NSA: władający nieruchomością odpowiada za usunięcie odpadów

1 godzina temu

Na sądową wokandę trafiła sprawa dotycząca gospodarki odpadami. W 2022 r., Prezydent jednego z miast na podstawie art. 26 ust. 1-2 i 6 oraz art. 3 ust. 1 pkt 19 OdpadyU, nakazał syndykowi masy upadłości spółki usunięcie odpadów zgromadzonych w hali produkcyjnej na określonej działce, wskazując zarówno ich rodzaje, jak i termin wykonania obowiązku. Decyzja ta była efektem wcześniejszych ustaleń, w których organ I instancji szczegółowo przeanalizował stan faktyczny – miejsce składowania odpadów, ich charakter oraz podmiot uznany za posiadacza. W tym zakresie korzystano m.in. z opinii biegłych uzyskanych w toku postępowania karnego. Sęk w tym, iż syndyk kwestionował przypisanie mu statusu posiadacza odpadów, wskazując, iż odpady zostały porzucone przez osoby trzecie.

Po wniesieniu odwołania sprawa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które utrzymało rozstrzygnięcie w mocy. Kolegium podkreśliło, iż najważniejsze znaczenie ma konstrukcja ustawowa „posiadacza odpadów” z art. 3 ust. 1 pkt 19 OdpadyU. Przepis ten wprowadza domniemanie prawne, zgodnie z którym władający powierzchnią ziemi jest uznawany za posiadacza odpadów znajdujących się na nieruchomości. W praktyce oznacza to przeniesienie ciężaru dowodu na podmiot władający gruntem – to on musi wykazać, iż faktycznym właścicielem jest ktoś inny.

Syndyk próbował obalić to domniemanie, wskazując konkretne osoby (w tym przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą), które miały porzucić odpady, a także powołując się na toczące się postępowanie karne. Argumentacja ta nie przekonała jednak organu odwoławczego. Kolegium wyraźnie rozróżniło odpowiedzialność administracyjną od karnej – ta pierwsza ma charakter obiektywny i służy szybkiemu usunięciu zagrożenia środowiskowego, niezależnie od ustalenia winy sprawcy. Samo wskazanie potencjalnych sprawców nie jest wystarczające, konieczne jest wykazanie w sposób jednoznaczny, iż to oni faktycznie władają odpadami.

Skarga do WSA

W skardze do WSA syndyk argumentował, iż odpowiedzialność powinna w takich przypadkach spoczywać wyłącznie na wytwórcach odpadów. Dodatkowo powoływał się na przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące posiadania (m.in. art. 336 i nast. KC) w celu wykazania braku faktycznego władztwa nad odpadami. Sąd administracyjny, analizując sprawę, przyjął perspektywę systemową. Wskazał, iż podstawowym celem regulacji zawartej w art. 26 OdpadyU jest zapewnienie szybkiego usunięcia odpadów z miejsc do tego nieprzeznaczonych. Mechanizm domniemania z art. 3 ust. 1 pkt 19 OdpadyU ma charakter funkcjonalny – umożliwia skuteczne działanie organów bez konieczności prowadzenia długotrwałych ustaleń co do sprawcy. W konsekwencji odpowiedzialność posiadacza ma charakter quasi-obiektywny i opiera się na samym fakcie zalegania odpadów na nieruchomości.

WSA w Gliwicach stwierdził jednak, iż syndyk nie wykazał, aby konkretny podmiot rzeczywiście władał odpadami – umowa najmu obejmowała jedynie część hali, a ponadto nie wynikało z niej, iż najemca składował tam sporne odpady. Zdaniem Sądu brak było podstaw do uzależniania działań administracyjnych od wyników postępowania karnego. Odpowiedzialność administracyjna ma charakter prewencyjny i naprawczy, a jej celem jest eliminacja zagrożenia dla środowiska i zdrowia ludzi, a nie ustalenie winy sprawcy. Ważnym elementem rozstrzygnięcia było także odrzucenie argumentów dotyczących niewykonalności decyzji z przyczyn finansowych. Sąd podtrzymał utrwalone stanowisko, iż względy ekonomiczne nie wpływają na obowiązek wykonania decyzji administracyjnej nakazującej usunięcie odpadów. Ostatecznie WSA opowiedział się po stronie organów niższej instancji, a syndyk wniósł o kasację.

NSA oddalił skargę

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 3.3.2026 r., III OSK 957/23, Legalis oddalił skargę. Sąd przywołał art. 336 KC, który definiuje posiadacza zarówno jako podmiot władający rzeczą jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i jako podmiot władający nią na podstawie określonego prawa – np. użytkownik czy najemca (posiadacz zależny). NSA podkreślił, iż definicja ta ma charakter szeroki i obejmuje każdy przypadek faktycznego władztwa nad rzeczą, niezależnie od tytułu prawnego. Na tym tle sąd dokonał istotnego doprecyzowania – dla potrzeb stosowania przepisów OdpadyU znaczenie ma nie tyle cywilistyczne „posiadanie” rozumiane jako świadome i trwałe władztwo, ale także fakt obiektywnego władania nieruchomością, na której znajdują się odpady. Oznacza to, iż argumentacja odwołująca się do braku zamiaru objęcia odpadów w posiadanie – typowa dla prawa cywilnego – nie może prowadzić do zwolnienia z obowiązków publicznoprawnych. Istotnym elementem rozstrzygnięcia było również doprecyzowanie relacji między kategorią „posiadacza odpadów” a „wytwórcą odpadów”, zdefiniowanym w art. 3 ust. 1 pkt 32 OdpadyU.

NSA wskazał, iż ewentualne przypisanie komuś statusu wytwórcy mogłoby mieć znaczenie tylko wtedy, gdyby zostało wykazane w sposób konkretny i jednoznaczny. Nie wystarcza ogólne twierdzenie, iż odpady zostały zdeponowane przez określone osoby – konieczne jest ustalenie, czy były one wytwórcami w rozumieniu ustawowym oraz czy faktycznie odpowiadają za ich powstanie. NSA odniósł się również do zarzutu pominięcia art. 27 OdpadyU, regulującego zasady przekazywania odpadów i przechodzenia odpowiedzialności. Podkreślił, iż przepisy te dotyczą sytuacji legalnego obrotu odpadami i nie mają zastosowania w przypadku ich nielegalnego składowania. W konsekwencji nie mogą stanowić podstawy do zwolnienia z obowiązku wynikającego z art. 26 OdpadyU.

Podobnie oceniono powołanie się na art. 26a OdpadyU, który przewiduje szczególny tryb interwencyjny w sytuacjach zagrożenia dla życia, zdrowia lub środowiska. NSA wskazał, iż jest to odrębny mechanizm, niekonkurujący z podstawowym obowiązkiem usunięcia odpadów. Co więcej, choćby jego zastosowanie nie eliminowałoby odpowiedzialności finansowej podmiotu uznanego za posiadacza odpadów, gdyż organ może dochodzić zwrotu kosztów działań. Na marginesie sąd zaznaczył także znaczenie art. 26 ust. 3b OdpadyU, który umożliwia w przyszłości objęcie obowiązkiem także innych podmiotów odpowiedzialnych za odpady. Oznacza to, iż aktualne przypisanie obowiązku jednemu podmiotowi nie zamyka drogi do późniejszego rozszerzenia odpowiedzialności, jeżeli pojawią się nowe ustalenia – np. w wyniku zakończenia innych postępowań.

Wyrok NSA z 3.3.2026 r., III OSK 957/23, Legalis

Idź do oryginalnego materiału