Konkurencja wprowadza klienta w błąd – co mogę zrobić w takiej sytuacji?

kkz.com.pl 13 godzin temu

Konkurencja prowadzi kampanię, w której klient otrzymuje obraz rynku niezgodny z rzeczywistością – reklama obiecuje parametry, których produkt nie ma, oferta sugeruje warunki, które w praktyce nigdy się nie ziszczą, strona produktowa przedstawia rzekome testy niezależne, które nigdy się nie odbyły. Klient nieświadomie podejmuje decyzję zakupową na podstawie nieprawdziwych informacji – a Ty tracisz sprzedaż, bo Twój uczciwy komunikat przegrywa z komunikatem konkurencji obiecującym więcej niż jest w stanie dostarczyć. Polskie prawo traktuje wprowadzanie klienta w błąd jako czyn nieuczciwej konkurencji z szerokim katalogiem roszczeń i narzędzi reakcji. Poniżej kompletny przewodnik po tym, co możesz zrobić – od analizy komunikacji konkurencji, przez zabezpieczenie dowodów, po zawiadomienie UOKiK i Inspekcji Handlowej.

Konkurencja sprzedaje „lepszy” produkt tylko na papierze – jak to wpływa na Twoją sprzedaż

Klient porównujący oferty rynkowe w Internecie rzadko ma czas i kompetencje, żeby weryfikować każdą deklarację producenta. o ile konkurent obiecuje „najszybszą dostawę”, „najwyższą jakość w swojej klasie” albo „gwarancję zwrotu 100% pieniędzy” – klient traktuje to jako fakt, nie jako slogan marketingowy. Decyzja zakupowa zapada w kilka minut. Dopiero po otrzymaniu produktu okazuje się, iż dostawa nie jest najszybsza, jakość jest przeciętna, a warunki zwrotu zawierają kruczki, o których reklama milczała.

Twoja firma w tej chwili traci podwójnie. Po pierwsze – traci sprzedaż, która trafiła do konkurenta. Po drugie – traci perspektywę długoterminową, bo rozczarowany klient rzadko wraca na rynek z otwartą głową i równie często generuje negatywne opinie o branży jako całości, obejmujące również produkty uczciwe. W branżach z krótkim cyklem zakupowym (e-commerce, elektronika, kosmetyki, suplementy) kampanie konkurencji wprowadzające w błąd potrafią podciąć sprzedaż uczciwych graczy o kilkanaście procent w ciągu kwartału.

Wprowadzanie klientów w błąd – jak wygląda w praktyce

Scenariusze są powtarzalne niezależnie od branży. W reklamie najczęściej stosowane formy to: obietnice parametrów, których produkt nie ma (zasięg baterii, szybkość ładowania, odporność na warunki atmosferyczne), referencje do rzekomych badań niezależnych, powoływanie się na certyfikaty, których produkt nie posiada, używanie superlatywów („najlepszy”, „najszybszy”) bez obiektywnej podstawy. W ofertach handlowych – obietnice cen, które faktycznie obowiązują tylko w wąskim segmencie, warunki gwarancji prezentowane w sposób sugerujący większy zakres niż faktyczny, informacje o dostępności towaru rozmijające się z rzeczywistością.

Na stronach internetowych – fałszywe liczniki „tylko 3 sztuki zostały” (mimo pełnego magazynu), nieprawdziwe opinie klientów, nieprawdziwe referencje firmowe, zdjęcia produktów stokowe przedstawiające inne produkty. W mediach społecznościowych – współprace z influencerami prezentującymi produkty w sposób niezgodny z ich faktycznymi adekwatnościami, posty sponsorowane bez oznaczenia reklamy, kampanie viralowe oparte na nieprawdziwych „historiach klientów”. Każda z tych praktyk pojedynczo może być kwestionowana jako czyn nieuczciwej konkurencji zgodnie z art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji [1].

Kiedy reklama lub oferta staje się wprowadzająca w błąd?

Art. 14 ZNKU [1] wskazuje, iż czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie w celu przysporzenia korzyści lub wyrządzenia szkody. Kluczowa jest perspektywa klienta – wystarcza, żeby komunikat mógł wprowadzić rozsądnie uważnego klienta w błąd co do istotnych parametrów produktu, usługi lub oferty. Nie jest konieczne, aby klient faktycznie został wprowadzony w błąd – ryzyko wystarcza.

W ocenie, czy komunikat jest wprowadzający w błąd, sądy biorą pod uwagę: całościowy przekaz reklamy, nie pojedyncze słowa; kontekst, w którym reklama funkcjonuje (kanał, grupa docelowa, zachowanie klienta w danej niszy); stopień istotności wprowadzonego w błąd parametru (cena, bezpieczeństwo, skuteczność – poziom ochrony wyższy; aspekty drugorzędne – niższy). Równolegle obowiązuje ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym [2], która wprowadza bardziej szczegółowy katalog czarnej i szarej listy praktyk – szczególnie istotny w relacjach B2C.

Jakie ryzyka ponosisz, jeżeli nie reagujesz?

Brak reakcji na nieuczciwą reklamę konkurencji generuje cztery warstwy strat. Pierwsza – bieżąca utrata sprzedaży, widoczna w danych miesięcznych. Druga – presja cenowa: klienci używają nieprawdziwych obietnic konkurencji jako argumentu negocjacyjnego (,,u nich mogę dostać X w tej cenie”), wymuszając rabaty niepotrzebne i niewspółmierne. Trzecia – spadek zaufania do branży: klienci rozczarowani jednym producentem rozszerzają rozczarowanie na całą kategorię produktową, co odbija się również na firmach uczciwych. Czwarta – utrwalanie się nieuczciwego standardu jako normy: konkurencja widząca brak reakcji zwiększa skalę nieuczciwych praktyk, a rynek zaczyna traktować je jako naturalną część gry.

Dodatkowym ryzykiem jest erozja kosztowa własnych kampanii marketingowych. o ile konkurent obiecuje „darmową dostawę już od 50 zł”, a Ty – w realistycznej kalkulacji – oferujesz ją od 150 zł, Twoja kampania zaczyna wyglądać słabiej, mimo iż jest uczciwa. Oznacza to wymuszone ustępstwa cenowe lub zwiększanie nakładów reklamowych, aby nadrobić psychologiczną przewagę nieuczciwej konkurencji.

Czy musisz coś stracić, żeby to zgłosić?

Nie. Samo istnienie nieuczciwej praktyki rynkowej jest wystarczającą podstawą do podjęcia działań. Art. 18 ZNKU [1] przewiduje szeroki katalog roszczeń – w tym roszczenie o zaniechanie – które można dochodzić niezależnie od wykazania konkretnej szkody. W postępowaniach administracyjnych przed Prezesem UOKiK (ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów [3]) wystarczy wykazanie naruszenia interesu zbiorowego konsumentów – nie trzeba dowodzić własnej straty finansowej. Dochodzenie odszkodowania wymaga oczywiście wykazania szkody, ale zatrzymanie nieuczciwego działania można uruchomić na długo przed zmierzeniem jej skali.

Czy ktoś się dowie, iż zgłoszenie pochodzi od Ciebie?

To zależy od wybranej ścieżki. Zgłoszenie do Prezesa UOKiK może być złożone zarówno formalnie (ze wskazaniem danych zgłaszającego), jak i w formie zawiadomienia, które nie identyfikuje zgłaszającego – choć praktyka pokazuje, iż UOKiK bardziej skrupulatnie traktuje zgłoszenia udokumentowane i identyfikowalne. Zawiadomienie do Inspekcji Handlowej (Wojewódzkich Inspektoratów IH) może być anonimowe, ale anonimowe zawiadomienia mają niższą skuteczność proceduralną. Zgłoszenia do platform reklamowych (Google, Meta) identyfikują zgłaszającego, ale informacja ta nie jest udostępniana reklamodawcy. Wezwanie do zaprzestania naruszeń skierowane do konkurenta zawsze ujawnia Twoją tożsamość – ale to jest element jego skuteczności.

Gdzie zgłosić naruszenie, krok po kroku

Struktura zgłoszeń zależy od charakteru naruszenia. W sprawach dotyczących interesu konsumentów (naruszające art. 5 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym [2]) – zgłoszenie do Prezesa UOKiK. Adres: uokik.gov.pl/zglos_sprawe. UOKiK może wszcząć postępowanie w interesie publicznym i nałożyć kary administracyjne do 10% obrotu przedsiębiorcy. W sprawach dotyczących bezpieczeństwa lub jakości produktów – zgłoszenie do Inspekcji Handlowej adekwatnego WIIH. W sprawach dotyczących rynku finansowego – zgłoszenie do Komisji Nadzoru Finansowego. W sprawach dotyczących ochrony danych osobowych (np. nieprawdziwe komunikaty o zgodności z RODO) – zgłoszenie do Prezesa UODO.

Równolegle warto wykorzystać mechanizmy platformowe: Google Ads (zgłoszenie naruszeń polityki reklamowej), Meta (Facebook/Instagram Advertising Policies), Allegro i inne marketplace’y (zgłoszenia ofert wprowadzających w błąd). Każda z tych platform ma własne procedury, których łączny efekt bywa szybszy niż postępowanie przed organami administracyjnymi.

7 działań, które pozwolą zatrzymać nieuczciwą przewagę

1. Analiza komunikacji konkurencji

Pierwsze działanie to pełna analiza komunikacji konkurenta we wszystkich kanałach: reklam (TV, radio, internet, prasa), strony internetowej (wszystkie podstrony, nie tylko główna), ofert handlowych kierowanych do klientów, komunikacji w mediach społecznościowych, współprac z influencerami, opinii klientów publikowanych na platformach zewnętrznych. Celem analizy jest zidentyfikowanie konkretnych elementów, które można kwestionować jako wprowadzające w błąd – z precyzyjnym wskazaniem, co dokładnie jest niezgodne z rzeczywistością.

2. Identyfikacja elementów wprowadzających w błąd

Drugi krok to klasyfikacja zidentyfikowanych naruszeń według ich charakteru. Najbardziej skuteczne z perspektywy procesowej są: nieprawdziwe parametry produktu (łatwe do zweryfikowania obiektywnie), nieprawdziwe referencje do badań i certyfikatów (łatwe do sprawdzenia w rejestrach), nieprawdziwe opinie klientów (identyfikacja przez analizę techniczną – powtarzające się frazy, adresy IP, metadane zdjęć). Trudniejsze dowodowo są naruszenia oparte na sugestiach i kontekście („wrażenie wyjątkowości”) – ale i tu w polskim orzecznictwie istnieje dobrze ugruntowana linia uznająca, iż ochrona konsumenta obejmuje także fałszywe skojarzenia i sugestie, nie tylko wprost nieprawdziwe twierdzenia.

3. Zabezpieczenie dowodów

Trzeci krok to zabezpieczenie wszystkich materiałów dowodowych w formie, która nie pozwoli konkurentowi zaprzeczyć ich istnieniu ani autentyczności. Standardowe techniki: notarialny protokół zabezpieczenia treści stron internetowych i reklam, zrzuty ekranu z datą i URL-em, zapis w Wayback Machine, kopie dokumentów handlowych (oferty, umowy ramowe), nagrania spotów reklamowych, zapis profili w mediach społecznościowych. W sprawach o większej skali warto również prowadzić zakupy testowe (mystery shopping) – pozyskanie produktu konkurenta, weryfikacja jego parametrów w niezależnym laboratorium, porównanie z deklaracjami marketingowymi.

4. Weryfikacja wpływu na decyzje klientów

Czwarty krok to wykazanie, iż nieuczciwy komunikat faktycznie wpływa na decyzje zakupowe klientów. Dowody bezpośrednie – badania konsumenckie, ankiety w grupie docelowej, analiza zachowań użytkowników na stronach internetowych. Dowody pośrednie – spadek własnej sprzedaży zbieżny czasowo z kampanią konkurenta, wzrost liczby klientów pytających o parametry prezentowane w kampanii konkurencji, zmiana struktury ruchu na stronie. W niektórych przypadkach dowodem wpływu są publikacje branżowe lub konsumenckie komentujące kampanię konkurenta w sposób sugerujący, iż klienci dali się jej nabrać.

5. Działania wobec platform

Piąty krok to zgłoszenia naruszeń na platformach, przez które komunikat konkurencji dociera do klientów. Google (Google Ads, Google Shopping, Google Business) posiada rozbudowane polityki reklamowe zakazujące wprowadzania w błąd i reaguje zwykle w ciągu 1-3 tygodni. Meta (Facebook, Instagram) blokuje reklamy naruszające w podobnym czasie. Marketplace’y (Allegro, Amazon, OLX) mają procedury zgłaszania ofert wprowadzających w błąd – skuteczność wysoka w przypadku dobrze udokumentowanych zgłoszeń. Warto zgłaszać również do platform z opiniami (Opineo, Ceneo), o ile konkurent generuje nieprawdziwe recenzje.

6. Zawiadomienie UOKiK

Szósty krok – w sprawach dotyczących naruszeń interesu zbiorowego konsumentów – to zawiadomienie Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK może wszcząć postępowanie w sprawie praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów (art. 24 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów [3]) oraz nałożyć kary administracyjne do 10% obrotu przedsiębiorcy w poprzednim roku. Postępowanie UOKiK trwa zwykle od kilku miesięcy do ponad roku, ale samo wszczęcie postępowania często skutkuje modyfikacją praktyk konkurenta – choćby przed wydaniem decyzji.

7. Inspekcja Handlowa

Siódme działanie, uzupełniające, to zawiadomienie Inspekcji Handlowej w sprawach dotyczących oznaczenia towarów, zgodności produktów z deklarowanymi parametrami, praktyk sprzedażowych w handlu detalicznym. Inspekcja Handlowa ma uprawnienia do przeprowadzania kontroli bezpośrednich u przedsiębiorców, pobierania próbek produktów, nakładania kar administracyjnych oraz nakazów wstrzymania sprzedaży towarów niezgodnych z deklarowanymi parametrami. W sprawach dotyczących reklamy telewizyjnej i radiowej warto dodatkowo rozważyć zawiadomienie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Jak udowodnić, iż klient został wprowadzony w błąd?

W polskim orzecznictwie przyjmuje się obiektywny test wprowadzenia w błąd – ocena opiera się na tym, czy rozsądnie uważny klient mógł zostać wprowadzony w błąd, nie czy faktycznie został. To znacznie ułatwia pozycję procesową firmy poszkodowanej: nie trzeba dowodzić konkretnych pomyłek klientów, wystarcza wykazanie, iż komunikat konkurencji miał potencjał wprowadzenia w błąd. W praktyce skuteczne dowody to: analiza porównawcza komunikatu reklamowego z rzeczywistością (dokument pokazujący wprost, które deklaracje są niezgodne z faktami), badania konsumenckie w grupie docelowej (jak klienci interpretują komunikat), opinie biegłych z zakresu marketingu i komunikacji.

Czy trzeba wykazać faktyczną szkodę?

Do uzyskania zaniechania nieuczciwych działań i usunięcia ich skutków nie trzeba – wystarcza wykazanie samego naruszenia. Do dochodzenia odszkodowania już tak. Szkoda może obejmować zarówno rzeczywistą stratę (np. zwiększone nakłady marketingowe wymuszone działaniami konkurencji), jak i utracone korzyści (przychody, które firma uzyskałaby, gdyby klienci nie zostali odciągnięci przez nieuczciwą kampanię). Wyliczenie wymaga danych sprzedażowych, porównania okresów przed i po kampanii konkurenta oraz – ewentualnie – opinii biegłego z zakresu ekonomii.

Jak gwałtownie można zatrzymać kampanię konkurencji?

Zgłoszenie do platform reklamowych: 1-3 tygodnie. Wezwanie do zaprzestania naruszeń: 7-14 dni od doręczenia. Wniosek o zabezpieczenie roszczeń w trybie art. 730 i nast. Kodeksu postępowania cywilnego [4]: 2-6 tygodni. Postępowanie UOKiK: kilka miesięcy do roku, ale z możliwością wydania zabezpieczenia możliwie jak najszybciej w sprawach o dużej szkodliwości. W praktyce skuteczna kombinacja to równoległe wezwanie, zgłoszenia platformowe i – w poważniejszych sprawach – wniosek o zabezpieczenie. Konkurent otrzymujący trzy równoczesne sygnały zwykle modyfikuje kampanię w ciągu 2-4 tygodni, choćby bez prawomocnego wyroku.

Jakie roszczenia przysługują w takich sytuacjach?

Katalog z art. 18 ZNKU [1] obejmuje: zaniechanie niedozwolonych działań, usunięcie skutków (wycofanie kampanii, publiczne sprostowanie), naprawienie szkody, wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści, złożenie oświadczenia odpowiedniej treści, zasądzenie sumy pieniężnej na określony cel społeczny. W sprawach dotyczących naruszenia interesu konsumentów dodatkowo Prezes UOKiK może nałożyć kary administracyjne i obowiązek publicznej informacji o naruszeniu. Dla firm najbardziej wartościowe są: zaniechanie (natychmiastowe zatrzymanie kampanii), sprostowanie (odwrócenie efektu komunikacyjnego), odszkodowanie (pokrycie strat finansowych).

Jakie błędy popełniają firmy w reakcji na nieuczciwe reklamy?

Najczęstsze błędy to: zbyt długie czekanie z reakcją (kampania utrwala komunikat w świadomości rynku), ograniczanie się do zgłoszeń platformowych (bez formalnych wezwań i działań sądowych), pomijanie UOKiK (traktowanie go jako instytucji „dla konsumentów”, podczas gdy jest skutecznym narzędziem również dla konkurentów), brak zabezpieczenia dowodów (konkurent modyfikuje kampanię, a firma zostaje bez materiału procesowego), reakcja emocjonalna zamiast strategicznej (publiczne awantury zamiast udokumentowanej argumentacji prawnej), zaniechanie komunikacji do własnych klientów (brak sprostowania zostawia ich z komunikatem konkurencji).

Jak połączyć działania prawne z marketingiem i sprzedażą?

Skuteczna obrona przed kampanią konkurencji wprowadzającą w błąd wymaga działań w trzech warstwach równolegle. Warstwa prawna: wezwania, zgłoszenia do UOKiK i IH, wnioski do sądu. Warstwa komunikacyjna: własna kampania prostująca zarzuty, komunikaty do klientów, kooperacja z mediami branżowymi, działania PR. Warstwa handlowa: briefing zespołu sprzedaży (jak odpowiadać na argumenty klientów powołujących się na ofertę konkurencji), wsparcie dystrybutorów (materiały pokazujące realne różnice), ewentualne czasowe dostosowanie ofert własnych, aby zmniejszyć presję cenową. Firmy, które koordynują wszystkie trzy warstwy, odzyskują pozycję rynkową wielokrotnie szybciej niż te, które ograniczają się do jednej ścieżki.

Jak zabezpieczyć firmę przed podobnymi praktykami?

System obrony na przyszłość obejmuje: stały monitoring komunikacji konkurencji (w tym narzędzia automatyczne śledzące reklamy online), regularne audyty własnych materiałów pod kątem zgodności z przepisami (aby nie stać się samemu obiektem zarzutów), przygotowane wzorce wezwań i zawiadomień dla szybkiej reakcji, relacje z kluczowymi platformami (dostęp do programów Brand Protection), zaplecze prawne z doświadczeniem w sprawach o nieuczciwą reklamę konkurencji. Elementem systemowym jest również polityka współpracy z organami – UOKiK, IH, samorządy branżowe – które często wymieniają się informacjami o powtarzających się naruszeniach i mogą prowadzić szerokie postępowania kontrolne w branży.

Podsumowanie: kiedy włączyć prawnika?

W sprawach o nieuczciwe reklamy konkurencji interwencji prawnej wymagają: kampania zawierająca konkretne, nieprawdziwe deklaracje parametrów produktu; oferta wprowadzająca w błąd co do istotnych warunków (cena, dostawa, gwarancja, dostępność); powoływanie się na nieistniejące badania, certyfikaty lub referencje; kampania generująca widoczny spadek sprzedaży własnej zbieżny z jej uruchomieniem; praktyki powtarzające się mimo wcześniejszych nieformalnych reakcji. Im szybsza reakcja, tym mniejsza szkoda – komunikat, który pozostaje w obiegu miesiącami, utrwala się w świadomości rynku i wymaga wielokrotnie większych nakładów na odwrócenie efektu.

Zespół kancelarii Kopeć & Zaborowski prowadzi sprawy dotyczące nieuczciwej reklamy konkurencji, ochrony przed praktykami naruszającymi interesy konsumentów i przedsiębiorców oraz zawiadomień do UOKiK i Inspekcji Handlowej. o ile konkurent prowadzi kampanię, która wprowadza klientów w błąd, a Ty widzisz spadek sprzedaży zbieżny czasowo z jej uruchomieniem, zapraszamy do kontaktu. Pozostałe poradniki z obszaru nieuczciwej konkurencji znajdziesz w sekcji Porady eksperta.

FAQ: wprowadzanie klienta w błąd – najczęstsze pytania

1. Kiedy reklama staje się wprowadzająca w błąd w rozumieniu prawa?

Reklama jest wprowadzająca w błąd, gdy jej całościowy przekaz może wywołać u rozsądnie uważnego klienta wyobrażenie niezgodne z rzeczywistością co do istotnych cech produktu, usługi lub oferty. Podstawą prawną są art. 14 i 16 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji [1] oraz – w relacjach B2C – ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym [2]. Nie jest konieczne, aby klient faktycznie został wprowadzony w błąd – wystarcza potencjał takiego wprowadzenia. Sąd ocenia całościowy odbiór, nie pojedyncze zdania w oderwaniu od kontekstu.

2. Gdzie zgłosić nieuczciwą reklamę konkurencji?

W sprawach dotyczących interesu konsumentów – do Prezesa UOKiK (postępowanie w sprawie praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, art. 24 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów [3]). W sprawach dotyczących jakości i oznaczenia produktów – do Inspekcji Handlowej. W sprawach reklamy telewizyjnej/radiowej – dodatkowo do KRRiT. Równolegle warto zgłaszać naruszenia do platform reklamowych (Google, Meta, marketplace’y). Dla działań cywilnoprawnych – bezpośrednie wezwanie do zaprzestania naruszeń i, w razie potrzeby, pozew z wnioskiem o zabezpieczenie.

3. Czy zgłoszenie do UOKiK może być anonimowe?

UOKiK przyjmuje zarówno zgłoszenia formalne (ze wskazaniem danych zgłaszającego), jak i zawiadomienia anonimowe. Praktyka pokazuje, iż zgłoszenia udokumentowane i identyfikowalne są traktowane bardziej skrupulatnie – UOKiK częściej wszczyna na ich podstawie postępowania formalne. Zawiadomienia anonimowe mogą uruchomić działania wstępne (analiza sygnału, ewentualna kontrola), ale rzadko prowadzą do pełnego postępowania bez uzupełniającego materiału dowodowego. Tożsamość zgłaszającego nie jest ujawniana reklamodawcy bez zgody zgłaszającego.

4. Jak gwałtownie UOKiK reaguje na zgłoszenia?

Wstępna analiza zgłoszenia trwa zwykle 30-60 dni. Formalne wszczęcie postępowania – kolejne 30-90 dni. Pełne postępowanie – od kilku miesięcy do półtora roku, w zależności od skali sprawy. W sprawach o dużej szkodliwości UOKiK może wydać tymczasową decyzję o charakterze zabezpieczającym, co skraca drogę do wstrzymania nieuczciwej praktyki. Dla firm szukających szybkiego efektu równoległe wezwanie cywilnoprawne i zgłoszenia platformowe są zwykle skuteczniejsze niż oczekiwanie na decyzję UOKiK.

5. Jakie kary grożą za wprowadzanie klientów w błąd?

Kary administracyjne nałożone przez Prezesa UOKiK mogą sięgać 10% obrotu przedsiębiorcy osiągniętego w poprzednim roku obrotowym. W sprawach cywilnoprawnych – roszczenia z art. 18 ZNKU [1]: zaniechanie, usunięcie skutków, naprawienie szkody, wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści, publiczne sprostowanie. W sprawach o większej skali możliwe są równolegle konsekwencje karne – art. 24 ZNKU przewiduje odpowiedzialność karną za rozpowszechnianie nieprawdziwych wiadomości o przedsiębiorcy w celu wyrządzenia szkody lub uzyskania korzyści.

6. Czy można dochodzić odszkodowania od konkurenta, który prowadził nieuczciwą kampanię?

Tak. Podstawą są art. 18 ZNKU [1] i przepisy ogólne o odpowiedzialności odszkodowawczej z Kodeksu cywilnego [5]. Wysokość odszkodowania obejmuje utracone korzyści (przychody, które firma uzyskałaby, gdyby nie kampania konkurenta), rzeczywiste straty (wymuszone nakłady marketingowe, koszty obsługi reklamacji od rozczarowanych klientów) oraz – w sprawach o dużej skali – zadośćuczynienie za naruszenie renomy. Udowodnienie szkody wymaga danych sprzedażowych, analiz porównawczych i często opinii biegłego z zakresu ekonomii.

Bibliografia

[1] Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. 2022 poz. 1233), art. 3, 14, 16, 18, 24. [2] Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz.U. 2023 poz. 845). [3] Ustawa z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (t.j. Dz.U. 2024 poz. 594 ze zm.), art. 24 i nast. [4] Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. 2024 poz. 1568), art. 730-757. [5] Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. 2024 poz. 1061), art. 415 i nast., 471 i nast.

Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej; w sprawach dotyczących nieuczciwej reklamy, wprowadzania klientów w błąd oraz strategii procesowej warto skonsultować stan faktyczny przez https://www.kkz.com.pl/.

Autor: adw. Maciej Zaborowski, Partner Zarządzający

E-mail: [email protected]

tel.: +48 22 501 56 10

Zobacz profil na LinkedIn

Idź do oryginalnego materiału