Ministra chce opodatkować nadmiarowe zyski banków. "Sytuacja jest absolutnie kuriozalna"

1 tydzień temu
Zdjęcie: Szczerze o pieniądzach


Zamiast podniesienia podatków lub wprowadzania nowych, Polska zdecyduje się na sięgnięcie po nadmiarowe zyski banków, aby sfinansować inwestycje w sektorze obronnym? Za takim rozwiązaniem opowiada się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. "Przyjrzałam się temu bardzo uważnie i z pełną odpowiedzialnością mówię: sytuacja jest absolutnie kuriozalna" - powiedziała ministra funduszy i polityki regionalnej w rozmowie z poniedziałkowym "Pulsem Biznesu".


Banki już niedługo mogą zostać zmuszone do tego, aby podzielić się pieniędzmi z zysków. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zwróciła uwagę, iż w tej chwili w Polsce mamy "hossę dochodów bankowych". Temat ten pojawił się przy okazji pytania o środki na inwestycje w obronność.


Wielkie pieniądze na inwestycje poszukiwane


W ostatnim czasie kolejne ministerstwa ogłaszają wdrażanie zmian i nowych programów. Wśród nich znajduje się między innymi resort cyfryzacji, kierowany przez Krzysztofa Gawkowskiego, który będzie szkolił Polaków w zakresie kompetencji cyfrowych, co pochłonie łącznie 626 mln zł. Z kolei Ministerstwo Obrony Narodowej podpisuje kolejne kontrakty na zakup sprzętu i modernizację polskiej armii. Reklama


Zakupy wzmacniające obronność to nie tylko sprawa polska. Niedawno Ursula von der Leyen ogłosiła wielki plan zwiększania uzbrojenia Europy. Według szefowej Komisji Europejskiej plan ten może zmobilizować blisko 800 mld euro na wydatki w tym sektorze.
W wywiadzie dla "Pulsu Biznesu" Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej, została zapytana wprost o kwestię pieniędzy pokrywających coraz to większe wydatki. Dziennikarz zwrócił bowiem uwagę, iż Fundusze Unii Europejskiej na wszystko nie wystarczą i zapytał, jaka jest alternatywa. Wśród możliwych scenariuszy pojawiło się nie tylko zwiększenie zadłużenia, ale także podniesienie podatków czy wprowadzenie nowych danin. Ministra bezpośrednio wskazała na banki.


Banki notują rekordowe zyski, ministra zwraca uwagę


Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w wywiadzie dla Pulsu Biznesu wskazała, iż chociaż "musimy mieć własne fundusze", to już to, skąd należy je pobrać, nie jest prostą kwestią. "Na pewno jednak nie możemy ich zdobywać poprzez cięcia wydatków w edukacji czy ochronie zdrowia" - podkreśliła ministra w rozmowie dla poniedziałkowego "PB".
Uwaga Katarzyna Pełczyńskiej-Nałęcz skierowana została w tym przypadku w stronę sektora bankowego. Ministra wskazała bowiem, iż w tej chwili w Polsce mamy "hossę dochodów bankowych". Słowa polityczki w rządzie Donalda Tuska raczej nie spodobają się bankowcom.
"Przyjrzałam się temu bardzo uważnie i z pełną odpowiedzialnością mówię: sytuacja jest absolutnie kuriozalna. Z jednej strony banki oferują bardzo niskie oprocentowanie oszczędności, mimo iż stopy banku centralnego są wysokie. Oprocentowanie oszczędności jest poniżej inflacji, a więc oszczędzający tracą" - wskazywała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. "Z drugiej strony mamy bardzo drogie kredyty, ich oprocentowanie jest najwyższe w Unii Europejskiej. A pośrodku jest wielki spread, składający się na marżę banków, który powoduje, iż sektor bankowy notuje rekordowe zyski" - stwierdziła ministra.


Zyski banków sfinansują inwestycje? To jedna z możliwości


Okazuje się, iż jedną z możliwości, jaka pozwoli sfinansować inwestycje i plany, jest to, aby banki podzieliły się pieniędzmi gromadzonymi w ramach swoich zysków. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz powiedziała o tym wprost.


"Banki w Polsce osiągają w tej chwili nadzwyczajne zyski, a jest przecież coś takiego jak podatek od nadzwyczajnych zysków. On może być jednorazowy, wprowadzony na rok, potem ewentualnie przedłużany. Taki podatek wprowadziły Czechy, coś takiego zrobiły Włochy, Hiszpania. I w obecnej sytuacji geopolitycznej coś podobnego powinna zrobić Polska - opodatkować banki od tych nadmiarowych zysków" - wyjaśniła ministra funduszy w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu".
Jednocześnie wskazała, iż chodzi o to, żeby sam przepływ pieniądza od podatników, który został skumulowany w dochodach banków, ostatecznie wrócił do społeczeństwa. Środki te miałyby zostać przekierowane "na bezpieczeństwo, może też na zdrowie". Co więcej, zdaniem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz wprowadzenie podatku od zysków banków mogłoby doprowadzić do sytuacji, gdy same instytucje zwróciłyby uwagę na to, jak zarządzają swoimi strategiami dochodowymi planowanymi na kolejne lata.


Podatek od nadzwyczajnych zysków już niedługo będzie oficjalną propozycją?


Ministra otrzymała w czasie wywiadu pytanie dotyczące tego, czy kierowany przez nią resort będzie oficjalnie proponował to, aby wprowadzić podatek od zysków banków. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wskazała natomiast, iż skoro w jej gestii leży rozwój regionalny, to w tym zawiera się także to, jak go finansować.
"Zajmuję się zatem również sposobami pozyskiwania pieniędzy. I dlatego zamierzam podnosić w debacie publicznej temat wprowadzenia specjalnego podatku od banków jako coś, co absolutnie powinno się w Polsce wydarzyć" - zadeklarowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w "PB".
Agata Jaroszewska
Idź do oryginalnego materiału