Autor: Marcela Jankowska
Czy Europa znajduje się na gospodarczej równi pochyłej? Według Arthura Laffera, legendarnego doradcy Ronalda Reagana, odpowiedź brzmi: tak, o ile nie zmienimy fundamentalnego podejścia do podatków i regulacji.

W wywiadzie dla sieci Epicenter, Laffer kreśli bezlitosną, ale i pełną nadziei wizję naprawy europejskiej gospodarki.
„Arthur Laffer daje cenne wskazówki dla Unii i państw członkowskich. choćby jeśli, jak wielu Amerykanów oceniających Europę, przesadza czasami w ocenie stanu europejskiej gospodarki, to wskazuje, jak lepiej wykorzystać drzemiący w niej potencjał. Możemy skuteczniej konkurować z resztą świata i szybciej się rozwijać, o ile zmienimy kurs w politykach publicznych” – ocenia prezes Fundacji Wolności Gospodarczej, Marek Tatała.
Podatki to nie tylko matematyka – to też psychologia
Większość polityków traktuje budżet jak prosty arkusz kalkulacyjny: „podniesiemy stawkę o 10%, wpływy wzrosną o 10%”. Laffer nazywa to błędem arytmetycznym. W rozmowie wyjaśnia, iż kluczem do zrozumienia gospodarki jest efekt ekonomiczny.
„Krzywa Laffera to po prostu przedstawienie tego, co dzieje się, gdy zmieniasz stawki podatkowe. Istnieją dwa efekty: arytmetyczny i ekonomiczny. jeżeli podniesiesz podatki, zbierzesz więcej z każdego dolara, ale jednocześnie zmniejszysz zachęty do zarabiania tych dolarów. Te dwa efekty zawsze działają przeciwko sobie” – tłumaczy ekonomista.
Przy wysokich stawkach, z którymi mierzy się wiele państw UE, podwyżki podatków stają się destrukcyjne. Ludzie pracują mniej, inwestują gdzie indziej, poświęcają energię na unikanie danin lub uciekają w szarą strefę, zamiast skupić się na tworzeniu wartości.
Unia Europejska jako „kartel rządowy”?
Laffer w ostrych słowach krytykuje dążenie Brukseli do harmonizacji podatkowej. Dla niego to nic innego jak próba ograniczenia konkurencji. Jego zdaniem kraje powinny rywalizować o kapitał i talent tak samo, jak robią to firmy na wolnym rynku.
„Nigdzie konkurencja nie jest ważniejsza niż między rządami. Kiedy rządy jednoczą się, by wchodzić w zmowę i stosować wspólną praktykę, zawsze dzieje się to po to, by wyzyskiwać obywateli i elektorat” – ostrzega Laffer.
Zamiast jednego, wysokiego standardu dla wszystkich, Europa potrzebuje „laboratoriów eksperymentalnych”. To właśnie konkurencja wymusza na politykach efektywność. Zdaniem Laffera optymalny system to niski podatek liniowy z szeroką bazą, pozbawiony skomplikowanych ulg, które służą jedynie armii prawników i księgowych.
Nowe spojrzenie na „podatki od grzechu”
Kolejnym wątkiem jest podejście Laffera do używek i tzw. podatków od grzechu (ang. sin taxes). Zamiast karać konsumentów drastycznymi cenami, Laffer proponuje inteligentne bodźce. Sugeruje powiązanie opodatkowania produktów z poziomem ich szkodliwości, aby ekonomicznie „wypchnąć” ludzi z najbardziej szkodliwych nałogów – np. od palenia papierosów w kierunku alternatywnych produktów nikotynowych.
Europa potrzebuje powrotu do korzeni: wolnego handlu, niskich podatków i szacunku dla ludzkiej przedsiębiorczości. Bo, jak mówi dr Laffer: „Celem dobrego rządu jest sprawienie, by ludzie byli bogaci, a nie by rząd był bogaty”.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy Christiana Nasulea, Dyrektora Wykonawczego IES Europe, z Arthurem Lafferem na kanale Epicenter Network.
ZOBACZ INNE AKTUALNOŚCI
- Deregulacja po roku – dobre zmiany, bez przełomu
- W kierunku konkurencji na rynku informacji kredytowej. Tatała dla „Gazety Wyborczej”
- Książka Tomasza Grabowskiego z nominacją do Nagrody im. Marcina Króla 2026

10 godzin temu