Kupują opony w internecie, a potem płacą gigantyczne kary. Skarbówka może zażądać choćby 96 tys. zł

1 dzień temu
Zakupy online to bardzo wygodne rozwiązanie, po które sięga coraz więcej osób. Wśród nich są kierowcy, którzy zamawiają m.in. opony. Niestety czasami ceną tej wygody mogą być bardzo wysokie kary nałożone przez skarbówkę. Jest to związane z unijną dyrektywą DAC7 i podatkiem od czynności cywilnoprawnych.
Rozwój internetowych platform sprzedażowych dał wiele możliwości zarówno sprzedawcom, jak i kupującym. Pierwsza grupa może traktować to jako uzupełnienie tradycyjnego biznesu lub rozpocząć całkiem nową działalność tylko online. Druga z kolei bez problemu nabywa najróżniejsze produkty, które nie zawsze są dostępne w ich pobliżu. Niestety zakupy online przyczyniły się do rozwoju szarej strefy podatkowej. To właśnie takie sytuacje ma ograniczać dyrektywa DAC7.


REKLAMA


Zobacz wideo Piekarz u Sroczyńskiego: Idealny i sprawiedliwy system podatkowy? Progresywny


Czy DAC7 obowiązuje w Polsce? Już od ponad roku skarbówka dokładnie przygląda się naszym transakcjom
Unijna dyrektywa DAC7 nie jest nowością w Polsce. Przepisy z tym związane weszły w życie 1 lipca 2024 roku. Ministerstwo Finansów przypomina, iż celem jej wprowadzenia było ułatwienie walki z szarą strefą w internecie oraz zapobieganie nadużyciom podatkowym. Co ważne, sama dyrektywa nie wprowadziła żadnych nowych podatków i nie zmieniła innych, istniejących dotąd przepisów. Nałożyła jednak na operatorów platform obowiązek gromadzenia i przekazywania odpowiednim organom informacji dotyczących sprzedawców korzystających z ich portali. Dotyczy to sprzedaży towarów, osobistego świadczenia usług, udostępnienia nieruchomości lub ich części i udostępnienia środków transportu. Inaczej mówiąc, chodzi o działalność na takich portalach, jak OLX, Allegro, Vinted, ale też i Booking.
Całoroczne sprawozdania powinny być składane do szefa Krajowej Administracji Skarbowej do 31 stycznia w roku, który następuje po danym roku sprawozdawczym (czyli np. do 31 stycznia 2026 roku za 2025 rok). Jednocześnie należy podkreślić, iż przekazywane dane dotyczą sprzedawców, a nie kupujących. Skąd zatem wspomniane kary za zakup opon przez internet?


Podatek PCC nie dotyczy każdego zakupu online. Unikanie opłaty może jednak słono kosztować
Okazuje się, iż w niektórych przypadkach KAS może wystąpić o szczegółowe informacje także na temat kupujących.
Bazując na danych o sprzedaży, KAS może wystąpić do konkretnej platformy o dane umożliwiające identyfikację kupującego, np. w celu zweryfikowania, czy odprowadzony został należny podatek od czynności cywilnoprawnych, który w przypadku umów sprzedaży ciąży właśnie na kupującym
- wyjaśniają przedstawiciele KAS, cytowani przez portal Interia Motoryzacja. Wówczas może zostać ujawnione, iż nie zapłaciliśmy podatku od czynności cywilnoprawnych, choć powinniśmy. Zgodnie z informacjami podanymi przez Biznes.gov.pl dotyczy to transakcji, których łączna suma przekracza 1000 zł, o ile sprzedawcą jest osoba, która nie prowadzi działalności gospodarczej. Przykładowo, jeżeli kupimy komplet opon po 300 zł (łącznie 1200 zł) i nie dostaniemy przy tym rachunku ani faktury VAT, jesteśmy zobowiązani zapłacić PCC. Jego wysokość zależy od rodzaju dokonywanych czynności cywilnoprawnych, ale w przypadku umów sprzedaży jest to dwa procent.


Zobacz też: Przekroczył prędkość o 30 km/h. Zapłaci więcej niż za luksusowe auto


Na uregulowanie PCC mamy 14 dni od zawarcia umowy. W przeciwnym razie grozi nam kara od 10 proc. do choćby 20-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. Od 1 stycznia 2026 roku wynosi ono 4 806 zł brutto. Kara może więc wynieść od 480 zł do ponad 96 tys. zł.


Źródło: gov.pl, interia.pl


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału