Segregacja miastowa w Gdyni. Urodziny miasta zamieniły się w święto dla wybranych

konto.spidersweb.pl 4 godzin temu

Karta mieszkańca dzisiaj towarzyszy mi, to na koncert wejdę i git – mogą śpiewać w Gdyni, parafrazując hit Sanah. Sęk w tym, iż imprezowy nastrój ogarnie jedynie część mieszkańców.

Bezpłatny koncert Sanah miał być nie lada gratką, skoro mowa o artystce niemającej problemów z wyprzedawaniem stadionów. jeżeli komuś wydawało się, iż to zbyt piękne, aby mogło być możliwe, to ma prawo sobie pogratulować. Czuł pismo nosem, pesymista kolejny raz okazał się być realistą.

Miasto poinformowało, iż koncert Sanah z okazji urodzin Gdyni będzie darmowy, ale jedynie dla tych, którzy posiadają kartę mieszkańca. Jak wyjaśniało Radio Gdańsk, posiada ją 40 proc. Gdynian. W tym wypadku to raczej tylko 40 proc. niż 40 proc.

Dodatkowe emocje wzbudził fakt, iż o zasadach poinformowano bardzo późno, raptem 10 dni przed wydarzeniem. Na wyrobienie karty czeka się znacznie dłużej, więc jeżeli ktoś chciałby potraktować koncert jako ostateczną mobilizację, by wreszcie dopełnić formalności, to i tak byłoby na to za późno.

Mimo kontrowersji miasto nie planuje zmienić zasad, o czym informuje Radio Gdańsk. W rozmowie z rozgłośnią Tomasz Złotoś, rzecznik gdyńskiego ratusza, zwraca uwagę na kwestie związane z bezpieczeństwem.

To najprostszy, zgodny z prawem – ze szczególnym uwzględnieniem przepisów o ochronie danych osobowych – sposób, aby potwierdzić, kto jest mieszkańcem Gdyni. Wiemy też, iż wielu mieszkańców takiej karty nie posiada, dlatego wprowadziliśmy dodatkową zasadę, iż każdy właściciel karty mieszkańca może zabrać ze sobą jedną osobę, która takiej karty nie ma. Musimy też pamiętać o ograniczeniach związanych z bezpieczeństwem. Teren imprezy masowej ma określoną pojemność i nie możemy wpuścić tam wszystkich chętnych – tłumaczy Tomasz Złotoś.

Koncert Sanah na Molo Południowym na żywo będzie mogło zobaczyć 35 tys. widzów. Niewykluczone, iż w Gdyni obserwowano, co działo się w Łodzi na organizowanym pod koniec lipca darmowym festiwalu z okazji urodzin miasta. Według szacunków organizatorów w ciągu trzech dni doliczono się blisko pół miliona gości. W sobotni wieczór 25 lipca festiwal osiągnął maksymalną liczbę osób, więc ze względów bezpieczeństwa zdecydowano się zamknąć bramki i nie wpuszczać kolejnych chętnych, których wciąż nie brakowało. W relacji „Dziennika Łódzkiego” można było przeczytać wręcz o tysiącach, które pocałowały klamki. Doszło do przepychanek, rzucania butelkami. Zatrzymano choćby sześć osób.

https://www.facebook.com/lodzpl/posts/%EF%B8%8F-uwaga-%EF%B8%8F%C5%82%C3%B3d%C5%BA-summer-festival-2026-osi%C4%85gn%C4%85%C5%82-maksymaln%C4%85-liczb%C4%99-os%C3%B3b-ze-wzgl%C4%99d%C3%B3w-b/1470080171825379

Tak się złożyło, iż dzień po ostatnim dniu festiwalu wyjeżdżałem z Łodzi pociągiem. Mam wrażenie, iż dworzec Łódź Fabryczna jeszcze nie widział takich tłumów. To, co działo się na peronach i później w pociągu, pokazywało, iż darmowy festiwal ściągnął ludzi z całej Polski. Nic dziwnego, bo można było zaoszczędzić na biletach, a przecież dziś koncerty są coraz droższe.

Mieszkając w Łodzi nietrudno zauważyć, iż władze lubią, kiedy cała Polska patrzy na miasto i taki splendor je cieszy. Turyści są tak samo ważni, jak mieszkańcy, a czasami ma się wrażenie, iż choćby bardziej. Być może Gdynia woli świętować skromniej, ale wśród swoich.

Karta Mieszkańca Gdyni, jak czytamy na stronie, to „oferta skierowana do osób zameldowanych lub rozliczających podatek dochodowy w Gdyni”

Urodzinowy koncert jest więc dla nich jeszcze jedną nagrodą i podziękowaniem. Sęk w tym, iż przecież miasto tworzą też ci przyjezdni, którzy może i nie rozliczają się w Gdyni, ale tam pracują, uczą się, razem z innymi dmuchają miastu w żagle. Dlaczego oni mieliby nie móc uczestniczyć w obchodach?

To jeszcze można by jakoś zrozumieć – ale przecież kartę posiada tylko 40 proc. mieszkańców. Jak wylicza portal gdynia.naszemiasto.pl, dokumentu nie ma więc ok. 140 tys. osób. Dość trafna wydaje się być uwaga cytowanego radnego Marka Dudzińskiego, który uznał, iż to „trochę tak, jakby na imprezę urodzinową nie wpuszczono solenizanta”.

Nigdy wszystkich się nie zadowoli, to jasne. Gdyby wprowadzić bilety, choćby za symboliczną opłatę, i tak mogłoby się okazać, iż sporą porcję wykupiliby mieszkańcy Gdańska czy Sopotu, przez co część żyjących w Gdyni też nie załapałaby się na wejściówki. I tak źle, i tak niedobrze: albo scenariusz łódzki, gdzie wchodzą (prawie) wszyscy chętni i jest chaos, albo ogranicza się wstęp, jak w Gdyni.

Karty mieszkańców siłą rzeczy dzielą

Wchodząc na stronę karty mieszkańca Gdyni widzimy, iż jej właściciele mogą liczyć na darmowy bilet w okresie na mecz Arki Gdynia, darmowe wejście do muzeum II wojny światowej czy do Teatru Miejskiego. W Łodzi karta łodzianina to m.in. zniżki na bilety okresowe, tańszy wstęp na basen, palmiarni, a choćby na zakup biletu FlixBus.

W Krakowie tamtejsza karta z tego powodu przykuła choćby uwagę prokuratury. Jak opisywał sprawę portal lovekrakow.pl, o niesprawiedliwym traktowaniu zaczęli mówić radni z Wieliczki. Poskarżyli się na to, iż wraz z innymi sąsiadującymi gminami m.in. „dokładają ze swojego budżetu do autobusów MPK miliony złotych”, a i tak płacą więcej.

Mimo to przyjezdni muszą płacić za bilet miesięczny 193 zł, podczas gdy osoba z Kartą Krakowską płaci tylko 99 zł – to niemal dwa razy więcej! (…) To rażąca niesprawiedliwość, bo Kraków to przecież stolica wszystkich Małopolan, a nie tylko Krakowian – zauważali na Facebooku.

– Prokurator zwrócił się do Rady Miasta Krakowa o zmianę lub uchylenie przepisów, jednak nie oznacza to, iż Karta Krakowska przestaje obowiązywać. Już od zeszłego roku pracujemy nad nowym programem, który zastąpi obecne przepisy. Naszym celem jest stworzenie nowoczesnego systemu wsparcia dla mieszkańców w pełni zgodnego z aktualnymi wymogami prawnymi – wyjaśniał lovekrakow.pl Przemysław Walaszczyk, Dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej UMK

Dyskryminacja czy nagradzanie swoich, którzy nie tylko żyją, ale też płacą podatki w mieście? Spór w Gdyni nie pomoże odpowiedzieć na to niełatwe pytanie.

Idź do oryginalnego materiału