Miliony na ochronę przed żywiołem: Miasta czekają na przełomowe inwestycje

2 godzin temu
Zdjęcie: ochrona


Jeszcze niedawno mieszkańcy patrzyli na rosnący poziom wody z niepokojem, dziś pojawia się nadzieja na realną zmianę. Po doświadczeniach powodzi z 2024 roku, w Czechowicach-Dziedzicach oraz w Dusznikach-Zdrój i Szczytnej, ruszają przygotowania do dużych inwestycji, które mają zabezpieczyć miasta przed żywiołem.

Rzeka, która potrafi zaskoczyć

W Czechowicach-Dziedzicach problemem od lat stanowi niewielka, ale groźna rzeka Iłownica. To jej wezbrania potrafią sparaliżować część miasta. Teraz ma się to zmienić.

Na początku kwietnia do miasta przyjechał prezes Mateusz Balcerowicz i razem z lokalnymi władzami omawiał postępy przygotowań do przebudowy wałów. Choć inwestycja jeszcze nie ruszyła, realizowane są ważne formalności – bez nich nie będzie unijnych pieniędzy.

Plan zakłada przebudowę kilku odcinków wałów, prace w korycie rzeki i poprawę jego drożności. Dla mieszkańców brzmi to technicznie, ale efekt ma być prosty: woda ma się mieścić w rzece, a nie w domach.

– „Celem inwestycji jest ochrona zabudowań mieszkalnych i gospodarczych, obiektów użyteczności publicznej oraz infrastruktury drogowej i technicznej przed katastrofalnymi skutkami przepływu wielkich wód w korycie rzeki Iłownica. Obwałowania będą chronić również oczyszczalnię ścieków, znajdującą się przy ujściu Iłownicy do Wisły, redukując ryzyko powodziowe związane z zanieczyszczeniem wód na długości wielu kilometrów” – podkreślił Mateusz Balcerowicz.

Prace mają ruszyć w 2026 roku i potrwać trzy lata. Ich koszt to ponad 40 milionów złotych.

Ratunek dla mieszkańców i zabytku

Jeszcze większe zmiany szykują się na Dolnym Śląsku. W Dusznikach-Zdroju i Szczytnej zagrożenie powodziowe dotyczy nie tylko domów, ale również wyjątkowego miejsca – Muzeum Papiernictwa.

To jeden z nielicznych w Europie tak dobrze zachowanych młynów papierniczych. W czasie powodzi jest niestety szczególnie narażony. Dlatego jednym z najważniejszych elementów planowanej inwestycji będzie budowa tzw. kanału ulgi. W praktyce to dodatkowa droga dla nadmiaru wody, która przy wezbraniach ominie najwrażliwsze miejsca.

A to jedynie część zmian. Projekt obejmuje rownież przebudowę koryta rzeki, mostów, murów i zabezpieczeń. Co ważne, uwzględnia też przyrodę – zaplanowano rozwiązania, które umożliwią rybom swobodne przemieszczanie się.

– „Ochrona przed powodzią to nie tylko inwestycja w infrastrukturę, ale przede wszystkim inwestycja w bezpieczeństwo mieszkańców, ich domów i miejsc pracy. Planujemy wzmocnić ochronę około 9 tys. mieszkańców Dusznik-Zdroju i Szczytnej, jednocześnie przywracając ciągłość ekologiczną rzeki. Budowa kanału ulgi pozwoli także zabezpieczyć Muzeum Papiernictwa, bezcenny zabytek o wyjątkowym znaczeniu historyczno-kulturowym w skali całego kraju. To przykład inwestycji, która skutecznie łączy bezpieczeństwo z troską o środowisko i dziedzictwo regionu” – zaznaczył Balcerowicz.

Ta część projektu ma kosztować ponad 130 milionów złotych i zakończyć się do 2028 roku.

Bezpieczeństwo na lata

Obie inwestycje łączy to, iż mają nie tylko ograniczyć skutki przyszłych powodzi, ale też zapobiegać wtórnym zagrożeniom, takim jak zanieczyszczenie rzek. To szczególnie ważne w regionach, gdzie każda fala powodziowa niesie ze sobą nie tylko wodę, ale i odpady, które trafiają dalej – do większych rzek, takich jak Nysa Kłodzka czy Odra.

Choć na pierwsze efekty trzeba jeszcze poczekać, kierunek działań jest jasny. Po latach walki ze skutkami powodzi przyszedł czas na inwestycje, które sprawią, iż żywioł przestanie zaskakiwać.

Fot. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie

Idź do oryginalnego materiału