[STANOWISKO] W Polsce prawo działa wstecz?

5 godzin temu

Prezydent, w obliczu wątpliwości prawnych, dwa miesiące temu skierował projekt o podatku od nadmiarowych zysków ze zbycia paliw ciekłych do Trybunału Konstytucyjnego. Pomimo zastrzeżeń głowy państwa, rząd nie wyciągnął z tej decyzji odpowiednich wniosków. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu przegłosowany został projekt wyjątkowo podobny do tego, który został przez prezydenta zakwestionowany. Warsaw Enterprise Institute sprzeciwia się forsowaniu prawa, które obniża demokratyczne standardy poprawnej legislacji oraz zakłóca funkcjonowanie wolnego rynku.

Czy podatek od nadmiarowych zysków będzie działał wstecz?

Ustawa nakładająca nowy podatek na koncerny paliwowe powinna potencjalnie wejść w życie 1 listopada 2026 r., ale obejmuje zyski osiągnięte już od 1 marca 2026 r. Projekt wprost wskazuje, iż podatek dotyczy okresu od marca 2026 do marca 2027 r. Taki stan rzeczy jest nie do zaakceptowania z punktu widzenia zasady nieretroaktywności prawa, tj. przesłanki, iż prawo nie może kształtować obowiązków, w tym przypadków zobowiązań podatkowych, względem czynności zrealizowanych przed wejściem danej ustawy w życie. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie już wskazywał, iż zakaz działania prawa wstecz stanowi jeden ze składników zasady demokratycznego państwa prawnego, ustanowionej w art. 2 Konstytucji RP z 1997 r., na straży której stoi Prezydent RP. Naruszenie tego zakazu przez przepisy ustawy zwykłej powoduje, pomijając sytuacje wyjątkowe, uznanie takich przepisów za sprzeczne z Konstytucją. Zasada lex retro non agit działa w szczególnie silny sposób w tych dziedzinach prawa, w których jednostka podporządkowana jest bezpośredniemu władztwu państwa. Do takich dziedzin, obok prawa karnego, zalicza się również prawo daninowe (Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, Sygn. K. 2/94).

Projekt wprost wskazuje, iż podatek dotyczy okresu od marca 2026 do marca 2027 r.

Jak gwałtownie procedowany jest nowy podatek od koncernów paliwowych?

Wspomniany projekt godzi również w dobre praktyki ustawodawcze nie tylko ze strony materialno-prawnej, ale także formalno-proceduralnej. Projekt wpłynął do Sejmu 15 września i w ciągu trzech dni przeprowadzono wszystkie trzy czytania oraz skierowano go do rozpatrzenia przez Senat. Biorąc pod uwagę fakt, iż projekt ustawy nie jest przyjmowany w odpowiedzi na wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, ani nie jest to stricte techniczna poprawka do prawa już obowiązującego, ale zupełnie nowy podatek, który zakłada dochody do budżetu państwa z jego tytułu w wysokości kilku miliardów złotych, powinien on być procedowany we adekwatnych i pełnoprawnych terminach.

Czy 60-procentowa stawka oznacza podwójne opodatkowanie?

Zważywszy, iż Rada Ministrów wyłączyła możliwość odliczenia tego podatku od wysokości CIT, co de facto prowadzi do podwójnego opodatkowania, należy określić stawkę 60 proc. jako wyjątkowo uciążliwą dla przedsiębiorców. Wartość ta jest niemalże porównywalna z wysokością podatku od zysków z nieujawnionych źródeł, tj. od czynności potencjalnie niezgodnych z prawem oraz prawie dwukrotnie przebija składkę solidarnościową nałożoną w 2023 r. na sektor węglowy, która wynosi 33 proc. Ta propozycja nie jest poparta wyliczeniami i jest narzuconym przez rząd rozwiązaniem, które jest nieracjonalne fiskalnie. Jedynym celem tego projektu jest próba częściowego uzupełnienia luk budżetowych kosztem sektora paliwowego, które spowodowane były programem Ceny Paliw Niżej.

Rada Ministrów wyłączyła możliwość odliczenia tego podatku od wysokości CIT, co de facto prowadzi do podwójnego opodatkowania.

Co powoduje wzrost cen paliw?

Warto również zwrócić uwagę na przyczynę zwiększonych cen paliw na rynku. To zjawisko nie jest spowodowane większą marżą narzuconą przez przedsiębiorstwa paliwowe, które nie zaczęły zarabiać lepiej po podwyżce cen. Wzrost cen jest napędzany geopolitycznymi czynnikami na Bliskim Wschodzie, które znacząco zaburzyły ceny ropy na rynkach światowych, co miało bezpośrednie przełożenie na ceny paliw w Polsce oraz na stawki usług logistycznych, które są niezbędne do transportu paliw. Rada Ministrów powołuje się na europejskie rozwiązanie znane jako windfall tax, jednakże unijna składka solidarnościowa po kryzysie energetycznym była oparta na nadwyżce zysków podatkowych przekraczających o 20 proc. średnie zyski z lat 2018-2021, a minimalna stawka wynosiła 33 proc. Polskie rozwiązanie, które jest dużo mniej przemyślane i zniuansowane w swoich założeniach, ukarze przede wszystkim te przedsiębiorstwa, które w 2025 r. miały najmniejszą marżę, przez co zarobiły najmniej.

Jak podatek od nadmiarowych zysków może wpłynąć na inwestycje w sektor paliwowy?

Historia skutków podobnych inicjatyw legislacyjnych jest jednoznaczna i nie pozostawia wątpliwości. Mimo zwiększenia w ostatniej dekadzie popytu na paliwa o 70 proc. – a za tym poszło zwiększenie pojemności magazynów paliwowych o 15 proc. – inwestycje w sektor paliwowy, a szczególnie w aspekty jego zabezpieczenia, zostaną znacznie ograniczone. Co więcej, zgodnie z Krajowym Planem na rzecz Energii i Klimatu, w latach 2026-2030 branża paliw ciekłych będzie musiała przeznaczyć ok. 60 mld zł na transformację energetyczną, a wskazany projekt uniemożliwi alokację odpowiednich środków na ten cel, co znacząco wydłuży proces transformacji.

W latach 2026-2030 branża paliw ciekłych będzie musiała przeznaczyć ok. 60 mld zł na transformację energetyczną.

Czy nowy podatek może wpłynąć na ceny paliw w Polsce?

Obecnie Polska musi importować ok. 40 proc. paliw z zagranicy, dlatego też, jeżeli ta ustawa wejdzie w życie, uderzy ona najprawdopodobniej w zdolności zagranicznych importerów, co wpłynie niekorzystnie na ceny paliw. Należy również zwrócić uwagę na pozycję Polski jako znaczącego hubu transportowego dla paliw, za pomocą którego do budżetu państwa trafiają chociażby opłaty portowe. Wskazany projekt znacząco ograniczy zarówno konkurencyjność Polski jako atrakcyjnego miejsca na mapie Europy dla transportu i przeładunku paliw oraz jednocześnie uderzy w polskich przedsiębiorców, których model biznesowy opiera się na tych aspektach.

Jakie jest stanowisko Warsaw Enterprise Institute wobec podatku od nadmiarowych zysków?

Jako Warsaw Enterprise Institute krytykujemy i piętnujemy wszelkie próby zakłócenia poprawnego funkcjonowania wolnego rynku oraz praktyki zakłócające adekwatne procedury ustawodawcze. Rząd pozostaje niewzruszony w swoich politycznych założeniach, ponownie uchwalając ustawę wzbudzającą bardzo poważne wątpliwości konstytucyjne. Nie są to odpowiednie kroki ku temu, żeby poprawić sytuację obywateli w obliczu problemów na rynku paliwowym.

Idź do oryginalnego materiału