Mniej formalizmu przy skardze kasacyjnej?

16 godzin temu

To sedno czwartkowej uchwały siedmiu sędziów Izby Cywilnej SN, podjętej przy trzech zdaniach odrębnych, która powinna ułatwić poprawne składanie skarg kasacyjnych.

Kwestia ta wynikła w sprawie frankowej, ale dotyczy ona także innych spraw cywilnych trafiających do Sądu Najwyższego. W tej sprawie sąd okręgowy orzekł, iż umowa kredytu powódki z pozwanym mBankiem jest nieważna, a Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok, zasądzając od banku na jej rzecz 89 tys. zł. Powódka wniosła jednak skargę kasacyjną, zaskarżając wyrok SA w części, tj. niezasądzenie jej od banku odsetek. Jednocześnie wniosła o uchylenie wyroku SA i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego zmianę, nie oznaczając zakresu żądanego uchylenia ani zmiany.

Rozpatrując tę skargę, trzyosobowy skład SN powziął wątpliwości, które skierował w pytaniu prawnym do rozszerzonego składu SN. Chodziło o rozstrzygnięcie kwestii: czy skarga kasacyjna, w której zakres zaskarżenia orzeczenia określono niezgodnie z zakresem wniosku o uchylenie lub zmianę tego orzeczenia, podlega odrzuceniu bez merytorycznego rozpoznania. Przepisy w tym zakresie są niejednoznaczne, a są za to często podstawą do odrzucenia skargi kasacyjnej bez jej merytorycznego rozpoznania. Chodzi o art. 3984 § 1 pkt 1 KPC, mówiący, iż skarga kasacyjna powinna wskazywać, czy zaskarża dane orzeczenie w całości czy w części, a zgodnie z § 2 pkt 3 tegoż artykułu powinna zawierać też wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia i zmiany. W orzecznictwie przyjmowano w zasadzie jednolicie, iż wskazany w skardze zakres zaskarżenia oraz wniosku o uchylenie lub zmianę orzeczenia muszą być ze sobą ściśle skorelowane, a brak tej korelacji skutkuje odrzuceniem skargi bez wzywania do uzupełnienia braków (ta korelacja nie jest niezbędna wyjątkowo w sprawie o podział majątku wspólnego).

Autorzy pytania wskazali w jego uzasadnieniu, iż skarga kasacyjna, jak każde pismo procesowe, podlega interpretacji, więc pewne niedoskonałości w jej skonstruowaniu mogą zostać usunięte w drodze „przyjaznej wykładni tekstu skargi”. Jest to jednak w przypadku skargi kasacyjnej ograniczone, gdyż jest ona przygotowywana przez wykwalifikowanych prawników (tzw. przymus adwokacki), od których można wymagać zachowania wymaganych reguł. Odejście od wykładni literalnej i ustępstwo względem jednego uczestnika postępowania może uderzać w innego.

Sędzia Marcin Krajewski powiedział w uzasadnieniu czwartkowej uchwały, iż utrzymywanie dominującej dotychczas linii orzeczniczej, domagającej się bezwzględnej korelacji między zakresem zaskarżenia a wnioskiem o uchylenie zaskarżonego orzeczenia, nie zasługuje na kontynuację. Nie ma ona literalnej podstawy w treści przepisów KPC. i nie przemawiają za nią wystarczająco względy celowościowe. Taki formalizm może powodować wątpliwości co do jego konstytucyjności.

– Ta uchwała uprości formułowanie skarg kasacyjnych i tym samym ich stosowanie oraz dostęp do SN – uważa pełnomocnik powódki mec. Mariusz Korpalski. Podobne stanowisko zajęła przed SN pełnomocnik banku mec. Zuzanna Biernacka.

Sygnatura akt: III CZP 29/25

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Marcin Szymański

adwokat

Sąd Najwyższy zasadnie zrezygnował w czwartkowej uchwale z nadmiernego formalizmu przy ocenie spełnienia wymogu oznaczenia w skardze kasacyjnej zakresu wniosku o zmianę lub uchylenie zaskarżonego wyroku w przypadku, gdy formalizm taki nie jest podyktowany potrzebą ochrony słusznych interesów przeciwnika procesowego lub zapewnienia sprawnego przebiegu postępowania. To rozsądne stanowisko ułatwia składanie skarg kasacyjnych, a także ograniczy sytuacje, w których strona procesu wyjdzie z sądu z przekonaniem, iż nie została wysłuchana.

Idź do oryginalnego materiału