​NaszEauto jedzie na oparach. Najwięcej chętnych było z Mazowsza

1 dzień temu

Budżet rządowego programu NaszEauto zapewniającego choćby 40 tysięcy złotych dopłaty do aut z napędem elektrycznych skurczył się do 23,6 miliona złotych. Wygląda na to, iż wyczerpie się najpóźniej w piątek. Zgodnie z regulaminem wnioski o dofinansowanie można składać do 30 kwietnia, ale bez pewności, iż się je dostanie.

Uruchomiony 3 lutego 2025 roku rządowy priorytetowy program NaszEuato dedykowany był (pierwotnie) dla osób fizycznych, w tym prowadzących jednoosobowo działalność gospodarczą. Początkowo, przez blisko dziewięć miesięcy obejmował tylko nowe samochody osobowe (kategoria M1), z pełnym napędem elektrycznym o wartości do 225 tysięcy złotych netto, czyli do 276,75 tysięcy brutto. Jego budżet wynosił 1, 61 miliarda złotych. A, że można było otrzymać choćby 40 tysięcy złotych dotacji do zakupu lub leasingu/wynajmu długoterminowego fabrycznie nowego auta, pieniędzy miało wystarczyć choćby dla 40 tysięcy beneficjentów.

Zmiana zasad bez wpływu na popyt

Początkowo mimo rekordowej refundacji, dotacje z programu NaszEauto cieszyły się umiarkowanym popytem. Ministerstwo klimatu i środowiska postanowiło więc zaledwie po trzech miesiącach funkcjonowania programu, o zmianie jego regulaminu. Ministerstwo funduszy i polityki regionalnej wystąpiło do Komisji Europejskiej o rewizję Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Budżet zmniejszono o 100 milionów euro, do blisko 1,08 miliarda złotych, utrzymując daty graniczne. Nabór wniosków miał przez cały czas trwać do 30 kwietnia 2026 roku (lub do wyczerpania alokacji środków), a częściowa refundacja miała obejmować auta nabyte do końca marca 2026 roku.

Program na nowych zasadach kontynuowano od 20 października 2025 roku poszerzając listę beneficjentów (m.in. o organizacje pozarządowe, samorządy, parki narodowe) oraz liczbę kategorii pojazdów (o dostawcze i busy), do których należą się dopłaty, i znacząco zwiększając ich wartość. W przypadku lekkich samochodów dostawczych z napędem elektrycznych (kategoria N1) dotacja wynosi ona do 70 tysięcy złotych, ale nie więcej niż 30 procent wartości auta. W przypadku ebusów (kategoria M2) można ubiegać się o 600 tysięcy złotych dofinansowania, ale do 50 procent wartości pojazdu.

O dziwo, jak wynika z informacji Biznes Alert, uzyskanych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, operatora programu NaszEauto, zainteresowanie uzyskaniem takiego wsparcia było minimalne – złożono kilka wniosków o dotacje. Po dofinansowanie zgłaszają się osoby fizyczne, w tym głównie prowadzące jednoosobowo działalność gospodarczą, i tylko do samochodów osobowych.

Najwięcej chętnych na dotacje pochodzi z Mazowsza

NFOŚiGW publikuje na dedykowanej stronie (Wyniki naboru – NaszEauto) listy benficjentów. Nieśpiesznie, bo na razie tylko 61. Według stanu na 26 stycznia 2026 roku miano (orientacyjnie) rozpatrywać wniosek NE/008288 (analizowano dokumenty złożone 19 lipca, a więc pół roku temu). Na listach rankingowych znajduje się ich znacznie mniej, bo opisano ich tylko 5 966.

Jak wynika z analizy Biznes Alert, najwięcej, bo 1160 (19,4 procent) wniosków pochodziło z województwa mazowieckiego. Drugie miejsce przypadło mieszkańcom województwa śląskiego (13 procent). Na podium załapało się województwo małopolskie (12,1 procent). Na przeciwległym biegunie było województwo opolskie, skąd wpłynęło zaledwie 108 wniosków, czyli 11-krotnie mniej niż od mieszkańców Mazowsza. Podobnie niewielkie zainteresowanie dotacjami było w lubuskim (109 wniosków), świętokrzyskim (113), warmińsko-mazurskim (126), podlaskim (143).

Pieniądze skończą się w piątek

NFOŚiGW informuje, iż wczoraj (26 stycznia) stopień wykorzystania budżetu priorytetowego programu NaszEauto wynosił już 98 procent. Dostępna pula skurczyła się więc do 23,6 miliona złotych.

Według ostatniego szczegółowego sprawozdania opublikowanego przez NFOŚiGW 16 stycznia 2026 roku alokacja wynosiła blisko 92,5 procent. Przyjęte wnioski opiewały na 1,09 miliarda złotych, co oznacza, iż od początku roku wzrosła ona o 152,2 miliona złotych. Średnio dawało to 9,5 miliona złotych dziennie. W ostatnich 10 dniach dostępna pula topniała już wolniej, średnio o 6,5 miliona złotych. To oznaczałby, iż pieniądze skończą się najpóźniej w piątek.

Do 16 stycznia 2026 roku złożono 29 938 wniosków o takie dofinansowanie (odrzucono 653) czego 12 082 złożyły osoby fizyczne, a 17 856 mikroprzedsiębiorcy, czyli osoby fizyczne prowadzące jednoosobowo działalność gospodarczą.

Tomasz Brzeziński

Idź do oryginalnego materiału