Ponad 13 mld zł za naruszenia w sektorze AI. Jak Bruksela walczy o cyfrową przejrzystość?

1 dzień temu

Suma sankcji finansowych za niedozwolone wykorzystywanie danych i brak przejrzystości algorytmów przekroczyła już próg 13 miliardów złotych.

Ugoda za miliardy i problem pirackich bibliotek

Anthropic, jeden z czołowych graczy w sektorze modeli językowych, zgodził się wypłacić 1,5 miliarda dolarów odszkodowania w ramach ugody sądowej. Sprawa dotyczyła wykorzystania blisko pół miliona chronionych prawem autorskim dzieł do szkolenia bota Claude bez uzyskania zgody ich twórców. Podobne zarzuty usłyszało Apple, które według pozwów miało zasilać swoje autorskie modele OpenELM treściami pochodzącymi z nielegalnych baz danych, takich jak Books3. Te cyfrowe biblioteki stały się punktem zapalnym w sporach o własność intelektualną, zmuszając technologicznych potentatów do głębokiej rewizji procesów pozyskiwania danych treningowych.

Walka z monopolem i dostępem do platform

Komisja Europejska nie ogranicza się jednak tylko do ochrony praw autorskich, ale bacznie przygląda się również praktykom rynkowym ograniczającym uczciwą rywalizację. Meta znalazła się pod lupą regulatorów w związku z blokowaniem dostępu zewnętrznych asystentów AI do interfejsu WhatsApp Business API, co miało faworyzować rozwiązanie Meta AI. Korporacji nakazano przywrócenie darmowego dostępu dla niezależnych twórców, uznając wprowadzone wcześniej opłaty za barierę niemal niemożliwą do pokonania dla mniejszych podmiotów. Takie działania podkreślają, iż kontrola nad bramami do cyfrowego świata nie może służyć wyłącznie umacnianiu własnych systemów obliczeniowych i wykluczaniu konkurencji.

Nowe obowiązki oznaczania treści od sierpnia 2026 roku

W tym miejscu warto przypomnieć, iż nadchodzący termin 2 sierpnia 2026 roku wyznacza nową erę odpowiedzialności za treści generowane maszynowo na terenie Wspólnoty. Zgodnie z unijnym Aktem o Sztucznej Inteligencji, każda informacja wytworzona przez algorytmy, zwłaszcza w formie fotorealistycznych deepfakeów czy tekstów o znaczeniu publicznym, będzie musiała posiadać wyraźne oznaczenie. Przedsiębiorstwa, które zlekceważą te wymogi, narażają się na dotkliwe sankcje finansowe sięgające choćby 7 proc. ich światowego obrotu. Unia Europejska wprowadza również spójne standardy techniczne i ikony, aby odbiorcy mogli bez trudu odróżnić tekst napisany przez człowieka od wyników pracy wielkich modeli językowych. Jak podkreśliła Henna Virkkunen z Komisji Europejskiej, obywatele mają prawo wiedzieć, czy treść, którą konsumują, została stworzona lub zmodyfikowana przez maszynę.

Idź do oryginalnego materiału