Pamiętam jedną z ostatnich spraw rozwodowych, które prowadziłam. Emocje między rodzicami były ogromne, a obie strony wchodziły na salę rozpraw z przekonaniem, iż „sąd wszystko ureguluje”. najważniejszy moment nastąpił jednak nie na sali rozpraw, ale kilka tygodni wcześniej – gdy rodzice, jeszcze z dużą nieufnością wobec siebie, zdecydowali się podpisać porozumienie opiekuńczo-wychowawcze. Dziś, z perspektywy […]






