Przebieg leczenia
Pacjent zgłosił się lekarza dentysty w 2010 r. w celu leczenia implantologicznego (uzupełnienie braków w uzębieniu). Na stale zamieszkiwał za granicą, jednak zdecydował się na leczenie w Polsce.
Zaplanowano przebieg leczenia i określono następujące etapy:
- pierwszy etap – diagnostyka – pantomogram zębów oraz zabieg wszczepienia implantów przez jednego lekarza (następnie pozwanego w sprawie),
- drugi etap – kontynuacja leczenia w zakresie implantoprotetyki u innego lekarza praktykującego w tym samym gabinecie (którego powód nieprawidłowo uznał za pracownika pozwanej, chociaż była to lekarka prowadząca indywidualny gabinet w tej samej lokalizacji, co pozwana).
Pacjent wykonał badanie diagnostyczne. Zabieg wszczepienia implantów miał miejsce na początku 2011 r. Pacjent został zakwalifikowany do zabiegu, stan przyzębia określono w dokumentacji medycznej jako dobry. Pacjent wyraził niezbędne zgody na leczenie. Oświadczył, iż jest mu znany przebieg i plan dalszego leczenia, oraz iż poinformowano go o mogących wystąpić po zabiegu objawach.
Tego samego dnia dokonano uzupełnienia kości materiałem kościotwórczym oraz nastąpiło wszczepienie implantu. W kolejnych dniach odbyły się wizyty kontrolne, potem zdjęcie szwów. Po około pół roku, w lipcu 2011 r., dokonano zabiegu odsłonięcia implantów i wprowadzenia dwóch łączników (śrub) zabliźniających na okres 2 tygodni. Na tym zakończył się pierwszy etap leczenia, który przebiegł bez powikłań.
Następnie pacjent kontynuował leczenie u drugiego z lekarzy, zgodnie z planem. Pacjent odbył kilka wizyt, ponieważ konieczne było dopasowanie protetyczne. Ten etap również zakończył się pomyślnie w sierpniu 2011 r.
Pacjent otrzymał zalecenia, np. regularne wizyty co pół roku w celu bieżącej kontroli funkcjonowania odbudowy uzębienia i przestrzegania zasad prawidłowej higienizacji.
Pacjent nie zgłaszał się na wizyty kontrolne do gabinetu, w którym przeprowadzono leczenie. Korzystał jednak z usług stomatologicznych w innych placówkach, np. w zakresie leczenia kanałowego, założenia koron zębowych, ekstrakcje zęba, usuwanie kamienia nazębnego.
W czerwcu 2015 roku – 5 lat po zakończonym leczeniu, zgłosił się do lekarki prowadzącej leczenie implantoprotetyczne (drugi etap leczenia). Zgłosił dolegliwości bólowe i ruchomość osadzonej na implantach konstrukcji protetycznej. W badaniach obrazowych stwierdzono stan zapalny w obrębie tkanki kostnej. Pacjent został odesłany do lekarki wykonującej leczenie implantologiczne (pierwszy etap leczenia).
Zdiagnozowano rozległy proces zapalny kości. W związku z tym usunięto mu osadzony na implantach most, a wydobyte implanty odesłano do producenta. Zastosowano protezę tymczasową.
Ostatecznie zastosowano protezę szkieletową na zatrzaskach oraz most porcelanowy na podbudowie metalowej. Wykonał to w innym gabinecie. Pacjent nie był zadowolony z tego rozwiązania – była to proteza ruchoma, sprawiała dyskomfort.
Etap przedsądowy
Pacjent skierował wezwanie do zapłaty do lekarki, która w styczniu 2010 r. wszczepiła implant (pierwszy etap leczenia). Domagał się zadośćuczynienia pieniężnego, kompensacji szkody majątkowej. Twierdził, iż doszło do zaniedbań personelu lekarskiego. Lekarka odmówiła zapłaty, uznając roszczenie za bezzasadne.
Odpowiedź na pozew
Pacjent domagał się w pozwie:
- 50 000 zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z odsetkami,
- 33 830 zł odszkodowania za koszty leczenia wraz z odsetkami,
- zwrotu kosztów procesu.
W pozwie odtworzył przebieg leczenia. Podawał, iż rozwój wydarzeń zmusił go do przedłużenia swojej wizyty w Polsce, co wiązało się z koniecznością zmiany planów oraz przedłużeniem zwolnienia z pracy, celem poddania się ponownej procedurze uzupełniania braków w uzębieniu.
Wskazując na podstawę prawną dochodzonych roszczeń, profesjonalny pełnomocnik powoda powołał przepisy art. 444 § 1 KC w zw. z art. 445 § 1 KC, art. 474 KC w zw. z art. 471 KC oraz art. 430 KC. Alternatywnie strona powodowa podniosła, iż możliwe jest pociągnięcie pozwanej do odpowiedzialności w reżimie kontraktowym na podstawie art. 474 KC w zw. z art. 471 KC.
Pozwana domagała się oddalenia powództwa w całości. Potwierdziła, iż sprawowała opiekę medyczną nad pacjentem w latach 2010-2011. Leczenie zakończyło się powodzeniem. Podkreślała, iż pacjent nie zgłaszał się na wizyty kontrolne, które są równie ważne, co sam proces leczenia. Nie było według niej jasne, dlaczego w 2015 r. zaistniała konieczność usunięcia uzupełnienia protetycznego. Zakwestionowała także żądanie powoda co do wysokości. Uważała, iż opisywane poczucie krzywdy jest wyolbrzymione.
Postępowanie dowodowe
W toku postępowania dowodowego, poza przesłuchaniem świadków i dowodami z dokumentów (rachunki, dokumentacja medyczna), Sąd dopuścił dowód z dwóch opinii biegłych.
Pierwsza opinia biegłego sądowego z zakresu chirurgii szczękowej została zdyskwalifikowana dowodowo przez sąd z następujących względów:
- biegła oparła się na fragmencie zeznań powoda, które były kwestionowane przez pozwaną (powód zeznał, iż pozwana powiedziała mu, iż jest u niego „troszeczkę za mało kości” – to według pozwanej nie była prawda),
- odwołanie się do nieaktualnej wiedzy medycznej, np. iż w zakresie odbudowy lub zwiększenia tkanki kostnej w szczęce dokonuje się przeszczepiania zdrowej kości pobranej z biodra pacjenta – pozwana kwestionowała opinię, wykazując, iż w tej chwili w implantologii odchodzi się od przeszczepów autogennych na rzecz preparatów obcych genetycznie,
- błędne założenia, nieprzystające do rozwijającej się dziedziny, jaką jest implantologia.
Ostatecznie nie udało się uzyskać opinii uzupełniającej i odpowiedzi na dodatkowe pytania z uwagi na zaawansowany wiek i stan zdrowia biegłej.
Druga opinia została sporządzona przez biegłych sądowych z zakresu stomatologii ogólnej i protetyki stomatologicznej oraz z zakresu chirurgii stomatologicznej. Biegli stwierdzili, że:
- badanie RTG wykonane przed leczeniem było prawidłowe i wystarczające, a zanik pionowy kości pacjenta nie był przeszkodą do zabiegu,
- prawidłowo przeprowadzono augmentację kości – zaprzeczyli twierdzeniu z pierwszej opinii, iż konieczne było przeprowadzenie obszernej odbudowy tkanki kostnej,
- zaniechanie poddawania się kontrolom przez pacjenta było jednym z głównych powodów rozchwiania i utraty implantów – proces zaniku kości u powoda z 2015 r. nie nastąpił nagle, postępował od kilkunastu miesięcy; proces można byłoby spowolnić lub powstrzymać, dokonując ponownej nadbudowy; w momencie pojawienia się w 2015 r. w gabinecie pozwanej było już na to za późno,
- powód mógł nieprawidłowo dbać o higienę jamy ustnej, na co wskazuje także obniżenie kości w wielu segmentach, nie tylko w okolicy obszaru leczenia,
- pozwana wybrała prawidłowe metody i środki.
Sąd nie widział potrzeby dopuszczenia dowodu z innych opinii. Powodem takiej decyzji procesowej nie może być niezadowolenie jednej ze stron z treści opinii już sporządzonych lub niekorzystność opinii. Potrzeba powołania innego biegłego powinna wynikać z okoliczności sprawy, jeżeli opinie wydane dotychczas do sprawy zawierają istotne braki, względnie też nie wyjaśniają istotnych okoliczności.
Oddalenie powództwa
Sad uznał, iż powództwo jest bezzasadne i podlegające oddaleniu.
Rozpoznanie sprawy trwało ponad 9 lat, licząc od wniesienia pozwu, a od kwestionowanego leczenia minęło ponad 14 lat.
Sąd uznał, że:
- strony łączyła umowa o świadczenie usług (art. 750 KC), na podstawie której pozwana zobowiązała się do przeprowadzenia zabiegów, a istotą tego zobowiązania jest obowiązek starannego działania,
- umowa nie nakładała na pozwaną zobowiązania do osiągnięcia określonego rezultatu, ale zobowiązania do postępowania zgodnie z zasadami aktualnej (ówczesnej – w dacie zabiegów) wiedzy medycznej,
- powód może wybrać, czy roszczenie odszkodowawcze wywodzi z nienależytego wykonania umowy (art. 471 KC), czy też zarzuca czyn niedozwolony, który może rodzić poza prawem do odszkodowania także roszczenia o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę,
- powód domagał się zadośćuczynienia na podstawie art. 445 § 1 KC, dlatego z myślą o zapewnieniu stronie powodowej możliwie najpełniejszej ochrony prawnej, rozstrzygał w sprawie o odpowiedzialności pozwanej w reżimie ex delicto, statuowanym w przepisie art. 415 KC,
- przesłanką ewentualnej odpowiedzialności pozwanej jest bezprawne i zawinione zachowanie prowadzące do wyrządzenia powodowi szkody – Sąd nie dopatrzył się po stronie pozwanej żadnych nieprawidłowości, zarówno jeżeli chodzi o kwalifikację pacjenta do leczenia implantologicznego, jak i sposób przeprowadzenia zabiegu i opiekę pozabiegową,
- leczenie implantologiczne zostało przeprowadzone prawidłowo, w odpowiednich proporcjach, nie było błędu w sztuce medycznej.
Wobec powyższego Sąd uznał, iż nie ma podstaw do obciążenia pozwanej odpowiedzialnością za spowodowanie uszczerbku na prawnie chronionych dobrach pacjenta.
Sąd obciążył powoda kosztami procesu, zasądzając zwrot na rzecz pozwanej oraz nakazując ściągnięcie nieuiszczonych kosztów na rzecz Skarbu Państwa.

16 godzin temu



