Przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim rozpoczął się jeden z najbardziej spektakularnych procesów gospodarczych ostatnich lat w Polsce. Na ławie oskarżonych zasiedli szefowie spółki, która – według ustaleń śledczych – przez lata miała dostarczać Elektrowni Bełchatów zwykłą wodę z kranu, sprzedając ją jako innowacyjny preparat chemiczny do instalacji odsiarczania spalin. Straty, jakie miała ponieść należąca do PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna elektrownia, oszacowano na ponad 21 mln zł.