Spór o art. 212 kodeksu karnego trwa od lat. Jedni wskazują, iż przepis bywa wykorzystywany jako narzędzie tłumienia krytyki, inni podkreślają, iż w dobie mediów społecznościowych i błyskawicznego rozpowszechniania informacji ochrona dobrego imienia powinna mieć również wymiar karny. Swoją opinią podzielił się również adw. Maciej Zaborowski, Partner Zarządzający w ramach Panelu Prawników w „Rzeczpospolitej”.
Mec. Zaborowski, wskazał, iż przy obecnej, często iluzorycznej ochronie dóbr osobistych w postępowaniach cywilnych likwidacja art. 212 k.k. byłaby rozwiązaniem przedwczesnym.
„Już teraz jest ona iluzoryczna. Ofiary hejtu są pozostawione praktycznie same sobie. Istnieją także wyspecjalizowane firmy, które oferują za wynagrodzeniem pisanie nieprawdziwych artykułów w mediach. Procesy cywilne o ochronę dóbr osobistych realizowane są po pięć-osiem lat, co oznacza, iż nie zapewniają żadnej ochrony. Nie wspominając o tym, iż mamy całkowity, podkreślę – całkowity, brak odpowiedzialności za podawanie nieprawdy chociażby na takich portalach jak X (dawny Twitter).” – mówi mec. Zaborowski.
Dyskusja o art. 212 k.k. pokazuje, iż choć potrzeba zmian jest dostrzegana przez wielu ekspertów, wciąż nie ma zgody co do tego, gdzie dokładnie powinna przebiegać granica między wolnością słowa a ochroną dobrego imienia.
Więcej szczegółów w artykule: https://pro.rp.pl/panel-prawnikow/art43866211-panel-prawnikow-rzeczpospolitej-art-212-k-k-powinien-zostac-ale-bez-kary-wiezienia




