Licytacje dzieł sztuki pod lupą. Domy aukcyjne zmieniły praktyki po interwencji UOKiK

3 godzin temu

Pięć największych domów aukcyjnych w Polsce musiało się zmierzyć z postępowaniem wyjaśniającym UOKiK. Zakwestionowano praktyki, które mogły wprowadzać klientów w błąd podczas licytacji dzieł sztuki.


Wątpliwości dotyczyły m.in. sytuacji, w których pracownicy domów aukcyjnych mogli brać udział w aukcjach, podając się za zwykłych klientów i podbijając ceny do tzw. ceny gwarancyjnej. Takie działania mogły sztucznie wpływać na końcowe ceny dzieł i zniekształcać obraz rzeczywistego zainteresowania licytowanymi przedmiotami.


Postępowania objęły Desa Unicum, Sopocki Dom Aukcyjny, Dom Aukcyjny Polswiss Art, Agra Art oraz Rempex. UOKiK sprawdzał regulaminy, wzorce umów oraz procedury reklamacyjne stosowane przez te podmioty.

UOKiK zakwestionował udział pracowników w licytacjach


Największe zastrzeżenia Urzędu dotyczyły praktyki związanej z osiąganiem tzw. ceny gwarancyjnej. To minimalna kwota uzgodniona między sprzedającym a domem aukcyjnym, za którą przedmiot można sprzedać.


Jak wynika z ustaleń Prezesa UOKiK, cztery z pięciu kontrolowanych domów aukcyjnych – Desa Unicum, Sopocki Dom Aukcyjny, Agra Art i Rempex – zastrzegały sobie możliwość uczestniczenia we własnych aukcjach. Pracownicy tych podmiotów mogli licytować przedmioty, podając się za zwykłych klientów, a czasami przebijać własne oferty. Według UOKiK takie działania mogły wpływać na zachowanie uczestników aukcji i sztucznie podwyższać końcowe ceny dzieł sztuki.


– Dbając o to, by konsumenci nie byli wprowadzani w błąd, zwróciliśmy się do domów aukcyjnych o zaprzestanie praktyki podbijania cen do ceny gwarancyjnej. Kupujący na aukcjach mogli nie wiedzieć, iż licytują przeciwko pracownikom domów aukcyjnych. Każde przebicie mogło być przez nich traktowane jako realne zainteresowanie dziełem i prawdziwa oferta jego zakupu. To mogło zupełnie zmieniać dynamikę aukcji i sztucznie modelować notowania wystawianych przedmiotów – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Urząd miał zastrzeżenia także do regulaminów


Postępowania wyjaśniające dotyczyły również innych zapisów stosowanych przez domy aukcyjne. Urzędnicy zwrócili uwagę m.in. na ograniczanie odpowiedzialności za ukryte wady fizyczne i prawne obiektów, błędy w opisach dzieł oraz możliwość zmieniania warunków aukcji już po jej rozpoczęciu.


Wątpliwości budziły też klauzule pozwalające na wycofywanie obiektów bez ważnych i obiektywnych przesłanek czy możliwość ponownego przeprowadzania licytacji po udzieleniu przybicia.


Prezes UOKiK interweniował również w sprawie błędnie wskazywanych terminów dotyczących odstąpienia od umowy, składania reklamacji i odpowiedzi na nie.

Domy aukcyjne zmieniły praktyki i regulaminy


Wszystkie objęte postępowaniem domy aukcyjne współpracowały z Urzędem i dostosowały się do zgłaszanych uwag. Zmiany objęły zarówno regulaminy aukcji, jak i postanowienia umowne uznane za niekorzystne dla konsumentów.


– Dzięki naszej interwencji i podjętemu dialogowi z największymi graczami na rynku dzieł sztuki udało się zapewnić transparentne warunki licytacji. Domy aukcyjne zmieniły regulaminy i niekorzystne dla konsumentów postanowienia umów, a także wyeliminowały możliwość sztucznego podbijania cen. W trakcie postępowania wypracowane zostały wyższe standardy działań, zaś miłośnicy sztuki nie będą narażeni na zachowania wprowadzające w błąd – mówi Tomasz Chróstny.


Działania miały charakter postępowań wyjaśniających i zakończyły się zmianą praktyk bez konieczności wszczynania dalszych postępowań wobec domów aukcyjnych.




Przeczytaj także:



  • Nie tylko PIT. Przedsiębiorcy mają jeszcze jeden istotny obowiązek wobec ZUS

  • Gastronomia z miliardowym problemem. Restauracje odpowiadają za większość długów

  • Podatek katastralny? Nie, dziękuję. Prawie połowa Polaków jest sceptyczna

  • Ceny w sklepach zwolniły, ale to może być cisza przed podwyżkami

Idź do oryginalnego materiału