Czy powinno się naliczać i odprowadzać VAT od zdarzenia, które teoretycznie przypomina dostawę towarów, ale tak naprawdę nią nie jest? W praktyce zdarza się, iż towar trafia od jednego podmiotu do drugiego nie w wyniku zgodnych ustaleń, ale wprowadzenia w błąd albo – mówiąc dosadnie – zwykłego oszustwa. Taki właśnie przypadek rozpatrzył Naczelny Sąd Administracyjny. W wyroku wydanym 7 maja stwierdził, iż w warunkach, gdy dostawa odbyła się w okolicznościach przestępczych i nie nastąpiła zapłata za wydany towar – nie jest to dostawa podlegająca VAT. Taki wyrok jest istotnym zwrotem w dotychczasowym orzecznictwie. Dotychczas bowiem sądy administracyjne dość konserwatywnie rozumiały dostawę towaru. Pozwalał im na to m.in. przepis art. 5 ust. 2 VATU, przewidujący, iż do opodatkowanej dostawy dochodzi choćby wtedy, gdy nie została ona wykonana zgodnie z warunkami i formami przewidzianymi w prawie.
Gdy trafimy na oszusta
W sytuacji, którą rozpatrywał NSA polska firma – producent materiałów budowlanych – dostarczyła towar do klienta z Francji. Polskiemu przedsiębiorcy wydawało się, iż jest to pełnoprawna transakcja, zwłaszcza iż zweryfikował kontrahenta sprawdzając jego dane w VIES – europejskiej bazie danych o podatnikach VAT. Jak się jednak potem okazało, doszło do wyłudzenia towaru przez osobę trzecią, która towar otrzymała, ale za niego nie zapłaciła. Towar nie trafił do umówionego kontrahenta, a gdzie indziej. Doszło zatem do zwykłej kradzieży rzeczy.
Już po tym zdarzeniu polska firma wystąpiła do Krajowej Informacji Skarbowej o interpretację skutków VAT takich zdarzeń. Fiskus stwierdził – mówiąc w uproszczeniu – iż ustawa o podatku od towarów i usług nie uzależnia opodatkowania czynności od otrzymania zapłaty.
Jednak takie stanowisko obalił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, który w wyroku z 26.1.2023 r., I SA/Kr 1154/22, Legalis, uchylił tę interpretację. Wskazał m.in., iż wprawdzie dostawa towaru zakłada przeniesienie na inny podmiot prawa do rozporządzania towarem jak właściciel, ale w demokratycznym państwie prawa jest nie do pomyślenia, by to prawo przenosić na oszusta. „Nie można przenieść prawa do rozporządzania towarem na nieustaloną osobę (podmiot), gdyż wykracza to poza sferę woli podmiotu wykonującego dostawę, a ponadto uniemożliwia kontrolę obrotu i rozliczeń podatkowych w systemie VAT” – stwierdził krakowski sąd.
NSA podtrzymał rozumowanie WSA w Krakowie. Uznał, iż w takiej sytuacji nie doszło do dostawy towarów z uwagi na brak odpłatności. Wynikał on przede wszystkim z faktu wyłudzenia towaru przez osobę trzecią.
Wola dostawy
Wyrok ten może być przełomem w orzecznictwie. Dotychczas bowiem w podobnych sprawach NSA orzekał, iż w przypadku wyłudzenia towarów dochodziło do dostawy w rozumieniu VAT. Na przykład w wyroku z 18.2.2025 r., I FSK 1482/21, Legalis, sędziowie uznali, iż mimo braku zapłaty i oszukańczego charakteru transakcji, doszło w podobnej sprawie do dostawy towarów w rozumieniu ustawy o VAT, a to z kolei oznaczało powstanie obowiązku podatkowego. Natomiast w wyroku z 18.4.2023 r., I FSK 465/20, Legalis, NSA wskazał, iż „okoliczność, iż podatnik finalnie nie otrzymał za dokonaną dostawę zapłaty, gdyż osoba zamawiająca towar jej nie dokonała podszywając się pod firmę, która zamówienia faktycznie nie składała, nie wpływa na uznanie samej czynności za dostawę”.
Wcześniej podobnie orzekł WSA w Poznaniu 4.9.2025 r. (sygn. I SA/Po 402/25). Sędziowie uważali, iż wolą podatnika było dokonanie dostawy towarów, a skoro ta dostawa została zrealizowana, to należy ją opodatkować.
Na korzyść okradzionych
Nieprzyjemne dla przedsiębiorców sytuacje wyłudzeń i kradzieży towarów nie są jedynie polską specyfiką i nie tylko polscy podatnicy VAT mają z nimi kłopoty. Spory z władzami skarbowymi docierały choćby do Trybunału Sprawiedliwości UE. Stawał on w obronie podatników. Na przykład w wyroku z 14.7.2005 r., C-435/03, Legalis, sędziowie zauważyli, iż kradzież towarów nie wiąże się z charakterystycznym dla odpłatnej dostawy towarów świadczeniem wzajemnym.
TSUE stwierdził, iż kradzież nie mieści się w pojęciu świadczenia wzajemnego, ponieważ z natury świadczenia tego typu wynika, iż dostawca w zamian za przeniesienie prawa do rozporządzania rzeczą jak właściciel oczekuje z drugiej strony wynagrodzenia. W podobnych przypadkach do wypłaty wynagrodzenia najczęściej nie dochodziło, a zatem nie można takiej sytuacji traktować jako dokonanie dostawy podlegającej VAT.
Sygnatura akt: I FSK 1641/23
Kamil Pierścionek
adwokat starszy menedżer w Zespole ds. Postępowań Podatkowych i Sądowych w KPMG
Wyrok NSA może być początkiem odwrócenia złego trendu w orzecznictwie. Dotychczas bowiem choćby gdy dochodziło do wyłudzenia dostawy towaru, organy skarbowe i sądy administracyjne uważały iż to jednak jest transakcja podlegająca VAT. Oczywiście nie jest rolą urzędu skarbowego ani sądu administracyjnego, by badać kryminalny aspekt takiej sprawy. Niemniej jednak, zwykle dla organów skarbowych istotne jest zachowanie podatnika i dochowanie należytej staranności w relacjach z kontrahentami w rozliczeniach. Właśnie na tę należytą staranność naszego klienta zwrócił uwagę sąd, dostrzegając ze podatnik zawiadomił o oszustwie policję i wynajął agencję detektywistyczną, by wyjaśnić sprawę. Za tym, by nie uznać tej sytuacji za opodatkowaną dostawę przemawia też fakt, iż nie doszło do płatności za towar i nie było choćby zamiaru jej dokonania. jeżeli zatem choćby sąd administracyjny nie wnika, czy i w jaki sposób doszło do przestępstwa związanego z towarem, to należy docenić wnikliwość sędziów, którzy wzięli pod uwagę całokształt okoliczności towarzyszących wydaniu towaru na rzecz nieuprawnionego podmiotu.

2 godzin temu



