Wielu konsumentów doskonale zna ten scenariusz: kartka na drzwiach sklepu z informacją "reklamacji nie przyjmujemy" albo krótka odpowiedź sprzedawcy, iż nie istnieje taka możliwość. Często zniechęca to do dalszych działań, zwłaszcza gdy chodzi o niedrogi produkt. Tymczasem prawo stoi jednoznacznie po stronie kupującego. Rękojmia jest ustawową ochroną konsumenta i sprzedawca nie może jej wyłączyć ani ograniczyć, niezależnie od regulaminu sklepu. Warto wiedzieć, kiedy odmowa jest bezprawna, a kiedy reklamacja może zostać odrzucona, oraz jak skutecznie dochodzić swoich praw.
REKLAMA
Zobacz wideo Wiktoria Trojan i Daniel Olender: By handlować ciuchami z lumpeksów, wystarczy zainwestować grosze
Ustawa o prawach konsumenta - rękojmia. Sprzedawca nie może odmówić przyjęcia zgłoszenia
Prawo do reklamacji z tytułu rękojmi wynika wprost z Kodeksu cywilnego. Konsument może zgłosić wadę fizyczną lub prawną towaru w ciągu dwóch lat od jego wydania, a sprzedawca ponosi za nią odpowiedzialność z mocy ustawy. Oznacza to, iż żadne oświadczenie przedsiębiorcy - czy to w regulaminie, czy na kartce przy kasie - nie ma mocy prawnej. Hasło "nie przyjmujemy reklamacji" jest po prostu wprowadzaniem klientów w błąd.
W praktyce sprzedawca nie ma prawa odmówić przyjęcia zgłoszenia reklamacyjnego. jeżeli to robi, warto powołać się na konkretne przepisy (art. 556 i następne Kodeksu cywilnego) i złożyć reklamację na piśmie. Gdy sklep odmawia jej przyjęcia na miejscu, najlepszym rozwiązaniem jest wysłanie pisma listem poleconym. Dowód nadania jest wystarczającym potwierdzeniem zgłoszenia. Co istotne, jeżeli sprzedawca nie odpowie na reklamację w ciągu 14 dni, uznaje się ją za zasadną z mocy prawa.
Reklamacja i zwrot pieniędzy. Czy zgłoszenie musi zostać rozpatrzone pozytywnie?
Sprzedawca ma obowiązek przyjąć każdą reklamację, choćby jeżeli uważa ją za bezzasadną. Nie może uzależniać jej złożenia od obecności kierownika, posiadania oryginalnego opakowania, gwarancji czy okazania paragonu. Paragon nie jest jedynym dowodem zakupu; wystarczy potwierdzenie płatności kartą, faktura, e-mail ze sklepu internetowego, a choćby zeznanie świadka.
Czym innym jest jednak rozpatrzenie reklamacji. Sprzedawca może odmówić jej uznania, jeżeli wykaże, iż wada powstała z winy konsumenta (np. na skutek zalania lub niewłaściwego użytkowania), wada była znana w chwili zakupu, termin na zgłoszenie upłynął albo żądanie klienta jest nieproporcjonalne. choćby wówczas przedsiębiorca musi jednak formalnie rozpatrzyć reklamację i przekazać odpowiedź. Nie wolno mu po prostu stwierdzić, iż reklamacji nie przyjmuje.
Zobacz też: W tym sklepie ceny są najniższe. To nie Biedronka ani Lidl. Pozostałe sieci mają co nadrabiać
Procedura reklamacyjna. Jak skutecznie dochodzić swoich praw?
Najbezpieczniejszą formą jest reklamacja złożona na piśmie. Powinna zawierać opis wady, datę zakupu oraz jasno określone żądanie: naprawę, wymianę, obniżenie ceny lub - w przypadku wady istotnej - odstąpienie od umowy. Do pisma warto dołączyć kopię dowodu zakupu. Sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do zgłoszenia.
o ile przedsiębiorca odmawia przyjęcia reklamacji w sklepie, można poprosić o pisemne potwierdzenie odmowy z datą i podpisem. Gdy i to nie jest możliwe, pozostaje wysyłka listem poleconym lub zgłoszenie sprawy w obecności świadka. Warto wiedzieć, iż koszty demontażu i ponownego montażu wadliwego towaru (np. sprzętu AGD) również obciążają sprzedawcę; nie można przerzucać ich na konsumenta.
jeżeli sklep uporczywie ignoruje obowiązki, bezpłatnej pomocy udzielają rzecznicy konsumentów oraz Inspekcja Handlowa. Dla przedsiębiorcy takie praktyki mogą skończyć się nie tylko koniecznością uznania reklamacji, ale również sankcjami finansowymi.
Źródła: prawakonsumenta.uokik.gov.pl, bezprawnik.pl
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

4 dni temu

