Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) krytycznie odnosi się do przedłożonego przez Ministerstwo Finansów i Gospodarki projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług (UD327).
Podwyżka stawki VAT na napoje bezalkoholowe z co najmniej 20-procentową zawartością soku doprowadzi do wzrostu cen dla konsumentów oraz spadku sprzedaży kategorii, które mają udokumentowany pozytywny wpływ na redukcję spożycia alkoholu, co jest korzystne z perspektywy celów polityki zdrowotnej. Proponowana nowelizacja czyni bezprzedmiotowymi dotychczasowe wysiłki branży piwowarskiej, która podjęła kroki w kierunku reformulacji produktów, zwiększając po swojej stronie popyt na warzywa i owoce, w tym zwłaszcza jabłka. Uderzenie w segment piw bezalkoholowych będzie więc także ciosem w polskich sadowników.
Zbyt szerokie pole do interpretacji powoduje sama nieostra definicja „odpowiednika napojów alkoholowych”
Podział napojów bezalkoholowych na dwie różne kategorie podatkowe może budzić wątpliwości w zakresie zakłóceń konkurencji oraz unijnej zasady neutralności podatkowej. Zbyt szerokie pole do interpretacji powoduje też sama nieostra definicja „odpowiednika napojów alkoholowych”.
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) wyraża zdecydowany sprzeciw wobec przedłożonego przez Ministerstwo Finansów i Gospodarki (MFiG) projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług (UD327). Zawarte w nim odejście od preferencyjnej stawki VAT na napoje bezalkoholowe, w których sok owocowy, warzywny lub warzywno-owocowy wynosi przynajmniej 20% składu surowcowego, w nieunikniony sposób doprowadzi do wzrostu cen i spadku sprzedaży tej kategorii, a także do spowolnienia lub wręcz zahamowania dotychczasowego trendu zdrowszej konsumpcji. Stąd dyskutowana propozycja, na której stracą przedsiębiorstwa i konsumenci, a która niekoniecznie przyczyni się do realizacji celów polityki zdrowotnej, nie może znaleźć naszego poparcia.

3 tygodni temu






