Odpowiedzialność szpitala za naruszenie prawa pacjenta do informacji

8 godzin temu

Przebieg leczenia

W 2016 r. pacjentka zgłosiła się do szpitala celem podjęcia neurochirurgicznego. Stwierdzono u niej guza w obrębie rdzenia kręgowego i osłabienie kończyn dolnych. Została zakwalifikowana do leczenia operacyjnego.

Operacja była skomplikowaną i czasochłonną procedurą. Przebiegła bez powikłań, a po wszystkim nie stwierdzono anomalii w anatomii rdzenia.

Po wybudzeniu pacjentka nie miała czucia w nogach. Lekarz początkowo wyjaśnił, iż może to być następstwo leków, znieczulenia, wstrząśnienia rdzenia po operacji.

W drugiej dobie po operacji brak czucia nie ustępował. Podjęto decyzję o reoperacji w celu wykluczenia krwiaka, ucisku, obrzęku. Usunięto wodniaka śródrdzeniowego z miejsca operacji, jednak nie stanowił on zagrożenia.

Stan pacjentki nie uległ poprawie.

Przed operacją pacjentka otrzymała do podpisu oświadczenie o zgodzie na operację oraz folder opisujący szczegółowo przebieg operacji oraz powikłania. Podpisała także formularz zgody na zabieg.

Pacjentka została poddana rehabilitacji szpitalnej z rozpoznaniem: stan po operacji guza śródrdzeniowego na wysokości Th1-Th2 i reoperacji – spastyczne porażenie kończyn dolnych. Kontynuowała rehabilitację w warunkach szpitalnych do końca 2016 r. Rehabilitacja nie przynosiła poprawy.

Następnie rehabilitacja była kontynuowana w warunkach domowych. Pacjentka poruszała się na wózku, nie chodziła, nie mogła siedzieć na krześle, wymagała asysty. Korzystała z pomocy psychologicznej, ponosiła i przez cały czas ponosi koszty leczenia i rehabilitacji.

Pacjentka została zaliczona do znacznego stopnia niepełnosprawności. Podupadła na zdrowiu psychicznym, w tej chwili nie utrzymuje żadnych relacji towarzyskich. Utrzymuje się z renty w kwocie ok. 2 tys. zł.

Roszczenia i stanowiska stron

Na końcu 2018 r. pacjentka pozwała szpital. W czasie sprawy reprezentowana przez pełnomocnika z urzędu rozszerzyła powództwo i ostatecznie domagała się:

  • 300 tys. zł tytułem odszkodowania,
  • 200 tys. zł tytułem skapitalizowanej renty na zwiększone potrzeby powódki,
  • 1 mln zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, w tym 100 tys. zł z tytułu zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta do informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniach, a także prawa pacjenta do wyrażenia zgody bądź jej odmowy na udzielenie świadczeń medycznych,
  • po 5878 zł miesięcznej renty na zwiększone potrzeby powódki,
  • po 1062 zł miesięcznej renty związanej z utratą zdolności zarobkowej.

Szpital domagał się oddalenia powództwa.

Przebieg postępowania dowodowego

W trakcie postępowania dowodowego Sąd przeprowadził dowód z kilku opinii neurochirurgicznych. Wynika z nich, że:

  • formularz zgody i informacje przekazane przez zabiegiem nie były wystarczające dla podjęcia świadomej decyzji o operacji; przed operacją było wiadomo, iż na czele powikłań operacji było zagrożenie uszkodzenia rdzenia, w tym nieodwracalne poprzeczne uszkodzenie jego funkcji,
  • leczenie było przeprowadzone prawidłowo zarówno w zakresie operacji, jak i reoperacji; doszło do opóźnienia w reakcji po zabiegu, ale nie można jednoznacznie przesądzić, iż wcześniejsza reakcja odwróciłaby skutki zabiegu,
  • pacjentka była ciężko chora onkologicznie i musiała poddać się operacji – brak operacji doprowadziłby do śmierci,
  • niedowład nóg po zabiegu na rdzeniu kręgowym był jednym z możliwych powikłań, a przyczyną była choroba zasadnicza pacjentki – guz śródrdzeniowy i uszkodzenie dróg czuciowych w rdzeniu kręgowym,
  • zabiegi na rdzeniu kręgowym zawsze będą wiązały się z ryzykiem wystąpienia ubytków neurologicznych. Operacja w obrębie rdzenia nie „leczy” stwierdzanych przed zabiegiem ubytków neurologicznych, a po zabiegu wcześniej stwierdzone ubytki mogą się pogłębić lub pojawić nowe,
  • trwały uszczerbek na zdrowiu wynosi 100%,
  • cierpienia psychiczne i fizyczne są znaczne,
  • rokowania są złe – porażenie spastyczne kończyn dolnych jest utrwalone.

Dodatkowo została przeprowadzona opinia biegłego z zakresu rehabilitacji medycznej, który stwierdził, iż wymagana jest dalsza, długoterminowa rehabilitacja medyczna. Powinna zostać wyposażona w pionizator, łóżko rehabilitacyjne, materac i materac przeciwodleżynowy. Z opinii z zakresu budownictwa wynika, iż mieszkanie, w którym zamieszkuje pacjentka, wymagałoby przebudowy i dostosowania do jej potrzeb. Zasadne jest zainstalowanie schodołazu.

Rozstrzygnięcie Sądu

Rozpoznanie sprawy zajęło 7 lat przed Sądem I instancji, licząc od momentu wniesienia pozwu. Od pobytu w szpitalu powódki do wyroku minęło ponad 9 lat.

Powództwo zostało częściowo uwzględnione – w zakresie roszczenia o zadośćuczynienia w kwocie 100 tys. zł o zadośćuczynienie za naruszenie prawa pacjenta do informacji oraz do wyrażenia zgody lub odmowy na leczenie.

W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że:

  • nie popełniono błędu medycznego – zabieg był konieczny, leczenie było dobrane prawidłowo, operacja przebiegła bez powikłań, dalsze postępowanie po zabiegu również było prawidłowe,
  • nie doszło do naruszenia reguł postępowania, nie można przypisać szpitalowi odpowiedzialności za chorobę powódki, leczenie, które było prawidłowe i negatywne następstwa, mieszczące się w granicach ryzyka tego leczenia,

Zwrócono jednak uwagę na możliwość naruszenia prawa do udzielenia powódce odpowiedniej informacjo o stanie jej zdrowia.

Zgodnie z art. art. 31 ust. 1 ustawy z 5.12.1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 37) lekarz ma obowiązek przedstawić pacjentowi przystępnej informacji o stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu.

Zgodnie z art. 9 ust. 1 i 2 ustawy z 6.11.2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 581; dalej: PrPacjRPPU) realizacja prawa pacjenta do informacji polega na możliwości podjęcia świadomej decyzji w zakresie jego stanu zdrowia, metod leczenia czy proponowanego procesu terapeutycznego. Informacja powinna zatem być pełna i przystępna, przekazana w sposób zrozumiały dla pacjenta. Pacjent winien zostać poinformowany także we adekwatnym czasie.

W sytuacji naruszenia prawa pacjenta możliwe jest przyznanie pacjentowi odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego – art. 4 ust. 1 PrPacjRPPU w zw. z art. 448 KC.

W kontekście tego roszczenia, Sąd stwierdził, że:

  • miernik staranności powinien być rozpatrywany z uwzględnieniem ich zawodowego charakteru działalności w zakresie ochrony zdrowia, ale musi również uwzględniać specyfikę działania systemu ochrony zdrowia i konieczność ratowania życia i zdrowia wielu pacjentów,
  • roszczenie może wypływać z zawinienia organizacyjnego podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, które niezależnie od zachowań konkretnych osób mogą ponosić również odpowiedzialność w sytuacji, w której nie stworzyły odpowiednich warunków do prawidłowej realizacji praw pacjenta określonych ustawą,
  • możliwość zasądzenia zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta jest możliwe w każdym przypadku zawinionego naruszenia prawa pacjenta do informacji, niezależnie od prawnych podstaw udzielania świadczeń zdrowotnych,
  • ciężar dowodu udzielenia pacjentowi informacji spoczywa na lekarzu – to lekarz powinien wykazać nie tylko fakt przekazania informacji, ale także podanie ich we właściwym czasie, formie i sposobie,
  • drugą (obok winy) przesłanką odpowiedzialności za naruszenie praw pacjenta jest bezprawność, czyli niedostosowanie się do nakazu, postąpienie wbrew zakazowi, jak i naruszenie zasad etyki zawodowej osoby wykonującej zawód medyczny,
  • nie ma potrzeby wykazywania szkody po stronie pacjenta, jak i związku przyczynowego.

Mając to na uwadze Sąd uznał, iż pozwany szpital naruszył prawo powódki do informacji dotyczącej możliwego zagrożenia uszkodzenia neurologicznego. Podjęła ona decyzję o operacji bez rozeznania co do skutków podjętego leczenia. Jej krzywda to nieświadomość i narażenie na ryzyko pooperacyjne.

Postępowanie dowodowe wykazało, iż informacja udzielona pacjentce była niewystarczająca. Rozmawiała z lekarzem prowadzącym, który akcentował przede wszystkim szanse na wyleczenie. Porażenie kończyn dolnych stanowiło jedno z rzadziej występujących następstw tego typu interwencji neurochirurgicznych. Nie zwalniało to personelu medycznego z obowiązku omówienia tego rodzaju zagrożenia, tym bardziej, iż było to następstwo możliwe do przewidzenia. Folder informacyjny dotyczący chorób neurologicznych został przekazany pacjentce zbyt późno.

Z tych względów Sąd zasądził na rzecz powódki kwotę 100 tys. złotych. Pozostałe roszczenia nie zostały uwzględnione.

Kosztami procesu sąd obciążył Skarb Państwa – pomimo przegrania powódki w przeważającej części nie obciążył jej obowiązkiem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego na rzecz szpitala oraz kosztów procesu na rzecz Skarbu Państwa.

Wyrok SO w Łodzi z 20.11.2025 r., II C 1484/18 , Legalis

Idź do oryginalnego materiału