Na dłuższą metę śmierć mObywatela jest nieunikniona

4 godzin temu

Media społecznościowe rozgrzała w weekend depesza PAP, z której wynikało, iż mObywatel może zostać skasowany. Takie wnioski miałyby wynikać z uzasadnienia do projektu nowelizacji ustawy o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej, która wprowadza europejski portfel tożsamości cyfrowej. Wskazano w nim, iż nowa aplikacja będzie działała niezależnie od mObywatela, zaznaczając jednak, iż „docelowo nie będzie potrzeby utrzymywania jednocześnie dwóch aplikacji publicznych zapewniających podobne funkcje – nie tylko ze względu na koszty ich utrzymania, ale też na użytkowników, którzy będą mogli poczuć się zdezorientowani, nie mając pewności, co wybrać”.

Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski w wypowiedzi dla platformy Zero.pl tłumaczy, iż zdanie to zostało źle zrozumiane, być może z powodu „nieprecyzyjnego” sformułowania. I zapewnia, iż rząd nie zamierza likwidować mObywatela, co więcej, planuje go wciąż rozwijać. „Absolutnie niczego nie usuwamy. (…) mObywatel pozostaje przez cały czas bramą do usług publicznych w Polsce. Będą dwie aplikacje” – deklaruje sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.

Wiceminister oczywiście nie mija się z prawdą, mówiąc, iż nikt nie zamierza likwidować mObywatela. choćby gdy już europejski portfel zacznie działać, to przez długi czas nie będzie zapewniał choćby ułamka funkcjonalności polskiej aplikacji. Do korzystania z cyfrowych usług polskiej administracji przez cały czas więc będziemy używać mObywatela i to pewnie przez długie lata.

„Nieprecyzyjne” zdanie z uzasadnienia projektu nowelizacji ustawy także jednak może być prawdziwe. Ostatecznie bowiem główna użyteczność obydwu aplikacji – i polskiej, i europejskiej – jest taka sama. A jest nią cyfrowe potwierdzanie tożsamości. Tyle iż mObywatel potwierdza tę tożsamość jedynie w kontaktach z polskimi podmiotami, a europejski portfel tożsamości cyfrowej będzie honorowany w całej UE.

I tu dochodzimy do sedna. Jesteśmy jako kraj zobligowani do stworzenia europejskiego portfela. Z przyczyn technologicznych nie możemy go zaimplementować do mObywatela. Możemy natomiast, z biegiem czasu, wzbogacać portfel europejski o nowe funkcjonalności, także te, ułatwiające załatwianie spraw wyłącznie krajowych. I tak właśnie powinniśmy zrobić, bo utrzymywanie dwóch odrębnych aplikacji na dłuższą metę zwyczajnie nie ma sensu. Choćby z powodów ekonomicznych.

Potwierdza to również, przynajmniej pośrednio, Dariusz Standerski, który zapowiada, iż wszystkie decyzje dotyczące mObywatela będą podejmowane na danych. „Dziś mamy 11 mln użytkowników aplikacji mObywatel. Trudno oszacować, jak gwałtownie będzie rosła aplikacja europejskiego portfela tożsamości cyfrowej. Na pewno nie planujemy łączenia aplikacji do 2030 r., a trudno powiedzieć, jaka technologia przyjdzie potem” – mówi dla portalu Zero.pl.

Ostatecznie więc, w moim przekonaniu, pytanie nie brzmi dziś, czy skasować mObywatela, tylko kiedy to zrobić. Być może uzasadnione będzie jego utrzymywanie choćby przez kolejnych 10 lat. Koniec końców przestanie to jednak mieć sens.

Idź do oryginalnego materiału