Litwa ma problem. Tykająca bomba demograficzna

9 godzin temu

Jeśli ten trend się utrzyma, kryzys demograficzny może w przyszłości nie tylko generować wysokie koszty gospodarcze, ale choćby stanowić wyzwanie dla bezpieczeństwa i obronności kraju. Co roku na Litwie umiera około 20 tys. więcej obywateli, niż się rodzi. W ciągu ostatnich pięciu lat liczba rodzących się dzieci spadła o 6 tys. W 2024 roku urodziło się ponad 19 tys. dzieci, gdy w ubiegłym roku liczba ta spadła do około 17,5 tys. W lutym br. w rejonie kiejdańskim zarejestrowano szokujące dane: na świat przyszło tu bowiem dziewięcioro dzieci, z czego dwoje jest zameldowanych za granicą, a zmarły 83 osoby. To skrajne dane, ponieważ na przestrzeni roku różnica nie jest aż tak duża – w 2025 roku urodziło się tu 236 dzieci, a zmarło 661 osób – przez cały czas jednak ubytek ludności jest prawie trzykrotnie większy. Tymczasem dzisiejsze problemy demograficzne już w najbliższej przyszłości będą generować obciążenie dla finansów publicznych, bo nadal, mimo malejącej liczby ludności, działać będą musiały placówki oświatowe czy medyczne. Na rynku niedługo może być widoczny niedobór siły roboczej, a wojsko z pewnością odczuje spadającą liczbę rekrutów.

Zdaniem prezydenta Litwy Gitanasa Nausėdy oraz premier Ingi Ruginienė problemy demograficzne Litwy zbyt długo były obserwowane z biernością. Nausėda nazwał sytuację w kraju „tykającą bombą”, a zaradzenie jej nazwał jednym z priorytetowych zadań dla rządu. Lata 2027 – 2028 na Litwie będą Rokiem Rodziny. Osiem ministerstw ma opracować szerokie plany działania w zakresie wsparcia finansowego i systemowego dla rodzin, rodziców, a także emigrantów powracających do kraju.

Wśród propozycji, które mają zachęcić młode osoby do zakładania rodzin i posiadania więcej niż jednego dziecka, są zachęty finansowe. Jedną z inicjatyw planowanych przez prezydenta jest zerowa stawka podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci. Ulga ma obowiązywać przez pięć lat i być objęta kryterium dochodowym. Rozważane jest rozwiązanie podatkowe mające zachęcać firmy do zatrudniania rodziców dwojga i więcej dzieci poprzez ulgę podatkową dla pracodawców.

Minister zabezpieczenia społecznego i pracy Jūratė Zailskienė wspomniała o tym, iż od czerwca jednorazowa wypłata z tytułu urodzenia dziecka wzrośnie do 1036 euro, a rodzicom z niskimi dochodami zostaną wypłacone dodatkowe świadczenia w wysokości 444 euro miesięcznie do ukończenia przez dziecko drugiego roku życia. Ponieważ wskaźniki urodzeń spadają znacznie szybciej poza dużymi miastami, politycy zwracają uwagę na konieczność zapewnienia lepszego finansowania sieci placówek opieki zdrowotnej i edukacyjnych, aby rodziny mogły korzystać z tego typu usług w miejscu swojego zamieszkania.

Idź do oryginalnego materiału