Odpowiedzialność za błędy urzędników – między automatyzmem a martwotą
Zdjęcie: O ile zatrzymania, areszty i wyroki, nawet te niesłuszne, są głośne, o tyle uwolnienia z reguły już są ciche. / Mariusz Nowik / dziennik.pl
W debacie publicznej coraz częściej słychać głos, iż urzędnicy powinni odpowiadać za swoje błędy także finansowo, z użyciem swojego majątku prywatnego. Wielu obywatelom trudno zrozumieć sens tego, iż za oczywiście błędne decyzje płaci „państwo”, a zatem my wszyscy. Bo jeżeli obywatel ponosi konsekwencje cudzej pomyłki, to dlaczego jej autor miałby czuć się bezpiecznie?

1 godzina temu





