Polskie Elektrownie Jądrowe wdrażają inwestorski, kompleksowy program ubezpieczeniowy dla budowy elektrowni jądrowej – przekazał w środę prezes spółki Marek Woszczyk. Wskazał, iż ma on zapewnić spójność ochrony, kontrolę kosztów oraz najwyższe standardy bezpieczeństwa dla wszystkich uczestników inwestycji.
W środę w Gdańsku odbyła się trzecia edycja konferencji „ATOMowe Szanse”, organizowanej przez Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ). Celem spotkań jest zwiększanie gotowości polskich przedsiębiorstw do udziału w projekcie jądrowym.
– W ubiegłym miesiącu rozmawialiśmy o tym, jak budować krajowy łańcuch dostaw, jak zachęcać polskich wykonawców, przedsiębiorców do udziału w tym projekcie. Rozmawialiśmy o tym, czego im potrzeba tak naprawdę, aby odnaleźć się w tym projekcie – wyjaśnił prezes PEJ Marek Woszczyk.
Poinformował, iż spółka zawarła dotychczas ponad 400 kontraktów z polskimi firmami na etapie przygotowawczym projektu. Jak dodał, łączna wartość tych umów przekroczyła miliard złotych.
Podkreślił, iż działania te wpisują się w strategię PEJ zakładającą budowę elektrowni w terminie, w założonym budżecie oraz przy maksymalnym udziale polskich firm, czyli tzw. local content. Dodał, iż szczególny nacisk kładziony jest na udział firm z Pomorza. W tym celu – jak powiedział Woszczyk – spółka rozwija współpracę m.in. z Głównym Urzędem Statystycznym nad metodologią mierzenia udziału krajowego komponentu gospodarczego.
– Dzisiaj będziemy mówili o kwestiach finansowych, przede wszystkim zabezpieczeń finansowych, polis ubezpieczeniowych. W wypadku energetyki jądrowej bezpieczeństwo jest tematem nienegocjowalnym. Tutaj musimy spełniać standardy bezpieczeństwa jądrowego, standardy regulacyjne, jak i międzynarodowe. Chcemy dzisiaj o tym powiedzieć wszystkim potencjalnym wykonawcom i podwykonawcom, polskim podmiotom zainteresowanym wzięciem udziału w wyścigu o zlecenia przy budowie – oznajmił Woszczyk.
Prezes poinformował, iż PEJ wdraża model tzw. Owner Controlled Insurance Program (OCIP), w którym inwestor odpowiada za organizację kluczowych polis ubezpieczeniowych dla projektu. Program obejmie wszystkie podmioty uczestniczące w realizacji elektrowni, co – jak podkreślił Woszczyk – ma najważniejsze znaczenie przy inwestycji o tak dużej skali i złożoności.
– Ubezpieczenia są jednym z fundamentów bezpieczeństwa finansowego naszej inwestycji. Jako inwestor będziemy głównym podmiotem, który aranżuje i dba o odpowiedni zakres polis ubezpieczeniowych. Chcemy zapewnić spójność oraz optymalizację kosztów tych ubezpieczeń dla wykonawców i podwykonawców. Przy projekcie tej skali nie ma miejsca na przypadek. Potrzebujemy pełnej, profesjonalnej ochrony na każdym etapie budowy – wyjaśnił.
W tym kontekście nawiązał również do pożaru maszyn pracujących przy przebudowie drogi prowadzącej w okolice przyszłej elektrowni jądrowej w Słajszewie. Do zdarzenia doszło w nocy z 12 na 13 kwietnia na ulicy Morskiej.
– Wykonawca tej inwestycji jest objęty programem ubezpieczeniowym, który jako standard przyjmujemy w wypadku zatrudniania podwykonawców – powiedział.
Dodał, iż pozwoliło to na szybką reakcję i wznowienie robót. – Wykonawca kontynuuje już prace i wykorzystuje sprzęt zastępczy. Tam przede wszystkim chodzi o utwardzenie i poprawę stanu jakości drogi, która łączy Słajszewo z placem budowy – wskazał.
PEJ zapowiada także rozwój bardziej praktycznych form współpracy z biznesem. Obok konferencji planowane są spotkania warsztatowe, podczas których przedsiębiorcy będą mogli uzyskać szczegółowe informacje dotyczące udziału w projekcie. – Informacja i transparentność są najważniejsze dla ograniczania ryzyk i zwiększania udziału polskich firm – podkreślił Woszczyk.
Prezes PEJ nawiązał też do harmonogramu prac związanych z realizacją inwestycji w gminie Choczewo. Elektrownia będzie się składać z trzech bloków z reaktorami AP1000 firmy Westinghouse. Jak zapowiedział Woszczyk, wylanie pierwszego betonu pod pierwszy reaktor jądrowy planowane jest w grudniu 2028 r., a rozpoczęcie komercyjnej eksploatacji pierwszego bloku – na 2036 r. Uruchomienie ostatniego bloku ma się odbyć w 2038 roku.
Prezes PEJ podkreślił, iż reaktory AP1000 należą do najnowocześniejszych dostępnych w tej chwili technologii i są wyposażone w pasywne systemy bezpieczeństwa.
– Nie jest możliwe, aby doszło do takiej katastrofy, jaką można kojarzyć na przykład z Czarnobyla. Ta technologia jest zaprojektowana na autowyłączanie się i jest też odporna na działanie przypadkowe, błędne zachowanie operatorów, czyli po prostu czynnika ludzkiego. w tej chwili nie ma na świecie bezpieczniejszej technologii – zaznaczył.
źródło: PAP / fot: Polskie Elektrownie Jądrowe

21 godzin temu