Prezes UOKiK stawia zarzuty sieci Dino, firmom przewozowym i menedżerom

3 godzin temu
  • Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko Dino Polska i czterem firmom przewozowym obsługującym centra dystrybucyjne tej sieci handlowej. Zarzuty otrzymało również pięciu menedżerów.
  • Przedsiębiorcy mogli zawrzeć zmowę ograniczającą konkurencję na rynku pracy.
  • W efekcie kierowcy ciężarówek mogli mieć utrudnioną zmianę pracodawcy i gorsze warunki zatrudnienia.


Wypowiedź Prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego

Co robisz, gdy jesteś niezadowolony ze swojej pracy? Rozwiązaniem może być zmiana pracodawcy. Tej opcji mogli jednak być pozbawieni kierowcy firm przewozowych obsługujących sklepy sieci Dino. Prezes UOKiK wszczął w tej sprawie postępowanie, a zarzuty zmowy na rynku pracy otrzymały: spółka Dino Polska oraz Euro Finannce, Jar-Trans, Martrans Logistics i Mati-Trans. Postępowanie prowadzone jest również przeciwko pięciu osobom fizycznym: trzem menedżerom z Dino Polska oraz po jednym z Martrans i Mati-Trans, którzy mogli być osobiście odpowiedzialni za niedozwolone ustalenia.

— Ograniczanie pracownikom możliwości zatrudnienia i zmiany pracy to praktyki kojarzące się z XIX wiekiem, a nie z nowoczesną gospodarką. Rynek pracy powinien opierać się na wolnym wyborze, negocjowaniu warunków zatrudnienia i uczciwym konkurowaniu firm o pracowników. Dlatego przedsiębiorcy, którzy łamią prawo, muszą się liczyć z poważnymi konsekwencjami — kara za udział w zmowie to choćby 10 proc. obrotu. Menedżerom z kolei grozi sankcja do 2 mln zł — mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Celem przedsiębiorców mogło być zatrzymanie u siebie dotychczasowych pracowników, ograniczenie ich rotacji czy zmniejszenie kosztów rekrutacji. Wiedząc, iż inne firmy nie zaoferują pracownikom wyższej pensji, sami nie musieli podnosić ich wynagrodzeń, które mogły być niższe niż w warunkach uczciwej konkurencji.

Dużą część dowodów na możliwą praktykę Urząd pozyskał podczas przeszukań w siedzibach firm. Wskazują one, iż przedsiębiorcy mogli uzgodnić, iż firmy transportowe nie będą zatrudniać kierowców pracujących u innych uczestników porozumienia. W ciągu trzech miesięcy, określanych przez przedsiębiorców jako okres karencji, kierowca nie mógł przejść do innego przewoźnika-pracodawcy, który również obsługiwał sieć handlową Dino.

Prezes UOKiK podejrzewa, iż inicjatorem i organizatorem systemu była spółka Dino Polska. To ona weryfikowała, czy konkretny kierowca może wjechać na teren centrum dystrybucyjnego, a ewentualne odstępstwa od ustaleń wymagały jej zgody. Spółka mogła wywierać presję na przewoźników, aby nie zatrudniali kierowców objętych „karencją”.

Prezes Urzędu przeanalizował również możliwy udział firm transportowych w porozumieniu. Biorąc pod uwagę zebrany materiał oraz wielkość i stopień zaangażowania poszczególnych przedsiębiorców, zdecydował, iż postępowanie będzie prowadzone wobec czterech z nich. Zarzuty nie objęły części mniejszych podmiotów z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, ponieważ ich potencjalny udział w praktyce i wpływ na konkurencję uznano za ograniczone. Takie podejście pozwala na racjonalizację zasobów i skuteczniejsze interwencje — skoncentrowanie działań Urzędu na podmiotach, które najsilniej oddziałują na rynek.

Podejrzewana zmowa to tzw. no-poach agreements. Takie praktyki są zabronione, bo oddziałują na istotny element konkurencji pomiędzy przedsiębiorcami — wysokość wynagrodzeń oferowanych pracownikom. Mogą m.in. prowadzić do tego, iż pensje pracowników są niższe lub nie rosną w takim stopniu, jak w sytuacji, gdyby takiej zmowy nie było. Więcej na temat zmów na rynku pracy można przeczytać w poradniku „Zmowy i nadużycia na rynku pracy. Prawo konkurencji a sprawy pracownicze”. W prosty sposób, z wykorzystaniem konkretnych przypadków, przedstawiamy te i inne praktyki, które mogą być uznane za złamanie prawa.

Postępowanie dotyczące Dino i przewoźników to kolejne działanie Prezesa UOKiK na rynku pracy. w tej chwili prowadzone jest postępowanie przeciwko Jeronimo Martins Polska i przewoźnikom, a także postępowanie wyjaśniające dotyczące praktyk sieci Lidl i jej kontrahentów oraz możliwej zmowy firm transportowych.

Współpraca popłaca

Dotkliwych kar za udział w zmowie można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menedżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy choćby uniknięcia sankcji pieniężnej. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy z Prezesem UOKiK w charakterze „świadka koronnego” oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia. Zainteresowanych programem łagodzenia kar zapraszamy do kontaktu z Urzędem pod specjalnym numerem telefonu: 22 55 60 555. Pracownicy UOKiK odpowiadają na pytania dotyczące programu leniency, także anonimowe.

Twój sygnał ma znaczenie

Przypominamy również, iż prowadzimy platformę pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów. Chcesz poinformować UOKiK o praktykach ograniczających konkurencję? Wejdź na https://uokik.whiblo.pl/ i skorzystaj z prostego formularza. Zastosowany system zapewnia całkowitą anonimowość, również wobec Urzędu.