Swoimi typami podzielili się: Paweł Mielczarek (vSprint & Olimp Marketplace), Paweł Paszkowski (Strigoo), Oskar Lipiński (DAAG), Paweł Fornalski (Diaval Capital, IAI Group), Paweł Bilczyński (Infinity Blue Group), Paweł Chodkiewicz (ART S), Mateusz Rębisz (Wygodne Zwroty), Marek Kosno (Brandly360), Marcin Prusak (Packeta Poland & Germany), Bartłomiej Waluś (Expandeco), Agnieszka Sura, Marlena Kiwicz (IdoSell).
![]() |
Paweł Mielczarek, główny budowniczy vSprint & Olimp Marketplace. |
Z lekkim niepokojem obserwuję to, co od lat dzieje się na rynku reklamowym – zarówno z perspektywy pozyskiwania ruchu, jak i jego analityki. W telegraficznym skrócie. Pozyskanie klienta jest coraz droższe, a połączenie kropek i zlokalizowanie, z jakiego kanału do nas trafił, coraz trudniejsze. W tym obszarze widzę ogromne wyzwanie przed e-commerce managerami.
Warto wspomnieć o ujemnym przyroście naturalnym – każdego roku jest nas, Polaków, mniej. Rynek zalewany jest produktami z Dalekiego Wschodu, więc jesteśmy zmuszeni szukać odbiorców poza granicami kraju.
Tutaj też chciałbym nadmienić obszar, w którym osobiście nie widzę zagrożenia, a szansę – i jest nim AI (obiecuję, iż w pozostałych pytaniach nie będę o sztucznej inteligencji wspominał). Tam, gdzie jedni widzą problem, ja widzę okazję w przebraniu.
![]() |
Paweł Paszkowski, CEO Strigoo. |
Rok 2026 zapowiada się dla e-commerce jako czas dynamicznych zmian, napędzanych przez innowacyjne technologie, rosnącą konkurencję oraz coraz bardziej świadome i wymagające zachowania konsumentów.
Rynek e-commerce jest już silnie nasycony i zaczyna być zdominowany przez marki direct-to-consumer oraz globalne platformy, na których konsumenci mają łatwy dostęp do szerokiej gamy produktów.To powoduje, iż firmy walczą nie tylko ceną, ale przede wszystkim unikatową wartością, jaką oferują klientowi. Skuteczne pozyskiwanie i utrzymanie klientów wymaga inwestycji w lojalność poprzez programy VIP, rekomendacje, personalizację ofert oraz doskonałą obsługę.
Rok 2026 przyniesie istotne zmiany prawne, zwłaszcza w zakresie regulacji unijnych dotyczących e-commerce. W planach jest m.in. reforma celna w UE, która od 2028 r. zniesie obecny próg zwolnień z ceł na przesyłki poniżej 150 euro. Oznacza to konieczność naliczania i pobierania ceł oraz VAT już w momencie zakupu, co przenosi odpowiedzialność na właścicieli platform sprzedażowych. Firmy muszą przewidzieć wzrost kosztów i skomplikowanie procesów logistycznych oraz wdrożyć systemy pozwalające na płynną obsługę nowych obowiązków celnych.
Obsługa klienta w e-commerce będzie w 2026 roku coraz bardziej oparta na zaawansowanych rozwiązaniach AI. Platformy służące do obsługi wykorzystują czatboty, analizę danych w czasie rzeczywistym oraz szablony AI generujące spersonalizowane odpowiedzi dostosowane do historii i intencji klienta. Dzięki temu czas reakcji może się znacząco skrócić, a firmy obsłużą znacznie więcej zgłoszeń bez zwiększania zespołu. Inteligentne systemy pozwalają również na lepsze dopasowanie obsługi do wartości klienta, optymalizując inwestycje i poprawiając satysfakcję użytkowników.
Przewiduje się, iż platformy takie jak TikTok czy Instagram będą mocno angażowały użytkowników w zakupy online. Prognozy mówią o choćby 40 proc. udziale użytkowników TikToka kupujących bezpośrednio w tej aplikacji.
![]() |
Oskar Lipiński, co-owner i dyrektor e-commerce rodzinnego brandu DAAG. |
- Skalowanie bez spalania marży. „Wzrost za wszelką cenę” przestaje działać. Marketer musi zacząć myśleć jak CFO: kontrolować koszt pozyskania (CAC), monitorować LTV, segmentować klientów i pilnować marżowości per SKU. Bez tego każda skala będzie złudzeniem.
- Kreacja w tempie real-time. Nie wygra marka, która robi jedną reklamę miesięcznie. Wygrywają te, które robią siedem tygodniowo. Algorytmy narzuciły tempo, a kreatywa jest paliwem, którego musi starczyć na cały rok – nie tylko na kampanie sezonowe.
- Fragmentacja uwagi klienta. Ścieżka zakupowa potrafi wyglądać tak: Instagram → sklep → Messenger → marketplace → TikTok → live → newsletter. Marketer musi to spiąć w jeden logiczny system. Bez tego traci kontrolę nad kosztami i konwersją.
- Gorsza atrybucja i wyższe koszty pozyskania. Po iOS 17 i kolejnych zmianach w prywatności dane są rozrzucone, niepełne i trudniejsze do interpretacji. Każda marka potrzebuje swojego „customer insights dashboardu”, a nie polegania wyłącznie na danych z Ads Managera.
![]() |
Paweł Fornalski, CEO Diaval Capital, założyciel (ex-CEO) w IAI Group. |
W nadchodzących roku, ale i kolejnych latach spodziewam się uregulowań podatkowych, które będą stopniowo doszczelniały wysyłkę bezpośrednio z Chin. Problem omijania prawa np. w zakresie zwolnień podatkowych przy zamówieniach o niskiej wartości, gdy zamawiamy na chińskich platformach, zaczął być na tyle odczuwalny, iż ustawodawcy już teraz szykują pierwsze zmiany, poprawiające konkurencyjność podmiotów unijnych. To dobra wiadomość dla importerów legalnie płacących cła i podatki, w tym dla polskich sprzedawców. W rezultacie wzrosną szanse na rozwój własnych marek sklepów, a następnie także nowych marek produktów.
Rosnącym wyzwaniem staje się bierność Google Search do zachodzących zmian w trendach zakupowych. Mam tu na myśli zwłaszcza Google Shopping, które traci na rzecz wideo, czy odpowiedzi generowanych przez Gemini. Brak transparentności doboru źródeł informacji, sprawia iż sporym wyzwaniem będzie przebicie się ze swoimi produktami do sugestii generowanych przez algorytmy AI. Uważam, iż największymi wygranymi, będą te marki, które potrafią merytorycznie przekonać do swoich produktów lub te, które zbudują emocjonalną więź przez content video. Dla biznesów e-commerce, które nie mają realnych przewag ofertowych – logistyki, dostępności czy ceny – i biernie czekają na klienta, który „przypadkiem” trafi do ich sklepu, pozostanie coraz mniejszy kawałek tortu.
Brak transparentności doboru źródeł informacji, sprawia iż sporym wyzwaniem będzie przebicie się ze swoimi produktami do sugestii generowanych przez algorytmy AI. Uważam, iż największymi wygranymi, będą te marki, które potrafią merytorycznie przekonać do swoich produktów lub te, które zbudują emocjonalną więź przez content video.
![]() |
Paweł Chodkiewicz, założyciel i właściciel agencji ART S. |
- Rentowność w środowisku rosnących kosztów. Droższa logistyka, droższy traffic, wyższe CPC, regulacje UE, skracające się cykle życia produktów – to wszystko realnie przetestuje modele, które przez lata bazowały na wolumenie zamiast na marży. Marketplace będzie wymagał precyzyjnego liczenia i ciągłej optymalizacji unit economics.
- Przesunięcie popytu do social commerce. To największe wyzwanie strategiczne. Popyt generuje się poza marketplace’ami, a platformy dla wielu klientów przestają być pierwszym punktem styku. Konieczne będzie stworzenie mechanizmów „szybkiego przejęcia” ruchu i współpracy z merchantami, którzy będą aktywni w kilku ekosystemach równocześnie.
- Ekologia i drugi obieg jako presja regulacyjna i konsumencka. Użytkownicy coraz częściej oczekują opcji odsprzedaży, napraw, refurbish. Platformy, które chcą rosnąć, będą musiały stworzyć modele dla „drugiego życia produktu”. To temat, który do tej pory w Polsce był marginalny, w 2026 r. stanie się obowiązkowym elementem strategii.
Zniesienie de minimis od 2026 r. to największy wstrząs regulacyjny dla chińskich platform od lat – ograniczy ich przewagę cenową i zmusi do nowych strategii kosztowych.
Powyższe wypowiedzi pochodzą z „Trendbooka marketra”
![]() |
Paweł Bilczyński, Head of Central & Eastern Europe, Infinity Blue Group |
Firmy podejmujące się ekspansji cross-border w 2026 roku muszą strategicznie podejść do trzech kluczowych obszarów, które decydują o rentowności: zarządzanie fragmentacją danych, skuteczna priorytetyzacja rynków i skalowanie doświadczeń klienta.
- Jak połączyć dane z wielu źródeł przy prowadzeniu sprzedaży na wielu platformach i na wielu rynkach?
Wyzwanie to, istotne zwłaszcza dla firm prowadzących sprzedaż na wielu rynkach i platformach (marketplace’y, własny sklep), dotyczy krytycznej fragmentacji danych. Informacje o klientach, kosztach ich pozyskania, zamówieniach, stanach magazynowych i wydatkach są rozproszone w wielu systemach, często w formie, która nie pozwala na ich analizę w czasie rzeczywistym.
Główny problem: To rozproszenie danych uniemożliwia określenie faktycznych wyników finansowych dla każdej z platform/rynków, a w efekcie – obliczenie realnego LTV (Customer Lifetime Value). Bez pełnego obrazu, każde decyzja o alokacji budżetu jest obarczona błędem. Do tego taka sytuacja blokuje efektywne wykorzystanie AI zgodnie z zasadą garbage in garbage out.
Rozwiązaniem jest inwestycja w dopasowaną do potrzeb architekturę danych, opartą o Data Warehouse lub Customer Data Platform. Celem jest stworzenie jednego, spójnego źródła danych czyli Single Source of Truth. Tylko ujednolicenie danych o kosztach i przychodach na poziomie globalnym pozwoli na podejmowanie decyzji opartych na rentowności, a nie tylko na wolumenie sprzedażowym. Do tego może stanowić solidną podstawę do podejmowania decyzji w czasie rzeczywistym (co w e-commerce ma szczególne znaczenie) i bazę do wdrożenia AI w przyszłości.
-
Jak priorytetyzować rynki i platformy w oparciu o rentowność, a nie wolumen?
To czy potrafimy określić, na którym z rynków naprawdę zarabiamy, a na którym tylko sprzedajemy to prawdziwy test dojrzałości naszego e-commerce. Kierowanie się wyłącznie wolumenem sprzedażowym jest najprostszym i najłatwiejszym rozwiązaniem, ale w efekcie daje tylko iluzję wzrostu.
Rozwiązaniem jest priorytetyzacja oparta na danych finansowych z Single Source of Truth, która pozwoli stworzyć matrycę oceny rynków, wykorzystującą dane o rzeczywistej, pełnej rentowności. To pozwala na wiarygodne określenie, które platformy i kraje oferują najwyższy zwrot z inwestycji, a gdzie wolumen jest pułapką.
- Jak przenieść doświadczenie klienta z rynku lokalnego na wiele nowych rynków?
Nie jest łatwo przenieść wysokie standardy CX na nowe rynki, zwłaszcza jeżeli są oparte tylko o doświadczenia zespołu, a nie gotowe do adaptacji procedury. Proste kopiowania działań, bez uwzględnienia oczekiwań klientów na nowym rynku prowadzi do frustracji konsumentów i naszego zespołu, generuje negatywne recenzje, a w efekcie obniżenie konwersji.
Rozwiązaniem powinno być zastosowanie strategii „Standaryzowanie i Adaptacja”. Na początek warto zadbać o ujednolicenie poziomu obsługi, zdefiniowanie jasnych KPI (np. cel: rozwiązanie problemu klienta w 24h), ale z uwzględnieniem zróżnicowanie sposobu dostarczania tego doświadczenia (np. na rynku włoskim dajmy klientom możliwość komunikacji przez WhatsApp jeżeli tego oczekują). Dzięki temu możemy skalować wysoką jakość obsługi, jednocześnie spełniając lokalne oczekiwania z szacunkiem dla kultury zakupowej obowiązującej w danym kraju.
![]() |
Mateusz Rębisz, Sales Manager, Wygodne Zwroty. |
Głównym wyzwaniem jest zmiana optyki na zwroty konsumenckie ze „zła koniecznego” na strategiczny element budowania lojalności i zarządzania kosztami. Niestety nie jest to proste, ponieważ sklepy napotykają wyzwania (które po dobrym opracowaniu mogą stać się szansami):
- Rosnące koszty zwrotów. Sprzedawcy, w tym duże marki (np. Zara, H&M, Sportano, Ryłko), odchodzą od polityki w pełni darmowych zwrotów z powodu wysokich kosztów obsługi logistycznej i niezrealizowanej marży. Koszty te obejmują obsługę BOK, ponowne pakowanie, straty na wartości towaru (np. z powodu sezonowości) i koszty prowizji. w tej chwili tylko około 8% największych polskich sklepów w segmencie odzież/obuwie oferuje w pełni darmowe zwroty (badania własne Wygodnych Zwrotów na próbie 3000 sklepów).
- Chaotyczne procesy posprzedażowe. Brak usprawnionej obsługi zwrotów jest frustrujący dla klientów i generuje ukryte koszty po stronie sklepu. Problemy to m.in. brak czytelnych informacji o procesie zwrotu, trudność w dokonaniu zgłoszenia, oraz niedostateczna komunikacja po stronie sklepu. Badania wskazują, iż aż 60% klientów kontaktuje się w sprawie statusu zwrotu, co obciąża BOK.
- Optymalizacja magazynu i płynności finansowej. Zwroty docierają do magazynu nieprzewidywalnie i często bez awizacji, co utrudnia identyfikację i planowanie pracy. Systemy manualne (np. otwieranie paczek i szukanie papierowych formularzy) są nieefektywne i kosztowne.
Rok 2026 przyniesie też prawdziwą bombę w zakresie zmian regulacyjnych. Wprowadzająca te zmiany Dyrektywa (UE) 2023/2673 jest postrzegana jako rewolucja dla sklepów internetowych w obszarze odstąpień od umowy ze względu na wprowadzenie obowiązku zapewnienia konsumentowi możliwości odstąpienia od umowy online dzięki łatwo dostępnej funkcji, np. widocznego przycisku typu „odstąp od umowy”. Ta zmiana, która ma wejść w życie w Polsce do 19 czerwca 2026 roku, radykalnie upraszcza proces dla konsumentów i nakłada na e-sklepy nowe, poważne obowiązki techniczne i proceduralne.
Główny rewolucyjny element dotyczy ustanowienia „symetrii interfejsu” – odstąpienie od umowy musi być równie proste, jak jej zawarcie. Obowiązkowy Przycisk Odstąpienia („One-Click Withdrawal”). Sklepy internetowe muszą wdrożyć widoczną i łatwo dostępną funkcję (np. przycisk lub link z jednoznacznym opisem jak „Odstąp od umowy” lub „Anuluj zakup”) w interfejsie online. Przycisk ten musi znajdować się w logicznym miejscu (np. w sekcji historii zamówień), gdzie klient naturalnie szuka możliwości rezygnacji.
Walka z Dark Patterns. Dyrektywa ma na celu wyeliminowanie nieuczciwych praktyk projektowych (dark patterns), które celowo utrudniają, zniechęcają lub wprowadzają w błąd konsumenta, aby uniemożliwić lub skomplikować odstąpienie od umowy. Procedura rezygnacji nie może być bardziej żmudna ani skomplikowana niż procedura zakupu.
Automatyzacja i Potwierdzenie. Po skorzystaniu z tej funkcji, sklep będzie miał obowiązek automatycznie i niezwłocznie potwierdzić otrzymanie oświadczenia o odstąpieniu na trwałym nośniku (np. e-mailem). Może wymagać to integracji technicznej z systemami zamówień, logistyki zwrotów i obsługi klienta. W efekcie, Dyrektywa przekształca proces zwrotu z „opcji biurokratycznej” w „podstawową funkcjonalność” strony, co wymusza na przedsiębiorcach inwestycje w technologię i automatyzację logistyki zwrotów pod sankcją kar nakładanych przez UOKiK.
Rewolucja w obsłudze klienta nastąpi poprzez automatyzację procesów posprzedażowych i integrację danych o zwrotach z analityką. Warto wskazać 4 obszary:
- Systemy do zarządzania zwrotami. Intuicyjne systemy online umożliwiają kompleksowe zarządzanie zwrotami, w tym monitorowanie statusów w czasie rzeczywistym, identyfikację przesyłek (np. poprzez skanowanie etykiety) i automatyzację komunikacji z klientem (powiadomienia e-mail, sms, push).
- Integracja z Google Ads/Analityka. Automatyczne importowanie danych o zwrotach do systemów reklamowych (Google Ads) jest najważniejsze dla efektywności kampanii. Brak tej integracji powoduje, iż algorytmy Google są źle optymalizowane, a budżety są alokowane na niewłaściwych konsumentów, co prowadzi do nieefektywności.
- Wykorzystanie analizy przyczyn zwrotów. Zbieranie danych o powodach zwrotu (najlepiej w formie otwartej) pozwala na analizę i wyciąganie wniosków, które mogą prowadzić do optymalizacji oferty produktowej i zmniejszenia liczby zwrotów. Oczywiście warto to robić dzięki narzędzi AI, aby znacząco przyspieszyć pracę analityczną.
- Hybrydowe modele. Wykorzystanie płatności hybrydowej (część kosztu ponosi sklep, część klient) pozwala na elastyczne zarządzanie kosztem zwrotu w zależności od potrzeb biznesu lub sezonowości.
![]() |
Marek Kosno, CEO Brandly360. |
Najbardziej zaprząta mi głowę ten sposób wykorzystania AI (LLM) w e-commerce, począwszy od automatyzacji raportowania sprzedaży, kończąc na wspomaganiu decyzji biznesowych, szczególnie w obszarze pricingu. Obecnie LLM-y wykorzystuje się głównie w obszarze automatyzacji obsługi klienta, na przykład w czatach lub przy obsłudze zamówień.
Natomiast obszar analizy danych z użyciem LLM pozostało w dużej mierze niezagospodarowany. Największe wyzwania w tym obszarze dotyczą jakości danych, łączenia narzędzi analitycznych z modelami językowymi oraz budowania rozwiązań, które nie tylko opisują sytuację, ale też podpowiadają możliwe scenariusze działania. Właśnie ten kierunek uważam za wart szczególnej uwagi w najbliższym czasie.
![]() |
Marcin Prusak, Vice President of the Management Board, Packeta Poland & Germany. |
Najważniejszym wyzwaniem, które widzę w e-commerce w 2026 roku, jest umiejętność pozyskiwania i utrzymywania klientów w świecie, w którym konkurencja nieustannie rośnie, a konsument jest coraz bardziej świadomy i wymagający. Dzisiejszy klient oczekuje nie tylko atrakcyjnej ceny, ale przede wszystkim przewidywalności, transparentności i pełnej kontroli nad procesem zakupowym. W branży logistycznej, w której funkcjonuję, oznacza to konieczność skracania lead time, precyzyjniejszego forecastingu oraz maksymalnej stabilności operacyjnej.
Lojalność przestaje być wynikiem programów marketingowych — staje się efektem doświadczenia, które dostarczają sklepy i operatorzy logistyczni. W Packetcie obserwujemy, iż w Polsce i Niemczech użytkownicy oczekują nie tyle szybkiej dostawy, co niezmiennie takiej samej jakości — bez opóźnień, zmian terminów czy niejasnych komunikatów. To zmienia całą definicję konkurencyjności.
Jednocześnie sektor musi przygotować się na istotne zmiany regulacyjne, które zaczną w pełni obowiązywać od 2026 roku. Mam na myśli nie tylko regulacje związane z ESG, które wymuszą większą transparentność w zakresie emisji, sposobu pakowania czy recyklingu, ale też przepisy dotyczące danych, automatyzacji oraz dostaw cross-border. Firmy będą musiały dostosować się do nowych norm środowiskowych, obowiązku raportowania wpływu środowiskowego, bardziej rygorystycznych zasad etykietowania oraz możliwych zmian w podatkach dla dostaw międzynarodowych.
Z mojego doświadczenia — chociażby z budowy sieci dystrybucyjnych Tesla w EMEA — widzę, iż organizacje, które wcześniej przygotowują operacje pod przyszłe regulacje, zawsze zyskują przewagę kosztową i wizerunkową. Rynek europejski nigdy nie wróci już do prostych, liniowych łańcuchów dostaw. Będzie coraz bardziej regulowany i bardziej złożony.
Równocześnie ogromny wpływ na branżę będą miały technologie, które zrewolucjonizują obsługę klienta oraz łańcuchy dostaw. W 2026 roku kluczową rolę odegra zaawansowana sztuczna inteligencja — zarówno w postaci predykcyjnych modeli do forecastingu czy dynamicznego routingu, jak i inteligentnych asystentów do obsługi klienta, którzy potrafią rozwiązywać większość spraw w ciągu sekund. AI wkroczy także głęboko w operacje last mile, pozwalając przewoźnikom i platformom takim jak Packeta optymalizować zasoby, przewidywać przeciążenia sieci i zarządzać wolumenem w czasie rzeczywistym.
Do tego dochodzą technologie magazynowe, takie jak roboty AMR czy inteligentne systemy sortowania, które radykalnie obniżają koszt jednostkowy i poprawiają jakość operacji. Wszystkie te elementy — rosnące wymagania klientów, nowe regulacje oraz dynamiczna automatyzacja — składają się na obraz rynku, który w 2026 roku będzie wymagał od firm nie tylko adaptacji, ale również odwagi w testowaniu nowych modeli działania.
![]() |
Bartłomiej Waluś, Head of Sales, Expandeco. |
W 2026 roku e-commerce będzie mierzyć się przede wszystkim z trzema obszarami: lokalizacją doświadczenia klienta, rosnącą presją na zrównoważoną logistykę oraz coraz bardziej złożonym otoczeniem regulacyjnym w Unii Europejskiej. Sama wersja językowa strony to za mało – klienci oczekują lokalnych metod płatności, prostych zwrotów, natywnej obsługi, znajomych form dostawy oraz komunikacji dopasowanej do ich rynku.
Jednocześnie firmy muszą uwzględniać koszty logistyki, wymogi ESG i zmiany prawne (m.in. podatki, ochrona danych, Digital Markets Act), co wymusza inwestycje w stabilne, „geo-specyficzne” zaplecze technologiczne zamiast w same mikrooptymalizacje konwersji.
![]() |
Agnieszka Sura, ekspertka e-commerce. |
W 2025 roku chińskie platformy sprzedażowe na stałe wpisały się w polski krajobraz e-commerce. Przywołując dane z Mediapanelu dyskutowano: Temu zdetronizowało już Allegro czy wciąż jeszcze nie. Skupiano się też na cenach, podważano jakość produktów. Ale czy naprawdę o to w tym wszystkim chodzi? Chińskie aplikacje w mistrzowski sposób wykorzystują dane i w czasie rzeczywistym personalizują doświadczenie zakupowe projektując je na wzór angażujących mediów społecznościowych.
Łączą zakupy z inspiracją – filmy produktowe tworzone są jak short-video z TikToka czy Instagrama. Do tego dochodzi system nagród – punkty, zdrapki, koła fortuny itp. Gamifikacja i inne mechanizmy sprzyjające wyrzutowi dopaminy znacząco wydłużają czas spędzony na platformie. Zakupy przestają być transakcją, a stają się rozrywką.
Zgodnie z zapowiedziami TikTok Shop startuje w Polsce w 2026 roku. Młode pokolenie przyzwyczai się do modelu zakupów, który omija klasyczny e-commerce. Dla nich naturalnym środowiskiem zakupowym są treści produktowe w formie social video, rekomendacje twórców i krótkie formaty, a nie tradycyjne karty produktowe. Czeka nas zmiana, która napędzana „luką pokoleniową” nabrała rozpędu.
![]() |
Marlena Kiwicz, Director Sales IdoSell. |
Rok 2026 będzie rokiem dalszego wzrostu e-commerce, ale będzie to wzrost zupełnie innego rodzaju niż ten, który obserwowaliśmy w poprzedniej dekadzie. Dziś samo posiadanie sklepu internetowego nie tworzy przewagi konkurencyjnej. Rynek dojrzewa, konsumenci są bardziej wymagający, technologie zmieniają się szybciej niż zdolność wielu firm do ich wdrożenia, a globalizacja handlu przynosi nowe wyzwania, na które trzeba reagować natychmiast.
Wchodzimy w etap, w którym potrzebne jest dojrzałe, strategiczne spojrzenie, umiejętność łączenia procesów, danych, technologii i komunikacji tak, aby cały organizm – marka, sklep, operacje i doświadczenia klienta działał w jednym rytmie. Ostatnie lata rozchwiały polski rynek e-commerce przez gwałtowny wzrost udziału chińskich platform.
Agresywne ceny, uproszczone przepisy podatkowe dla przesyłek o niskiej wartości i tempo ekspansji platform spoza UE mocno uderzały w lokalnych sprzedawców, którzy legalnie płacili podatki i działali zgodnie z unijnymi regulacjami. To się jednak zmienia. W 2026 roku wejdą w życie kolejne regulacje, które doszczelnią import bezpośredni z Chin i przywrócą rynkowi równowagę. Zniknie iluzoryczna przewaga oparta na omijaniu podatków, a polskie marki zyskają przestrzeń, by rozwijać własne sklepy, produkty, tożsamość i marże. To duża szansa – ale i moment, w którym nie można już budować biznesu „jak dawniej”.
Przeczytaj artykuł: Inspirujące case studies i najciekawsze działania w e-commerce z 2025 roku













