Choć od kilkunastu miesięcy nie ma go w kraju,
biuro poselskie Romanowskiego wciąż generuje gigantyczne koszty. Kwota, jaką pochłonęła placówka posła PiS, zwala z nóg, biorąc pod uwagę, iż polityk przebywa tysiące kilometrów od Polski. Jak to możliwe, iż uciekinier wciąż czerpie z publicznej kasy i na co dokładnie poszły te pieniądze? Prześwietliliśmy oficjalne rozliczenie.