Płomienie sięgające nieba, zawalony dach potężnej hali i dramatyczna walka z czasem – to opis pożaru jednej z największych przetwórni wołowiny w regionie. Wybuchł w niej pożar, którego opanowanie wymagało ściągnięcia potężnych sił ratowniczych. Żywioł zdążył dokonać gigantycznych zniszczeń, które mogą sparaliżować działanie przedsiębiorstwa na długie miesiące. Są też ranni.