane w okresach kwartalnych, proponuje się wprowadzenie dwunastomiesięcznego okresu przejściowego i wejście w życie tych przepisów po upływie pierwszego kwartału 2026 r., tj. od 1 kwietnia 2026 r.Myślę, iż jest to ogólne przedstawienie tych informacji. Wszystko to było konsultowane z branżą i oczywiście to, o co branża wnioskowała, staraliśmy się w tych zmianach zawrzeć. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Bardzo dziękuję.Szanowni państwo, otwieram teraz dyskusję. Jako pierwsze głos zabiorą panie posłanki i panowie posłowie, później strona społeczna. o ile ktoś ze strony społecznej chciałby zabrać głos i zapisać się do dyskusji, to bardzo proszę o zgłoszenia do sekretariatu. Będzie lista. Tymczasem określam czas wystąpień na 4 minuty.
Bardzo proszę, jako pierwszy pan poseł Krzysztof Ardanowski z prośbą wyjątkową. Proszę, panie pośle.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski (Republikanie):
Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, szanowni państwo, poprosiłem jako pierwszy o zabranie głosu, bo o godzinie 16.00 będzie rozpatrywanie przez komisję immunitetową wniosku prokuratora o uchylenie immunitetu, więc proszę o wybaczenie.Proszę państwa, na fundusze promocji możemy spojrzeć z różnych stron. Kiedy w 2009 r. przyjmowana była ustawa, którą wcześniej przygotowaliśmy w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi… Jestem wdzięczny ministrowi Sawickiemu za to, iż podjął tę ustawę i ją zrealizował. Ona była absolutnie potrzebna. Zakładała, i to udało się zrealizować, iż z niewielkich odpisów od sprzedawanych produktów rolnych będą tworzone fundusze, które mogą być przeznaczone na różne cele.
Oczywiście była dyskusja między rolnikami a przetwórcami. Przetwórcy twierdzili, iż są obciążeni tą kontrybucją, tą składką. Chcę jednoznacznie podkreślić, iż są to pieniądze rolników, ponieważ tylko przekazywane są przez firmy przetwórcze, ale w logice tego działania to są własne pieniądze rolników. One umożliwiają zarówno prowadzenie akcji promocyjnej na rzecz polskich produktów spożywczych, jak i przekonywanie konsumentów do ich jakości, bezpieczeństwa. I to jest czynione. I również to, co dość precyzyjnie przedstawił pan minister Krajewski – dawały polski wkład do ubiegania się o finansowanie działań promocyjnych finansowanych przez Unię Europejską. Zawsze był problem – są środki unijne, a nie ma wkładu własnego. Bo rząd nie może tych pieniędzy dać, to mają być pieniądze prywatne. I fundusze to realizowały. W międzyczasie była potrzeba pewnych zmian, doszedł dodatkowy fundusz, właśnie Fundusz Promocji Roślin Oleistych, którego – jak rozumiem – dotyczy główna intencja tej ustawy.
Tak, te fundusze promocji są potrzebne, one wymagają prawdopodobnie korekt, m.in. uszczelnienia systemu z poboru składki przy przetwarzaniu roślin oleistych zarówno co do gatunków… I słusznie dołożony jest słonecznik, bo zmienia się struktura zasiewów – on coraz więcej znaczy w polskiej uprawie. Ale również określenie, iż w funduszu będą partycypować również ci, którzy przerabiają nasiona oleiste nie tylko na cele spożywcze, ale również na cele biopaliwowe. Bo to jest bardzo istotny, istotny w tym czasie rynek zużycia roślin oleistych.
Może się, niestety, okazać – to jako dygresja – iż wejście umowy z Mercosur zlikwiduje również produkcję rzepaku w Polsce, bo jest to bardzo realne zagrożenie. Rozszerzenie o słonecznik jest więc jak najbardziej zasadne. Również rozszerzenie możliwości finansowania z funduszy nowych działalności, badań naukowych, innowacyjności, działań edukacyjnych jest jak najbardziej, moim zdaniem, uzasadnione. To jest pod rozważenie – ponieważ jest to projekt rządowy, więc może minister rolnictwa mógłby sprawę w jakiś sposób również podjąć?
Chcemy, żeby fundusze obejmowały całość polskiej produkcji żywności, polskich produktów rolno-spożywczych. Jest potrzeba pewnego dodatkowego wsparcia dla sektora pszczelarskiego. prawdopodobnie pszczelarze o tym będą mówili. My próbowaliśmy to rozwiązać, wprowadzając unikalną, jedyną w Europie zasadę, iż producenci roślin oleistych, rzepaku, którego plony w dużej mierze zależą od zapylania przez owady, partycypują we wspieraniu organizacji pszczelarskich. Jest to kwota stosunkowo nieduża, ale to jest i tak wyłom, bo jedni rolnicy łożą na innych rolników. – producenci rzepaku odprowadzają środki na wsparcie dla pszczelarzy. To jest pokazanie pewnej solidarności poszczególnych grup rolników, a nie tylko myślenia w kategoriach partykularnych poszczególnych branż. Natomiast to nie są środki znaczące i trzeba by albo zwiększyć składkę, która będzie w części również przeznaczona dla pszczelarzy – co pewnie spotka się ze sprzeciwem przede wszystkim plantatorów rzepaku czy innych roślin oleistych – albo zastanowić się nad utworzeniem nowego funduszu pszczelarskiego, wsparcia produktów pszczelarskich: miodu, pyłku, propolisu, pierzgi, mleczka itd.
Chociaż nie jest to rynek duży i ten fundusz sam zasilany tylko i wyłącznie z odpisów od sprzedaży nie byłby funduszem dużym i koszty jego administrowania często może byłyby wyższe czy nie uzasadniałyby obsługi małych funduszy. Ale problem wsparcia dla pszczelarstwa ewidentnie musi być również podjęty i może w tej ustawie minister rolnictwa powinien zaproponować inne rozwiązania.
Fundusze promocji dobrze zapisują się w polskim rolnictwie. Oczywiście jest problem, i to problem, który zgłaszają rolnicy: jaka jest efektywność wydatkowania środków funduszy, czy one rzeczywiście poprawiają rozpoznawalność, akceptowalność polskich produktów w oczach konsumentów, bo taka jest generalnie ich rola, czy też są – co często jest stawiane jako zarzut – wykorzystywane przez organizacje, których przedstawiciele zasiadają w komisjach zarządzających funduszy. Ale to jest problem nie do rozstrzygnięcia.
Kiedy przygotowywałem tę ustawę i przejął ją minister Sawicki – jeszcze raz powtórzę: jestem za to wdzięczny – ustaliliśmy jednoznacznie, iż w komisjach zarządzających przewagę mają rolnicy – 4–5 mają rolnicy. Więc to rolnicy de facto decydują poprzez koalicję, umiejętność dogadania się, umiejętność współpracy ze sobą, wzniesienia się ponad swoje organizacyjne interesy o tym, na co te fundusze mogą być przeznaczone.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Panie pośle, bardzo już proszę… Bo nie zdążymy się wszyscy wypowiedzieć.Poseł Jan Krzysztof Ardanowski (Republikanie):
Tak iż na pewno ta ustawa wymaga pewnych korekt, ale jest jednak jakimś dobrym krokiem w polskim rolnictwie. Dziękuję.Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję.Pan poseł Jacek Bogucki.
Poseł Jacek Bogucki (PiS):
Panie przewodniczący, panie ministrze, Wysoka Komisjo, rozmawiając o tej ustawie, powinniśmy mówić o promocji żywności, polskiej żywności na rynkach zagranicznych i krajowym w ujęciu komplementarnym.W czasach, kiedy byłem w ministerstwie, z ministrem Jurgielem i współpracownikami z ministerstwa opracowaliśmy strategię promocji żywności, bo wydawało nam się – chyba słusznie – iż efekty możemy osiągnąć dopiero wtedy, kiedy działania rządu, wszystkich instytucji państwowych i działania między innymi funduszy promocji, działania strony społecznej, organizacji rolniczych będą wspólne i będą spójne. To nie jest łatwe, ale choćby ta zmiana w ustawie, tak stosunkowo skromna, znaczy, iż opracowaliśmy wtedy… Ówczesne zmiany w ustawie i kolejne etapy życia tej ustawy okazały się adekwatne, bo rząd w tej chwili nie zauważył potrzeby innych zmian w tej ustawie.
Gdy przyszliśmy z ministrem Jurgielem do resortu rolnictwa, na targach, które realizowane są właśnie w tym okresie, tj. w okresie styczniowym, na targach Grüne Woche w Berlinie, na polskim stoisku narodowym podawane były mandarynki i pomarańcze. Od tego zaczynaliśmy. Są zdjęcia, są fakty. Pewnie polskie mandarynki i polskie pomarańcze. Nikomu nie przeszkadzało to, iż przyjmując na tym stoisku gości takich jak przedstawiciele rządu, mamy reprezentować polskie rolnictwo. Minister Jurgiel, który był na tych targach, nakazał natychmiastowe zdjęcie tego produktu. I nie mówiłbym o tym, gdyby nie to, iż kolejnymi krokami, które wtedy podjęliśmy, było wyrzucenie ze stołów Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ale też z posiedzeń rządu wszelkich owoców i napojów z produktów niepochodzących z Polski. Bo nikomu przez tyle lat po wejściu do Unii Europejskiej to nie przeszkadzało.
Przyznam, iż byłem na wielu targach w różnych częściach świata i często wstydziłem się, iż nie potrafimy działać wspólnie, iż dwie polskie mleczarnie, gdy wykupują miejsca na targach, to szukają miejsca najbardziej odległego od siebie, żeby ze sobą nie konkurować. Uważały, iż tak jest adekwatnie. A patrzyłem na włoskie, francuskie, hiszpańskie, inne stoiska, gdzie wszystkie obok siebie stoją – 10, 20, 50 stoisk z winem danego kraju. I nikomu to nie przeszkadza. Próbowaliśmy to zmienić, w dużym stopniu się to zmieniło. Mam nadzieję, iż na stoły Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie wróciły choćby moje ulubione w pewnym okresie napoje pochodzące zza oceanu, które musiałem wyrzucić jako wiceminister rolnictwa. Mam nadzieję, iż owoce obce nie wróciły ani na posiedzenia rządu, ani tym bardziej w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie częstuje się już nigdy winem pochodzącym z zagranicy, bo mamy już polskie wino, nie częstuje się gości zagranicznych produktami.
Mam nadzieję, iż ostatnia wpadka pana wiceministra w postaci promowania produktów niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego na własnym filmiku to była tylko wpadka i nieuwaga. Bo ja dbałem o to, żeby nie wsiadać na zagraniczne maszyny, żeby nie promować zagranicznych producentów na jakichkolwiek targach na świecie, choć może gdzieś zdarzyło mi się stanąć obok jakiegoś tego typu stanowiska.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję, panie pośle. Chciałem…Poseł Jacek Bogucki (PiS):
Już będę kończył.Mógłbym o promocji żywności mówić długi czas, ale jeżeli nie zaczniemy od siebie, jeżeli nie zaczniemy szanować siebie i nie zaczniemy szanować pracy polskiego rolnika, to nigdy nie zmienimy tego, iż nie mamy silnych światowych marek w jakiejkolwiek produkcji żywności. Mamy dobre produkty, bardzo dobre produkty, ale nie mamy jednej polskiej marki polskiego mleka, nie mamy silnej marki polskiej wołowiny, nie mamy silnej marki na świecie jakiegokolwiek innego polskiego produktu, dlatego iż nie potrafiliśmy przez te lata zmienić sposobu myślenia o promocji żywności, zmienić sposobu myślenia o tym, jak żywność trzeba sprzedawać. Mają takie marki inne kraje, Polska nie ma.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję bardzo.Poseł Jacek Bogucki (PiS):
I to nie jest przytyk do funduszy promocji. Ja uważam, iż one robią bardzo dobrą robotę. Pewnie zdarzają się przypadki, iż te środki nie do końca idą na ten cel, na który powinny. Można by je wykorzystać – tak jak i rządowe – bardziej efektywnie. Ale na pewno za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości w tym zakresie zmieniło się bardzo dużo.Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękujemy za to.Poseł Jacek Bogucki (PiS):
Mam nadzieję, iż te złe nawyki z rządów PO–PSL z lat 2007–2015 nie wróciły. Dziękuję.Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Mam nadzieję, iż pan poseł jest uważnym obserwatorem tego, co się dzieje, i dostrzegł to, iż jabłka są symbolem polskiej prezydencji jako produkt żywnościowy, a nie te produkty, które pan wymieniał.Sekretarz stanu w MRiRW Stefan Krajewski:
Ja ad vocem, od razu.Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Pan minister.Chcę tylko wszystkim zwrócić uwagę, iż mamy za niedługo następne bardzo ważne posiedzenie Komisji dotyczące udziału biokomponentów w systemie energetycznym. To jest wspólne posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi z Komisją do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych. Więc albo będziemy dzisiaj rozmawiać długo i nie rozpatrzymy tego projektu, albo będziemy zachowywać się tak, aby wszyscy mogli się wypowiedzieć, czyli nie będziemy przedłużali czasu i rozpatrzymy ten jakże istotny projekt.
Bardzo proszę, pan minister.
Sekretarz stanu w MRiRW Stefan Krajewski:
Dziękuję panu posłowi Boguckiemu przede wszystkim za to, iż naszą ustawę z 2009 r. pochwalił, z 2019 r. poprawimy – też będzie dobrze. Co się tyczy tych stołów w ministerstwie, zapraszam. To nie musi być interwencja poselska, ale na koleżeńską kawę. Zobaczy pan poseł, co stoi na stole – kawa z polskich żołędzi zbieranych na Podlasiu.I jedna rzecz, bo pan poseł powiedział o tych moich filmikach. Tak, to był specjalistyczny samochód Mercedes Unimog, który w wielu miejscach, w wielu firmach i w polskich samorządach działa. I nic nie zamierzałem w ten sposób promować, ale też chciałem pokazać, co na tych targach się wystawia. Nie dostałem też żadnej opłaty, gaży za to, iż do tego mercedesa wsiadłem. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Bardzo dziękuję.Pan poseł Andrzej Kryj, bardzo proszę.
Poseł Andrzej Kryj (PiS) – spoza składu Komisji:
Dziękuję bardzo, panie przewodniczący.Jestem posłem, ale nie jestem członkiem Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Tym bardziej dziękuję, iż pan przewodniczący udzielił mi głosu. Jestem tutaj wspólnie z moimi kolegami pszczelarzami.
Pan minister Ardanowski w swojej wypowiedzi podkreślał konieczność objęcia środkami z funduszy wsparcia tego środowiska. Sugerował także, żeby być może powstawały fundusze dedykowane właśnie pszczelarzom. Kiedyś chyba każdy z nas miał okazję przy różnego rodzaju uroczystościach, świętach pszczelarskich spotkać się z cytatem Alberta Einsteina, który mówił, iż o ile wyginą pszczoły, to ludzkości pozostaną 4 lata. To pokazuje znaczenie pszczelarstwa dla całej sfery rolniczej, ale także dla nas wszystkich.
Dlatego bardzo chciałbym prosić, aby pan minister, ministerstwo, cała Komisja wsłuchali się w postulaty pszczelarzy, którzy są tutaj dzisiaj i którzy z całą pewnością będą uzasadniać zmiany, które chcieliby wprowadzić – prośbę o objęcie wsparciem z funduszy promocji właśnie środowiska pszczelarskiego, które jest w trudnej sytuacji ze względu na to, iż do Polski napływają ogromne ilości miodu z Chin, z Ukrainy, jak również z państw unijnych, bo przecież i Litwa, i Bułgaria. Często ten miód jest tańszy, ale zdecydowanie gorszej jakości. To środowisko naprawdę zasługuje więc na wsparcie i prosiłbym państwa o wsłuchanie się w ich postulaty. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Tak, sporo osób reprezentujących to środowisko zapisało się do dyskusji. Ona zaraz nastąpi.Ale najpierw pan poseł Jarosław Rzepa. Proszę, panie pośle.
Poseł Jarosław Rzepa (PSL-TD):
Dziękuję bardzo.Panie przewodniczący, szanowne panie i panowie posłowie, drodzy goście, po pierwsze, jednak ad vocem do pana posła Boguckiego. o ile był pan tak odważny, iż najpierw pan zorganizował targi, na które pan pojechał jako minister, a później pan wyrzucał mandarynki, to przede wszystkim pan sam w siebie bije, panie pośle. I to w ogóle jest skandaliczna wypowiedź, bo wydaje mi się, iż do takich rzeczy w ogóle nie powinno dochodzić choćby przy myśleniu o wystawianiu. Natomiast nie będę dalej tego komentował, bo zamiast mówić na temat, to mówi pan o czymś całkowicie niepotrzebnym.
Chciałbym bardzo mocno poprzeć środowisko pszczelarskie, bo wydaje mi się, iż te słowa mówiące o tym, żeby jak najwięcej z tych środków trafiło do branży pszczelarskiej, są jak najbardziej dobre. I pytanie, czy możemy jak gdyby to określić w tych propozycjach, które zostały… Bo wtedy byłoby to, myślę, przez środowisko bardzo dobrze odebrane.
Mam natomiast konkretne pytanie do pana ministra, do art. 1 pkt 10 lit. h. Tu mówi się o działaniach edukacyjno-informacyjnych oraz inicjatywach badawczo-rozwojowych mających na celu zwiększenie wykorzystania biokomponentów i biopaliw. Zastanawiam się, czy jednak nie jest to mimo wszystko miejsce dla branży, nazwijmy, przetwórstwa tego, czyli bardziej branży naftowej, aniżeli funduszu promocji. To jednak powinno być bardziej w koncernach paliwowych, a niekoniecznie, żeby na te cele można było jeszcze korzystać z Funduszu Promocji Roślin Oleistych.
Mam pytanie, czy to nie jest zagrożenie, żeby te pieniądze jednak tam miały pójść. Moim zdaniem warto byłoby się zainteresować, czy jednak nie wykreślić w lit. h tych inicjatyw badawczo-rozwojowych, właśnie z tego miejsca. Dziękuję.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Bardzo dziękuję.Lista posłów chętnych do zabrania głosu wyczerpała się.
Przechodzimy do dyskusji z udziałem strony społecznej. Zapisało się do niej 12 osób. Zamykam więc listę i poza tymi nazwiskami, które się wpisały na listę, przepraszam, ale też ze względów czasowych, o których mówiłem wcześniej, nie będziemy w stanie wszystkich dopuścić do głosu. Określam czas wystąpień na 3 minuty, ale to tak już precyzyjnie 3 minuty. Jak ktoś przeciągnie, po prostu będzie wyłączony mikrofon.
Pierwszy pan Zdzisław Łuba.
Członek zarządu Podlaskiej Izby Rolniczej Zdzisław Łuba:
Dzień dobry.Panie przewodniczący, panie ministrze, Wysoka Komisjo, chciałbym do pana ministra się zwrócić, bo pan minister mówił, iż ustawa jest z 2009 r., poprawiana w 2019 r., a teraz mamy 2025 r. Proszę państwa, zabrakło mi tu jednej rzeczy. Promocja, promocja, a mamy nadwyżkę zboża, przyjechało do nas z Ukrainy. Czy moglibyśmy mówić o sprawach gorzelni?
Ze zboża można byłoby fajnie zrobić coś, co się nazywa produkcją spirytusu. Tego zabrakło mi w tej nowelizacji ustawy. W 2009 r. też o tym może nie było mowy, bo nie mieliśmy tak dużo zboża. Może to nie ma promocji, ale tyle zboża, ile sprzedajemy, to jakieś pieniądze idą na promocję. Są firmy, są rolnicy, którzy mają tysiące hektarów, chcieliby pobudować gorzelnie. Państwo nie dają pozwolenia. Wielu rolników się zgłaszało. Nie musieliby tego zboża wywozić i sprzedawać. A, co ważne – państwo w ministerstwie i osoby rządzące chyba najlepiej o tym wiedzą – bardzo dużo spirytusu sprowadzamy. Więc do tej ustawy chciałbym – jeżeli byłaby taka możliwość – dopisać, iż dużo zboża sprzedajemy i z każdego kilograma my, rolnicy, jakąś część na tę promocję dajemy.
Ja o sprawach miodu nie będę mówił, bo tu są fachowcy, którzy powiedzą. Ja tylko mówię, iż to należałoby dopisać. Bo ani w 2009 r., ani w 2019 r., a zwłaszcza teraz, w 2025 r., gdzie mamy takie nadwyżki zboża… A, jak wiecie państwo, hodowla trzody chlewnej upada, bo cena 4 zł za kilogram i jeszcze kary, jak hodowcy trzody chlewnej z sądu dostali – po 100 tys. zł. To jest jedna rzecz.
I jeszcze chodzi o promocję, panie ministrze, bo ja jestem z Podlasia. Producenci mleka… Z każdego litra coś tam idzie na promocję mleka. jeżeli w telewizji idzie promocja mleka owsianego, to ja nie wiem, czy my na to łożymy. My chcemy, żeby była promocja mleka od krowy, a to nie jest mleko owsiane.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Panie prezesie, zostało panu 40 sekund. A pan, zdaje się, już inny temat poruszył.Członek zarządu PIR Zdzisław Łuba:
I jeszcze jedno, proszę państwa, jak jesteśmy tu wszyscy, jeden temat, o co prosiłem pana przewodniczącego i pana ministra.Proszę państwa, w Polsce 7 tys. ciągników idzie do utylizacji. Ciągniki zakupione… Dawniej to się nazywał władimiriec, starsi pamiętają. On miał się dobrze, był rejestrowany, było dobrze. Wszyscy, którzy zakupili ten ciągnik od 2016 r., nazywany MTZ, są wzywani na policję i wszystkie te ciągniki będą utylizowane. Proszę państwa, 3 lata temu ciągnik kosztował 220 tys. zł. Ktoś go sprowadził, urząd celny to przepuścił, firmy, które to sprowadziły, były zarejestrowane, odprowadziły podatki. W wydziale komunikacji zarejestrowaliśmy te ciągniki i nikt nie miał do nas pretensji, nikt nam nie zabronił.
Proszę państwa, to jest 7 tys. ciągników. Wszyscy właściciele tych ciągników są wzywani na policję, do sądu. I ja bym prosił, żeby ministerstwo pochyliło się nad tym. Bo dlaczego rolnik ma cierpieć? Niektórzy choćby tych ciągników jeszcze nie pospłacali, mają kredyty. Z tego tytułu Ministerstwo Finansów dostało… Do budżetu państwa wpłynął podatek. Prosiłbym, bo zwracaliśmy się do Ministerstwa Infrastruktury. To nie jest temat na dzisiaj, ale jest pan minister Krajewski – pisaliśmy pismo, żeby zwrócić się do ministra finansów. Prosiłbym. To tyle. Bardzo dziękuję.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję bardzo.Pan Piotr Różyński, proszę bardzo.
Prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Lublinie Piotr Różyński:
Reprezentuję Wojewódzki Związek Pszczelarzy w Lublinie. Jest to organizacja, która zrzesza 2,5 tys. pszczelarzy, a przede wszystkim reprezentuję tutaj region, który jest również znany zarówno z upraw sadowniczych, jak i upraw jagodowych. Chociażby te jagodowe trendy, które… Tak szumna impreza, która odbywała się w czasie prosperity tych owoców, tudzież jabłek.Oczywiście wszyscy borykamy się z tymi samymi problemami – jak promować polskie jabłko, jak promować polskie rośliny jagodowe. My też mamy problem, jak promować polski miód w dobie zalewu miodu importowanego. gdyż zakłady przetwórcze w znacznej mierze opierają się na miodzie importowanym. Było powiedziane, iż być może kiedyś powstanie osobny fundusz promocji miodu i produktów pszczelich. Bo tu nie chodzi o dotowanie samego pszczelarstwa jako pszczelarstwa, bo te pieniądze większe lub mniejsze są, tylko o promowanie tego finalnego produktu. A o ile prawdą jest, a trudno nie wierzyć ekonomistom, iż 90% pracy pszczół to jest zapylanie, natomiast 10% – niektórzy uważają, iż choćby mniej – to są te produkty pszczele… Fakt, do tej pory cena miodu w Polsce była znacznie wyższa niż cena ogólnie światowa i dopóki nie było tego zalewu, mogliśmy jakoś konkurować. Teraz nie mamy takich możliwości konkurowania ceną. Bo o ile wpływa do Polski miód z Chin po kilka drożej niż 1 euro – 1,20 euro, to tutaj nie można mówić o jakiejkolwiek konkurencji.
Dlatego też oczekiwalibyśmy, żeby było to rozwiązane w Funduszu Promocji Roślin Oleistych. Wiem, iż to troszeczkę był taki ukłon za to, iż nie sprzeciwiliśmy się wprowadzeniu neonikotynoidów. Ale to zostało i dobrze ma się ten taki triumwirat oleju: producent rzepaku, producent oleju i pszczelarz. To, co robił Kujawski, sprzyja pszczołom. Oczekiwalibyśmy jakiejś rekompensaty w formie wsparcia promocji tego naszego produktu od tych, którzy w jakimś stopniu z pracy naszych pszczół korzystają. My nie możemy liczyć na pieniądze z tego względu, iż nasze pszczelarstwo i sadownictwo pozostało na tyle rozproszone, iż to zapylenie jest mimo woli. Bo my nie możemy zakazać pszczołom latać na te czy inne plantacje. Być może za lat kilkanaście, kilkadziesiąt będziemy mieli tylko wielkie sady.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję bardzo.Pan Antoni Rzepka.
Prezes WZP w Lublinie Piotr Różyński:
Już, już. Dlatego też bardzo, bardzo, bardzo proszę o zwrócenie uwagi na nasz sektor przy tworzeniu ustawy o promocji.Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Proszę państwa, będę dawał sygnał, kiedy mijają 3 minuty, żeby ci, którzy mówią, zdawali sobie sprawę, iż o ile przeciągną, to ktoś z kolegów nie zabierze głosu.Prezes WZP w Lublinie Piotr Różyński:
Już skończyłem.Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Bo musimy tę ustawę dzisiaj przeprocedować. To nie jest tylko dyskusja.Bardzo proszę, pan Antoni Rzepka.
Prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Gdańsku Antoni Rzepka:
Panie przewodniczący, panie ministrze, szanowni państwo parlamentarzyści, nie będę powtarzał tego, co mój przedmówca, ale chciałbym, żeby zabrzmiało jasno i wyraźnie. W Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w świadomości ludzi w Polsce bardzo często jest tak postawiony znak równości: schabowy = świnia, miód = pszczoła.Niestety tak nie jest i chcielibyśmy, żeby nasz głos tu wybrzmiał. Gospodarka narodowa z pracy naszych pszczół – można to wyliczyć i pan dr Semkiw co roku to wylicza – to jest mniej więcej 8–10 mld zł rocznie. To nie jest troszeczkę, tylko to jest ogromna część. I to nie odbywa się tylko w rolnictwie, ale również w środowisku naturalnym – w lasach, w takich miejscach, gdzie rolnictwa w ogóle się nie widzi.
Naszą bardzo istotną potrzebą jest aplikacja elektroniczna, ja ją roboczo nazwałem krajową mapą napszczelenia, czyli miejsc posadowienia pasiek. Dopóki nie dojdziemy do porządku z tym, ile mamy rodzin pszczelich, gdzie one się znajdują i w jakim są stanie zdrowotnym, nie możemy mówić o prawdziwej, nowoczesnej gospodarce przy pomocy naszych zapylaczy.
Proszę państwa, dzikich zapylaczy zostało tylko 2,5% – to maks. w stosunku do tego, co było 30 lat temu. Aż 60–70% owadów w Polsce zginęło za czasów mojego życia. Proszę państwa, całą tę pracę przejęła pszczoła miodna, którą utrzymują pszczelarze. W związku z tym oczekujemy, iż fundusze na wsparcie będą znacznie większe, niż są w tej chwili. Proszę państwa, dopłata na przezimowanie 50 zł do jednej rodziny jest bardzo dobra, tylko iż nakład pracy według opracowania pana doktora Semkiwa, które jest państwowym opracowaniem, to jest ok. 500 zł i więcej. My pracujemy głównie dla gospodarki narodowej, dla tego, co jest dookoła nas.
Proszę państwa, o ile wchodzi ogromna część tego miodu, o którym mój przedmówca powiedział, i jest to tylko zmieszane z naszym produktem, to jaka jest tutaj promocja polskiego miodu? Dopóki nie wprowadzimy porządnego znakowania naszego rodzimego produktu, jakim jest polski miód, to możemy tylko powiedzieć, iż wydaje nam się, iż promujemy miód. Ale nam chodzi o promowanie polskiego miodu, który polscy pszczelarze wytworzyli przy pomocy naszych rodzin. A u wielu pszczelarzy w magazynach pasiek zalega zeszłoroczny miód, gdy za kilka miesięcy będzie nowy. Chciałbym, żeby to zostało zrozumiane. Dziękuję.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję bardzo.Pan Daniel Korona, proszę bardzo.
Pełnomocnik Związku Zawodowego Rolnictwa „Korona” Daniel Korona:
Proszę państwa, powiem dlaczego Związek Zawodowy Rolnictwa „Korona” jest przeciwny w ogóle tej ustawie.Po pierwsze, rynek słonecznika to jest rynek niewielki. W stosunku do rynku rzepaku to jest kilkadziesiąt razy mniejsza produkcja. I my chcemy ten rynek, który jest niewielki, faktycznie dopiero rozwijający się, dodatkowo obciążyć opłatą 0,1% – ktoś powie niewielką, ale jednak – na rzecz funduszu promocji. Uważam, iż to jest całkowicie nierozsądne i bezzasadne. Pozwólmy temu rynkowi się rozwinąć, zanim obciążymy go jakąkolwiek opłatą.
Po drugie, chcemy nałożyć na wszystkie podmioty skupujące od producenta – jest to wyraźnie sprecyzowane – obowiązek wpłaty na Fundusz Promocji Roślin Oleistych. Od producenta, czyli od importowanych towarów już nie.
Po trzecie, jaka jest efektywność Funduszu Promocji Roślin Oleistych? 143 640 zł – mówię o roku 2024 – na 30 tys. egzemplarzy broszury o dziesięciu najważniejszych aspektach soi. Proszę państwa, taką broszurę można by dwa razy taniej wyprodukować. Opłata składka członkowska – 493 000 zł, opłata składka roczna – 19 900 zł, stoisko degustacyjne – 119 770 zł. Ja bym to nazwał zwyczajnie marnowaniem pieniędzy publicznych.
Inny przykład może innego funduszu. Fundusz Promocji Mięsa Wieprzowego – 800 000 zł dla związku UPEMI na promocję systemu jakości QMP. Każdy hodowca – jak mnie zapewniono – wie, co to jest system QMP, nie ma potrzeby promocji. To są pieniądze, które po prostu zwyczajnie się marnuje.
No i jeszcze jedna rzecz. Pan poseł Bogucki mówił o promocji marki i całkowicie się z nim zgadzam. Należy promować marki, nie produkty. Produkt typu zboże, typu cukier nie potrzebuje tak naprawdę promocji. Ale polski miód – owszem. Bo mamy, rzeczywiście, mieszanki miodowe. Zatem moja propozycja jest taka, żeby tę ustawę zwrócić do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, żeby ponownie była przepracowana, trochę bardziej w duchu zdroworozsądkowym. Dziękuję.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję.Pan Łukasz Zbonikowski.
Prezes zarządu Krajowego Związku Rewizyjnego Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych Łukasz Zbonikowski:
Dziękuję bardzo.Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, szanowni państwo, wracając sensu stricto do przedmiotu dzisiejszej Komisji, wydaje mi się, mimo wszystko, iż przedstawiony przez pana ministra projekt budzi powszechną zgodę i aprobatę. Akurat to rozszerzenie do konkretnego funduszu olejowego zasługuje na poparcie. I myślę, iż my wszyscy plantatorzy roślin oleistych, głównie rzepaku, bardzo chętnie szukamy czy to nowych rynków zbytu, czy form przetworzenia po to, żeby to się opłacało. A biopaliwa myślę, iż również – biorąc pod uwagę aspekt odnawialnych źródeł energii – są chyba bardziej przez nas wszystkich cenione niż paliwa kopalniane. Więc jak najbardziej to nie budzi zastrzeżeń.
Ale, proszę państwa, mamy pierwsze czytanie. Ustawa dopiero zaczyna być przepracowywana przez Sejm, więc wszystko można zmienić. Mam, szanowne panie i panowie posłowie, takie dwie propozycje – poprawki. Otóż brakuje w Polsce funduszu promocji roślin białkowych. To miejsce jest idealne, żeby również dopisać zakres działania roślin białkowych. Myślę, iż wszyscy – zarówno hodowcy zwierząt, jak i zwolennicy wegetarianizmu – chcieliby zdrowe polskie białko promować tu, w Polsce, niż tylko paść genetycznie modyfikowaną soją z Mercosuru po wycięciu lasów deszczowych. Myślę więc, iż to jest taka poprawka bardzo merytoryczna. Bardzo proszę i ministerstwo, i parlamentarzystów, może to jest dobry czas, żeby rozszerzyć tę właśnie ustawę. Skoro ją otworzyliśmy, to jest idealny moment.
I drugi idealny moment – sprawa organizacyjna. Otóż pan minister wspomniał też, iż akurat fundusz olejowy jest najmłodszym funduszem, powstał później – w sierpniu 2019 r. W związku z tym jest przesunięcie kadencji. W tym roku wszystkie pozostałe fundusze na nowo są określane, na nowo jest nabór, startują równo z kadencją. Myślę, iż dobrze byłoby tu w przepisach przejściowych zrównać ten fundusz, równo to porobić. Bo, wiecie państwo, ten fundusz, który teraz funkcjonuje tak nierówno, jeden jedyny, taki rodzynek, półtora roku temu został powołany przez ministra Telusa, a pan minister Telus, jak wiadomo – pół żartem, pół serio – trudno uwierzyć, iż coś powołał dobrze. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję bardzo.Pan Marek Duszyński.
To sobie rozstrzygniecie na korytarzu.
Pan Marek Duszyński, proszę bardzo.
Przewodniczący Związku Zawodowego Rolnictwa „Samoobrona” Marek Duszyński:
Związek Zawodowy Rolnictwa „Samoobrona”.Panie przewodniczący, panie ministrze, bardzo silnie popieram przede wszystkim pszczelarzy. Rzeczywiście trzeba dołożyć, żeby po prostu mieli większą dotację na to. Bo wiadomo, jak wyginą pszczoły, to wyginie ludzkość. A takie warunki – wiadomo, iż rzeczywiście mają konkurencję. Dlatego dla nich powinna być jednak taka dotacja, żeby zachęcić. A my jako rolnicy na pewno się z tego cieszymy, bo wiadomo, iż pszczoła jest owadopylna i dużo pomaga w uprawie rzepaku i innych roślin.
Druga sprawa, która… Też przysłuchiwałem się wystąpieniu pana ministra w związku z tą ustawą. Jest dobra, ja nie powiem, iż nie, ale potrzeba jeszcze troszeczkę dopracowanych zmian. Mam tu pewne wątpliwości, jako Związek Zawodowy Rolnictwa prześlę do pana przewodniczącego właśnie takie zmiany, które w tej ustawie miałyby być. Bo rzeczywiście jako „Samoobrona”, jako rolnicy widzimy, iż pewne poprawki powinny być. A tak do końca można mówić, iż rzeczywiście dobrze, iż taka ustawa jest poprawiana. Promocja powinna być. Słuchajcie, panie i panowie posłowie i zaproszeni goście, rzeczywiście ta promocja, dobrze się to stało… Bo jeździmy też, jak to się mówi, po innych krajach i widzimy, iż jako Polska możemy się już szczycić naszą żywnością wszędzie. Jest jedną z najlepszych i najzdrowszych. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję.Pan Mariusz Gołębiowski.
Zastępca przewodniczącego Związku Zawodowego Rolników „Ojczyzna” Mariusz Gołębiowski:
Panie przewodniczący, panie ministrze, jestem bardzo zadowolony z realizacji tej ustawy, moja organizacja – Związek Zawodowy Rolników „Ojczyzna” – również. Chcielibyśmy, żeby tylko jak najszybciej to weszło, żebyśmy w 2025 r. mogli korzystać z tych środków w funduszach promocji. Uszczelnienie systemu wpłacających jest dla funduszy bardzo słuszne, bardzo korzystne. To jest bardzo ważna rzecz i musimy przychylić się do tego.Jestem bardzo zadowolony również z tego, iż parlamentarzyści zgodnie mówią, iż to jest słuszne i potrzebne – zmiana tego paragrafu i przepisu. Bo na poprzednich komisjach przez ostatni miesiąc czy dwa widzieliśmy, iż jak cokolwiek chce się w pozytywnym kierunku zrobić, to jest krytyka. Tutaj opozycja mówi to samo, może troszeczkę inaczej, ale to samo co i rząd. Bardzo jesteśmy z tego zadowoleni.
Jeśli chodzi o pszczoły, jeżeli chodzi o miód, to wydaje mi się, iż oczywiście wy, pszczelarze, macie zawsze jakiś żal, iż macie za mało. To tak jak każdy z nas, który sięga po te środki z funduszy promocji. Ale wydaje mi się, iż 15% na skalę produkcji miodu z funduszu rzepakowego to jest chyba bardzo dobra suma. I mówienie, iż czegoś nie mamy… Co do tego, żeby fundusze zadbały o szczelność przypływu miodu z Ukrainy czy z Chin, to gwoli ścisłości nie jest to absolutnie zadanie funduszy.
Przecież pamiętamy, jak to było 10 lat temu w funduszach promocji. Przecież to wszystko dopiero zaczęło się rozwijać i teraz – zobaczcie państwo – w kraju robimy olbrzymią promocję, w Unii Europejskiej jest promocja na wysokim poziomie, a też sięgamy już do Ameryki, sięgamy do Azji. Są to takie kierunki za tak małe pieniądze, jakimi dysponują fundusze na promocję. Zwróćcie państwo uwagę, jakie środki na promocję są przeznaczane w innych krajach, choćby Unii Europejskiej. My powinniśmy być zadowoleni i te pozytywne zmiany powinniśmy popierać i mówić, iż tak powinno być. Dziękuję.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję.Pan Michał Pajchel.
Doradca Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej Michał Pajchel:
Dziękuję bardzo.Panie przewodniczący, panie i panowie posłowie, szanowni państwo, dzisiaj rozmawiamy o zmianach ustawy dotyczących rozszerzenia produktów, które mają być objęte funduszami promocji. Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na zupełnie inny problem, który dotyczy wszystkich funduszy. To jest problem podatku VAT.
Aktualnie sytuacja wygląda następująco, iż rolnik, chociażby ryczałtowy, płaci podatek VAT za pośrednictwem swojego odbiorcy, a następnie od kwoty netto potrącana jest kwota na fundusz promocji. Następnie jakakolwiek organizacja, która realizuje program, musi zapłacić podatek VAT od wszystkich usług związanych chociażby z promocją danego produktu w wysokości 23%. Urzędy skarbowe od jakiegoś czasu przestały w sposób automatyczny zwracać ten podatek VAT, uznając, iż tego typu działania to są działania statutowe takiej organizacji branżowej, a nie działania związane z jej działalnością gospodarczą, pomimo iż jest to organizacja, która również prowadzi działalność gospodarczą. o ile zaczniemy te fundusze promocji rozliczać w kwotach brutto, to od razu na starcie organizacja branżowa ma 23% mniej. Czyli jakakolwiek organizacja, która dzisiaj otrzymała na promocję danego produktu 1 mln zł, zaczyna od kwoty 770 tys. zł, dlatego iż reszta będzie tak naprawdę zabierana przez państwo w ramach podatku VAT.
Rozumiem, iż dzisiaj jest ustawa dotycząca kwestii typowo związanych z produktami w ramach funduszy promocji, ale jest gorąca prośba do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, żeby tę sprawę jednak przedstawić w ramach Ministerstwa Finansów. Żeby te usługi, które są w ramach promocji danych produktów – przecież my tam nie promujemy firm, tylko promujemy produkty rolne – były zwolnione z VAT. Bo da nam to zaoszczędzić bardzo dużą sumę.
Oprócz tego problem organizacji branżowych jest taki, iż urzędy skarbowe wszczynają kontrolę i też możliwe, iż będą wydawały decyzje o zwrocie VAT za okresy wsteczne, czyli już za zrealizowane programy promocji, kiedy ten VAT był zwracany. To jest duży problem, ponieważ z kwoty 14 mln zł w ramach Funduszu Promocji Owoców i Warzyw o ile będą w większości rozliczane w ramach kwoty brutto, będą tak naprawdę pomniejszane o 23%. I ta kwota nie będzie przeznaczona na promocję tych produktów rolnych.
Z drugiej strony chciałbym zauważyć…
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Proszę już finalizować. Ostatnie zdanie dosłownie. Proszę bardzo.Doradca Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej Michał Pajchel:
Jeszcze 10 sekund. Chciałbym zauważyć jeszcze jedną kwestię. Zgodnie z wykładnią prezentowaną przez KOWR, chociażby w ramach funduszy promocji, programów nie mogą prowadzić organizacje producentów owoców i warzyw.Pragnę zauważyć, iż w ramach programów prostych, które są realizowane z pieniędzy przeznaczonych przez Komisję Europejską, są dopuszczone organizacje producentów. Problem jest tego typu, iż te organizacje w momencie, kiedy złożą chociażby wniosek w ramach programu prostego, nie mogą następnie otrzymać wkładu własnego w ramach polskich funduszy promocji. Nie mogą powstawać konsorcja tych organizacji dla promowania produktów, chociażby jabłka, papryki, czyli na zupełnie innym rynku niż ten, o którym dzisiaj rozmawiamy. Biorąc pod uwagę, iż ta ustawa będzie procedowana, może jednak będzie możliwość jakiejś poprawki do tej ustawy w takim zakresie, żeby rozszerzyć katalog, chociażby o konsorcja organizacji producentów, po to żeby możliwe było promowanie innych produktów.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję bardzo.Pan Adam Stępień, proszę.
Dyrektor generalny Krajowej Izby Biopaliw oraz Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju Adam Stępień:
Szanowny panie przewodniczący, szanowni państwo, dziękuję bardzo za ten głos. Reprezentuję dzisiaj Polską Koalicję Biopaliw i Pasz Białkowych, czyli 14 organizacji branżowych i rolniczych, które w pełni popierają inicjatywę rozszerzenia merytorycznego funduszu zbożowego i roślin oleistych o biopaliwa.W kontekście uwagi pana posła Rzepy myślę, iż jednym z zasadniczych problemów branży biopaliw, która absorbuje prawie 3,5 mln t surowców rolnych i generuje ponad 2 mln t pasz wysokobiałkowych, które też są promowane w obu funduszach, jest całkowita anonimowość, o ile chodzi o konsumenta i kierowcę. Widzieliśmy tę dezinformację, która towarzyszyła wdrażaniu benzyny E10. A benzyna E10, szanowni państwo, dała rynek polskiego etanolu, alkoholu etylowego pochodzenia rolniczego w ilości ponad 150 tys. m3 i wygenerowała popyt na polską kukurydzę, polską sensu stricto – ponad 500 tys. t. Polscy producenci bioetanolu, którzy od lat partycypują w Funduszu Promocji Roślin Zbożowych, nie mogli z tego korzystać, również pokazując ten produkt, w kontekście chociażby tego, o czym dzisiaj powiedział też pan prezes Zbonikowski – efektu środowiskowego, ponieważ nie było takiej możliwości. Dlatego to jest bardzo istotny element.
Myślę, iż kwestia paszowa też powinna jasno wybrzmieć. Akurat zarówno kukurydza przetwarzana na biopaliwo, jak i rzepak generujący śrutę to są najpoważniejsze źródła krajowego białka, myślę więc, iż ta komplementarność też jest bardzo istotna. W związku z tym, myślę, iż obawy pszczelarzy, o ile chodzi o ustawę, będą w jakiś sposób zniwelowane. Dlatego, iż ten piętnastoprocentowy odpis, o którym dzisiaj pan prezes Gołębiowski mówił, będzie większy z uwagi na to, iż ten odpis, który będzie ustawą generowany z ponad 1 mln t rzepaku, który w tej chwili nie jest pokryty Funduszem Promocji Roślin Oleistych, będzie również generował na to środki. Jak to się dzieje? Dlatego właśnie, iż część tłoczni, które również reprezentuję – to trzeba jasno wskazać – nie odpisuje tych składek, ponieważ usługowo przerabia rzepak, a go nie zakupuje. W związku z tym jest to uszczelnienie, o którym dzisiaj była mowa. Tak iż w pełni popieramy tę ustawę. Bardzo dziękuję.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję bardzo.Pan Adrian Bukowski.
Prezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Staropolskich Adrian Bukowski:
Dzień dobry.Panie przewodniczący, panie ministrze, szanowna Komisjo, powiem coś przykrego od strony pszczelarskiej. My czujemy się zostawieni sami sobie. Państwo macie świadomość rzeszy pszczelarskiej, jaka w Polsce funkcjonuje. To jest blisko 100 tys. ludzi. Na etapie konsultacji społecznych wraz z głównymi organizacjami pszczelarskimi złożyliśmy poprawki do ustawy o funduszu promocji owoców i warzyw. Ta poprawka była omawiana. Rozmawialiśmy z wieloma środowiskami politycznymi. Wszyscy nas klepali po ramieniu. Mówili, iż to jest bardzo dobry pomysł, iż nas popierają.
Dzisiaj państwo widzicie przedstawicieli pszczelarzy z różnych środowisk politycznych i z różnych terenów Polski: Kielce, Radom, Kraków, Warszawa, Lublin, Gdańsk, Elbląg, Kraśnik, Sandomierz, Ostrowiec, Starachowice, Olsztyn, Toruń, Wrocław, Rzeszów, Bydgoszcz. Myślę, iż to jest taki przykład, iż cała brać pszczelarska skupia się na tym temacie i jesteśmy w tym zakresie jednomyślni. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy zrobić, ażebyście państwo odnotowali ten problem. Rozmawialiśmy z wami wielokrotnie i czujemy się dzisiaj po prostu przez was zaniedbani.
Naszą poprawkę w tym zakresie, w zakresie zmiany ustawy i przekazania środków z Funduszu Promocji Owoców i Warzyw w wysokości 15%, złożył dzisiaj do Komisji na piśmie pan poseł Litewka. Z tego, co wiem, nie chcecie państwo pochylić się nad tą poprawką. Jest nam naprawdę niezmiernie przykro i mamy po prostu do państwa żal.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję bardzo.Pani Agnieszka Pawlikowska.
Prezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Ziemi Świętokrzyskiej Agnieszka Pawlikowska:
Dzień dobry, witam państwa. Agnieszka Pawlikowska, Stowarzyszenie Pszczelarzy Ziemi Świętokrzyskiej.Ja może bardziej od strony przyrodniczej. Faktem jest, iż w naszej florze ponad 70% gatunków to rośliny owadopylne. Pszczoły są nieodłącznym elementem naturalnego ekosystemu. Gdyby nie owady zapylające, wielu owoców i warzyw nie byłoby wcale, a plony niektórych upraw byłyby o wiele niższe. Do roślin uprawnych wymagających zapylenia przez owady należą m.in.: jabłonie, ogórki, wiśnie, czereśnie, porzeczki czarne, maliny, truskawki i wiele innych, w tym także rośliny uprawiane na nasiona, czyli rzepak, gryka. Ocenia się, iż jedna trzecia produktów pochodzenia roślinnego spożywanych przez człowieka jest zależna bezpośrednio lub pośrednio od pszczół. Uprawy zapylane są przez dzikie zapylacze oraz hodowane w pasiekach pszczoły miodne, które prócz zapylania – jako zwierzęta gospodarskie – produkują miód, pyłek, wosk. Największą pracę pszczoły miodne wykonują wiosną, zapylając liczne uprawy. Jest to możliwe dzięki temu, iż żyją w licznym roju. Są w stanie przetrwać zimę, oczywiście z pomocą pszczelarzy. Praca pszczół w Polsce warta jest szacunkowo ok. 10 mld zł rocznie.
W obecnych warunkach środowiskowych pszczoły są zależne od pszczelarzy. Zagrożenia naturalne, takie jak zimy, które adekwatnie nie są zimami, brak pożytków czy gwałtowna zmienność warunków pogodowych (a to deszcz, a to susza) albo niekorzystne warunki wynikające z działalności człowieka – czyli nieodpowiednie stosowanie środków ochrony roślin czy niestosowanie czasu prewencji, wypalanie traw, przedwczesne koszenie łąk – coraz częściej sprawiają, iż pszczoły nie radzą sobie samodzielnie. Pszczelarz musi zadbać o ich zdrowie, odpowiednie zabezpieczenie przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, musi szukać odpowiedniej bazy pożytkowej, na którą może przewieźć rodziny pszczele. Czasami dochodzi choćby do tego, iż one głodują i trzeba je dokarmić. Dlatego ważne jest, by produkty pszczele, jakie pszczelarz pozyska ze swojego gospodarstwa pasiecznego, mógł sprzedawać, dzięki czemu pozyska fundusze na wspieranie swoich działań. By pszczoły przynosząc dla siebie i dla niego miód, czyniły to, co dla ziemi jest istotną potrzebą – zapylały rośliny. Rośliny zapylone przez owady w sposób naturalny dają o 40% większy plon, lepszy jakościowo.
Coraz trudniej sprzedawać produkty pszczele. Ciężko jest walczyć cenowo z miodami z innych krajów. Wiemy, iż nie zatrzymamy importu miodów, ale możemy dzięki pozyskanym środkom z Funduszu Owoców i Warzyw wspierać, promować produkty pszczele. Wiemy, iż pomoże to zwiększyć świadomość konsumentów, iż produkty naszych pszczół są zdrowe, pełnowartościowe i smaczne, iż to są nasze polskie produkty pszczele, iż nasze pszczoły zapylają polskie uprawy. o ile pszczelarz nie będzie miał jakichkolwiek korzyści z hodowli pszczół, ze sprzedaży miodu, to nie będzie to dla niego opłacalne. Nie można non stop dokładać i zasłaniać się pasją. Trzeba podejść realnie. Potrzebujemy pomocy w promocji produktów pszczelich i prosimy was, byście nam w tym pomogli. Dziękuję.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Bardzo dziękuję.Pan przewodniczący Piotr Głowski. Ostatni głos w dyskusji i później odpowiedzi pana ministra.
Poseł Piotr Głowski (KO):
Panie przewodniczący, szanowni państwo, chciałbym poprosić pana przewodniczącego, żebyśmy uporządkowali tę dyskusję, bo mamy ileś wniosków, które dla części uczestników pewnie są nieznane.Ustawa zgodnie z tym, co jest zapisane, powinna wejść w życie do 1 kwietnia, bo pobór jest kwartalny. Żebyśmy więc mogli mówić o tym, iż ta ustawa będzie funkcjonowała – a będzie prawdopodobnie przyjmowana na następnym posiedzeniu – to mam nadzieję, iż wszyscy państwo, którzy dzisiaj mówicie szczególnie o pszczołach, zrozumiecie, iż propozycja jest taka, iż o ile macie państwo poprawki, to żeby dzisiaj nad nimi nie pracować na kolanie, złóżcie je do prezydium, czyli do sekretariatu Komisji. Przekażemy je w międzyczasie do ministerstwa, do konsultacji. Za dwa tygodnie mniej więcej jest drugie czytanie, będzie czas, żeby te poprawki zgłosić i wtedy z pełną odpowiedzialnością za to, co się zrobiło, podejmować decyzję. Myślę, iż to jest absolutnie racjonalne, niepowodujące utraty dzisiejszych głosów, które się tutaj pojawiły, a dające szansę na to, żeby prawo było dobre i przyjęte we właściwym trybie. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Bardzo dziękuję.Proszę pana ministra o odpowiedzi na te pytania, które się pojawiły w dyskusji, tylko naprawdę bardzo krótko, dlatego iż musimy ten projekt dzisiaj rozpatrzyć.
Sekretarz stanu w MRiRW Stefan Krajewski:
Szanowny panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, różne głosy w trakcie dyskusji padały. Oczywiście nie ma obawy, iż te pieniądze będą w jakiś sposób niewłaściwie dzielone, bo to przecież komisja i branża, która zgłasza przedstawicieli do danych komisji, będą tego pilnować. Pan poseł Rzepy mówił o tym, iż te pieniądze mogą w zbyt dużej mierze iść na badanie biopaliw, a nie na inne kwestie – oczywiście pilnują tego komisje.Tu muszę odnieść się do przedstawiciela związku „Korona”. To nie był pomysł ministerstwa na te zmiany, tylko odpowiedź na potrzeby branży. Branża zgłosiła, iż chce tak, a nie inaczej te pieniądze dzielić. I o tym znowu będą oczywiście decydować te komisje.
Kwestia rozliczenia brutto, netto to kwestia Ministerstwa Finansów i interpretowania tych przepisów przez urzędy skarbowe. O tym będziemy z Ministerstwem Finansów oczywiście rozmawiać, ale to tam jest decyzja.
Kwestia zgłaszana przez pana Zdzisława Łubę – jest problem, bo my nie możemy w związku z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i zakazem promocji w żaden sposób promować alkoholu. Oczywiście przeznaczenie na biopaliwa to jest w jakiejś mierze zagospodarowanie nadwyżki. Temat ciągników oczywiście nie jest przedmiotem dzisiejszej Komisji, ale trzeba będzie o tym problemie poważnie porozmawiać, bo rolnicy w oparciu o przepisy wszystko robili, a dzisiaj pojawiają się dziwne rozwiązania. Więc o tym będziemy rozmawiać.
Polski miód. Szanowni państwo, zmieniły się przepisy i za chwilę będzie określone, skąd ten miód pochodzi, czy z terenu Unii Europejskiej, czy spoza. Zawsze będę zachęcał do tego, żeby korzystać z logo Produkt Polski. Bo ci, którzy używają tego logo, dają pewność, iż mamy do czynienia z produktem, który powstał w Polsce. I nie ma zakłamań – o ile ktoś takim logiem będzie się posługiwał niezgodnie z prawdą, to wiadomo, iż poniesie tego konsekwencje.
Wszystko to, co robimy, ma odpowiadać na wyzwania i problemy branży. I oczywiście też to, co mówił pan przewodniczący, możemy to oczywiście przepracować – podczas drugiego czytania mogą być te poprawki zgłoszone. jeżeli będzie taka ogólna zgoda, to możemy oczywiście to przegłosować i ustalić, w jakim procencie, w jakim udziale byłoby to finansowane. Pamiętajmy, iż producenci miodu, pszczelarze mogą też korzystać z funduszy unijnych. Ponadto 15% z Funduszu Promocji Roślin Oleistych jest jak najbardziej do wykorzystania. Możemy o tym rozmawiać i szukać jak najlepszych rozwiązań. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję bardzo.Zamykam dyskusję. Stwierdzam zakończenie pierwszego czytania rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych z druku nr 953. Informuję, iż nie zgłoszono wniosku o przeprowadzenie wysłuchania publicznego.
Szanowni państwo, proponuję, aby Komisja niezwłocznie przystąpiła do rozpatrzenia projektu. Czy jest sprzeciw? Nie ma. Sprzeciwu nie słyszę.
Przestępujemy zatem do szczegółowego rozpatrzenia projektu ustawy. Zaczniemy od tytułu.
Czy są uwagi do tytułu projektu? Nie ma. Uwag nie słyszę. Stwierdzam, iż Komisja rozpatrzyła tytuł.
Przechodzimy do art. 1. Pan przewodniczący Robert Telus.
Poseł Robert Telus (PiS):
Dziękuję bardzo, panie przewodniczący.Chciałbym złożyć poprawkę. To znaczy to jest poprawka, która składa się aż z 11 poprawek, ale dotyczy tego samego, to znaczy dotyczy tego, o czym tu mówiliśmy, to znaczy sprawy miodu. To jest poprawka przygotowana przez środowisko pszczelarzy. Chciałbym tylko tyle powiedzieć, iż bardzo mocno pomagaliśmy polskim pszczelarzom, bo wiemy, jaka jest sytuacja związana z miodem, który przyjdzie spoza Unii Europejskiej – z Chin i z Ukrainy.
To my wprowadziliśmy oznakowanie miodu na etykietach, żeby było wiadomo, skąd ten miód jest. To nic złego, tylko żeby kupujący wiedział, czy ten miód jest z Polski, czy ten miód jest spoza Polski, czy spoza Unii Europejskiej. Taka ustawa została wprowadzona za naszych czasów. Chcieliśmy, żeby było to dokładnie procentowo zapisane na etykiecie, dlatego wysłaliśmy zapytanie do Unii Europejskiej, bo na to potrzebna jest zgoda Unii Europejskiej. Wiemy, iż najgorszą plagą było to, iż niektórzy przedsiębiorcy mieszali miód i pisali, iż jest to miód z terenu Unii Europejskiej. Tak naprawdę to jest oszustwo wobec klientów. My nie chcemy nic złego, wprowadzając tę ustawę, tylko żeby klient miał wybór. o ile ktoś ma ochotę na chiński miód, to będzie kupował chiński miód, tańszy. Będzie wiedział, że…
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Czy to jest w projekcie tej poprawki?Poseł Robert Telus (PiS):
To jest, jeżeli chodzi o promocję miodu.Jeśli chodzi o te poprawki, które chciałem zgłosić, to poprawka jest w art. 2 pkt 7. Chodzi o to, by dopisać lit. a, która otrzymuje brzmienie: „działania mające na celu informowanie o jakości, cechach, w tym zaletach owoców, warzyw oraz ich przetworów, a także miodu pyłkowego, kwiatowego, propolisu oraz mleczka pszczelego, zwanych dalej produktami pszczelimi”. Ja nie będę czytał może wszystkich, panie przewodniczący, bo tu jest dopisana litery a, b, c, d, e, f, g mówiące o promocji miodu.
I później w art. 9 chcemy dopisać w pkt 1 lit. j, która otrzymuje brzmienie: „roślinami oleistymi, przetworami nasion oleistych w przypadku Funduszu Promocji Roślin Oleistych”. Po art. 9 ust. 2 następna lit. k otrzymuje brzmienie: „produktami pszczelimi w przypadku Funduszu Promocji Roślin Oleistych oraz Funduszu Promocji Owoców i Warzyw”.
Drodzy państwo, tu chodzi o to, iż na tę chwilę jest tylko i wyłącznie roślin oleistych, a nie ma owoców i warzyw. A myślę, iż wszyscy wiemy, iż o ile nie będzie pszczół, to nie będzie też owoców i warzyw. Środowisko pszczelarskie chce, żeby 15% z Funduszu Promocji Owoców i Warzyw było również przeznaczone – jak z Funduszu Promocji Roślin Oleistych – na promocję miodu. Dlatego w art. 9 chcemy dopisać lit. k.
W art. 9 ust. 4 chodzi o dopisanie sprawy 15%. I ostatnia zmiana – w art. 10: „pięciu członków reprezentujących producentów, w tym czterech reprezentujących producentów owoców lub warzyw i jednego reprezentanta producentów produktów pszczelich, wybranych spośród zgłoszonych przez ogólnokrajowe organizacje tych producentów”.
Składamy to jako blok wszystkich poprawek, które zmienią albo dopiszą promocję miodu również z Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Bardzo proszę, Biuro Legislacyjne.Legislator Wojciech Paluch:
Szanowni państwo, panie przewodniczący, tak ad hoc – bo propozycje poprawek dostaliśmy dopiero przed chwilą – trudno nam je ocenić pod względem legislacyjnym, prawnym czy choćby redakcyjnym. Abstrahujemy od zasadności i celowości zgłoszenia tych merytorycznych, ważnych kwestii, które dzisiaj zostały podniesione na posiedzeniu Komisji. Pragniemy zwrócić uwagę, iż tych zmian jest kilka. Niektóre prawdopodobnie może są kompletne, ale – jak powiedziałem – trudno nam to ocenić. Może są kompleksowe, ale też staramy się tutaj mieć jakąś taką alternatywę, ponieważ nie chcielibyśmy przesądzać co do ich prawidłowości.Na pewno zwracamy uwagę, iż chyba brakuje przepisu przejściowego, jaki jest w przedłożeniu rządowym w odniesieniu do zobowiązań względem Funduszu Promocji Roślin Oleistych. Chodzi o to, czy nie wymagałoby to ewentualnie wypracowania jakiegoś przepisu w odniesieniu do kwestii związanych właśnie z funduszem owoców i warzyw – to jest kwestia do zastanowienia. Wymaga to też chyba przepracowania czy uzgodnienia ze stroną rządową.
Pan przewodniczący wskazał związek merytoryczny, bo też mieliśmy wątpliwości, czy nie dochodzi do przekroczenia zakresu dopuszczalnych poprawek w trakcie procedowania. Niemniej jednak ten związek został wykazany. Na tym etapie trudno nam się odnieść, jak wspomniałem, co do kwestii ich poprawności.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Dziękuję.Mam taką propozycję dla pana posła, aby skorzystał z podpowiedzi pana przewodniczącego Głowskiego, aby ta poprawka znalazła się w sekretariacie i przez najbliższe dwa tygodnie została przepracowana razem z innymi propozycjami poprawek wspólnie z resortem. I w trakcie drugiego czytania zostałaby zgłoszona. Bo widzę, iż tu jest poważna wątpliwość co do ewentualnego jej wejścia w życie w takim kształcie i na tym etapie.
Panie przewodniczący…
Poseł Robert Telus (PiS):
W związku z tym, iż ta sprawa jest bardzo ważna i nie chciałbym tego rozgrywać politycznie i w głosowaniu, myślę, iż to jest dobra propozycja. Tylko iż przy środowisku pszczelarskim chciałbym naprawdę usłyszeć gwarancję, iż zajmiemy się tą sprawą. o ile tak, to żeby nie robić tutaj jakichś głosowań i rzeczy, iż ktoś się będzie musiał wypowiedzieć… Prosiłbym, żeby to było naprawdę zagwarantowane.Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Proszę, pan przewodniczący Kazimierz Plocke.Poseł Kazimierz Plocke (KO):
Dziękuję.Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, panie ministrze, chciałem wzmocnić stanowisko pana przewodniczącego Głowskiego i zgodzić się ze stanowiskiem posła Telusa. Tak, chcemy się bardzo poważnie na tym zastanowić, nad tymi poprawkami. I wobec pszczelarzy mówimy, iż na pewno potraktujemy te poprawki bardzo poważnie, żeby te postulaty, które były zgłaszane od wielu lat, odpowiedzialnie przegłosować, ustalić wspólnie z ministerstwem, a także przeprowadzić konsultacje z przedstawicielami innych funduszy, tak żeby ta poprawka miała głęboki sens. Dziękuję.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Czy pan przewodniczący Telus wycofuje tę poprawkę, czy nie? Bo chcę wiedzieć, czy ją poddać pod głosowanie, czy nie? Pan użył takiej preambuły, iż z uwagi na wagę problemu i na te przyrzeczenia…Poseł Robert Telus (PiS):
To znaczy, o ile jest gwarancja, iż się nad tym pochylimy, to wycofuję ją w pierwszym czytaniu. I o ile nie będzie ze strony rządzących… Zgłoszę w drugim czytaniu tę samą poprawkę. OK?Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Zawsze jest taka alternatywa.Jeszcze widziałem panią poseł. Bardzo proszę.
Poseł Elżbieta Burkiewicz (Polska 2050-TD):
Dziękuję bardzo.Przy okazji, jak jest mowa o poprawkach, chciałabym przypomnieć to, co padło na sali, iż można byłoby wprowadzić do tej ustawy również promocję roślin białkowych. Przy okazji tego, iż pan poseł Telus mówi o poprawkach, to ewentualnie też do przemyślenia. Myślę, iż to też miałoby sens.
Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Bardzo proszę więc panią poseł również o to, aby przygotować projekt takich poprawek albo zagadnień i wtedy w te dwa tygodnie to przepracujemy.Poseł Elżbieta Burkiewicz (Polska 2050-TD):
Jak najbardziej. Dobrze, dziękuję bardzo.Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Czy ktoś z państwa posłów chce zabrać głos? Nie widzę.W takim razie wskutek wycofania poprawki przechodzimy do rozpatrywania zmiany nr 1 w art. 1. Czy są uwagi do zmiany nr 1? Nie widzę. Stwierdzam, iż Komisja rozpatrzyła zmianę nr 1.
Przechodzimy do zmiany nr 2 w art. 1. Czy są uwagi do zmiany nr 2 w art. 1? Nie widzę. Stwierdzam, iż Komisja rozpatrzyła zmianę nr 2 w art. 1.
Przechodzimy do zmiany nr 3 w art. 1. Czy są uwagi do zmiany nr 3 w art. 1? Pytam państwa posłów. Nie ma. W związku z tym Komisja rozpatrzyła zmianę nr 3 w art. 1.
Przechodzimy do zmiany nr 4 w art. 1. Czy są uwagi? Nie widzę. Komisja rozpatrzyła zmianę nr 4 w art. 1.
Przechodzimy do art. 2. Czy są uwagi do art. 2? Nie ma. Stwierdzam, iż Komisja rozpatrzyła art. 2.
Przechodzimy do art. 3. Czy są uwagi do art. 3? Nie ma. Stwierdzam, iż Komisja rozpatrzyła art. 3.
Na tym zakończyliśmy rozpatrywanie projektu ustawy. Proponuję, aby Komisja przyjęła wniosek o uchwalenie przez Sejm projektu ustawy o zmianie ustawy o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych z druku nr 953. Czy jest sprzeciw? Sprzeciwu nie słyszę. W takim razie stwierdzam, iż Komisja przyjęła wniosek o uchwalenie przez Sejm projektu ustawy z druku nr 953.
Bardzo państwu dziękuję za ten konsensus, który został osiągnięty, i za te propozycję, abyśmy nad oczekiwaniem środowiska pszczelarskiego pochylili się w trakcie dwutygodniowej przerwy do następnego posiedzenia Komisji. Proponuję, aby Komisja wybrała posła sprawozdawcę powyższego projektu.
Pan przewodniczący Kazimierz Plocke.
Poseł Kazimierz Plocke (KO):
Chciałbym zgłosić pana posła Lucjana Pietrzczyka ze świętokrzyskiego, które słynie z pszczelarstwa.Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Czy pan poseł wyraża zgodę?Poseł Lucjan Marek Pietrzczyk (KO):
Tak.Przewodniczący poseł Mirosław Maliszewski (PSL-TD):
Czy jest inna propozycja? Nie słyszę. W takim razie stwierdzam, iż Komisja dokonała wyboru posła sprawozdawcy w osobie pana posła Lucjana Pietrzczyka.Na tym wyczerpaliśmy porządek dzienny. Protokół dzisiejszego posiedzenia będzie wyłożony do przejrzenia w sekretariacie Komisji w Kancelarii Sejmu.
Zamykam posiedzenie Komisji.
« Powrótdo poprzedniej strony