Rząd dał zgodę na zmiany w inspekcji pracy. Dotyczą umów śmieciowych oraz B2B

2 godzin temu

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy - poinformował we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka. Nowa regulacja zakłada przyznanie inspektorom PIP uprawnienia do zamiany umów śmieciowych i tych typu B2B w umowy o pracę. Reforma ta jest jednym z kamieni milowych, od którego zależy wypłata środków z KPO.

Pixabay
Rząd dał zielone światło zmianom w Państwowej Inspekcji Pracy

O zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy od wielu miesięcy wnioskowali między innymi politycy Nowej Lewicy. Polska ma czas na wdrożenie unijnej dyrektywy w sprawie praw pracowników do końca czerwca tego roku.

Pierwotny projekt dotyczący reformy PIP został odrzucony przez Donalda Tuska w pierwszej połowie stycznia. Jak tłumaczył premier, przesadna władza dla urzędników wprowadzana nowym prawem byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy przez wiele osób.

ZOBACZ: Szef polskiej policji ostrzega. "Po wojnie przyjadą do Polski"

Wówczas lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty zapowiedział pracę nad kolejną wersją projektu w celu zwiększenia ochrony polskich pracowników. Ukazała się ona pod koniec stycznia.

Nadchodzi reforma inspekcji pracy. Rząd dał zielone światło

W zmienionym projekcie podtrzymano nadanie PIP kompetencji do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Będą mogli z nich korzystać, gdy wykryją, iż w danym przedsiębiorstwie umowy B2B i "śmieciówki" są nadużywane i pracownik w rzeczywistości pracuje tak, jakby miał umowę o pracę. Modyfikacji uległ zapis o procesie odwoławczym od decyzji inspektora.

Odwołanie to będzie mogło być kierowane do okręgowego inspektora pracy, a następnie do powszechnego sądu pracy. Do czasu prawomocnego orzeczenia decyzja inspektora będzie wstrzymana. W przeciwieństwie do pierwotnego pomysłu polityków Nowej Lewicy, projekt nie wprowadza rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji dotyczącego zamiany typu umowy.

Dzięki zmianom w PIP pracodawca będzie mógł odwołać się od decyzji inspektora w ciągu 30 dni do sądu pracy, który również będzie miał miesiąc na rozpatrzenie danej sprawy. Regulacja przewiduje też wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS oraz możliwości przeprowadzania przez PIP zdalnych kontroli. Ponadto pracodawcy ograniczający prawa pracowników otrzymają wyższe kary.

"Patologia umów śmieciowych". Dziemianowicz-Bąk o zmianach w PIP

Jak mówiła w połowie stycznia ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, wprowadzenie regulacji w Państwowej Inspekcji Pracy jest konieczne, aby powstrzymać "patologię, która trawi rynek pracy" w Polsce. - To istotny cel, chcemy zlikwidować zatrudnienie śmieciowe. Umowy śmieciowe, czyli nielegalne, nieprawidłowo zawierane umowy cywilno-prawne - komentowała.

ZOBACZ: Porównał słowa Nawrockiego i Kaczyńskiego. Kto nie mówi w "logice państwowej"?

Wówczas wyraziła nadzieję, iż premierowi i marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu uda się dojść w tej sprawie do porozumienia dla dobra polskich pracowników. - Rozumiemy, iż każdy może mieć własną opinię, własne zdanie, ale cel, jakim jest ochrona polskich pracowników, pozostaje niezmienny - tłumaczyła minister z Nowej Lewicy.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Więcej niż pensja. Szczerze o pieniądzach odc. 312
Idź do oryginalnego materiału