Prezydent zawetował, ale rząd uparcie wraca do pomysłu aż dziesięciokrotnej podwyżki opłaty cukrowej. Jest to najwyraźniej objawem fiskalnej desperacji rządzących, którzy nie radzą sobie z dziurą budżetową, bo wiadomo już, iż podatek cukrowy nie spełnił ani jednego ze swoich założeń. Miał ratować budżet, a przynosi niespełna 1,5 mld zł zamiast 3 mld zł rocznie. Miał poprawić zdrowie Polaków, a w latach 2021-2024 odsetek dorosłych z otyłością zwiększył się. Miał finansować profilaktykę, a na realne wsparcie pacjentów do końca 2023 r. trafiło zaledwie 1,3 proc. wpływów z opłaty. Warsaw Enterprise Institute stoi na stanowisku, iż podatek cukrowy należy po prostu znieść, a z problemami budżetowymi radzić sobie w sposób systemowy, a nie doraźny.
Do konsultacji publicznych trafił nowy projekt oznaczony numerem UD417, który nie ogranicza się do klasycznych napojów gazowanych. Po raz pierwszy opłatą mają zostać objęte także: napoje zawierające substancje słodzące, w tym warianty bez cukru, wybrane piwa bezalkoholowe spełniające powyższe kryteria, koncentraty do przygotowywania napojów (nie tylko syropy) część suplementów diety w postaci syropów lub napojów, w opakowaniach powyżej 200 ml[1].
Równolegle wzrosną same stawki opłaty. Danina składa się z dwóch części. Część stała, naliczana za samą obecność w napoju cukru lub substancji słodzącej bez względu na ich ilość, ma wzrosnąć z 0,50 do 0,70 zł za litr. Część zmienna, zależna od zawartości cukru, dotąd wynosiła 0,05 zł za każdy gram powyżej progu 5 gr na 100 ml, a po zmianie wyniesie 0,10 zł. Najmocniej, bo dziesięciokrotnie, podskoczy dodatek od napojów energetycznych zawierających kofeinę i taurynę, z 0,10 do 1,00 zł za litr. Górny limit opłaty podniesiono zaś z 1,20 do 1,80 zł za litr [2].
WEI konsekwentnie podkreśla, iż każda podwyżka lub wprowadzenie nowego podatku powinna być poprzedzona rzetelną oceną skutków regulacji. W przypadku opłaty cukrowej, nim zaczniemy analizować sam charakter podwyżki, warto odpowiedzieć na prostsze pytanie: po co utrzymywać daninę, która nie realizuje żadnego z celów, dla których ją wprowadzono?
Wprowadzając daninę w 2021 roku, rząd zakładał wpływy rzędu 3 miliardów złotych rocznie. Tymczasem wyniosły one 1,47 mld zł w 2021 roku, 1,65 mld zł w 2022 roku, 1,50 mld zł w 2023 roku oraz 1,49 mld zł w 2024 roku, a więc były niższe od planu o 40 do 50 procent i nie zbliżyły się do niego w żadnym roku[3].
Wykres I Rzeczywiste wpływy z opłaty cukrowej w latach 2021 do 2024 wobec założeń Ministerstwa Finansów (mld zł).

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych Ministerstwa Finansów
Gdy w 2021 roku, po wprowadzeniu opłaty, ceny napojów wzrosły o około 30 proc., sprzedaż spadła początkowo o około 20 proc. Efekt okazał się jednak przejściowy, ponieważ konsumenci gwałtownie przyzwyczaili się do wyższych cen i wrócili do dawnych nawyków. Najlepiej świadczy o tym rosnące rok do roku spożycie cukru.
Odsetek dorosłych z nadwagą lub otyłością wzrósł z 56,6 procent w 2020 roku do 63 procent w 2024 roku, a liczba dorosłych zdiagnozowanych z cukrzycą podniosła się z 2,97 mln w 2021 roku do 3,24 mln w 2023 roku. Spożycie cukru, zamiast spaść, wróciło do wzrostu i osiągnęło w 2024 roku 46,9 kg na osobę wobec 42,7 kg przed wprowadzeniem opłaty. Koszty leczenia następstw otyłości sięgnęły w 2023 roku 3,8 mld zł tylko w części wprost przypisanej tej chorobie[4].
Wykres II Spożycie cukru w Polsce w latach 2020 do 2024 (kg na osobę rocznie).

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych Ministerstwa Zdrowia.
Kontrola Najwyższej Izby Kontroli objęła ponad 4,5 mld zł wpływów z opłaty cukrowej w latach 2021 do 2023. Na realny wzrost świadczeń dla pacjentów z cukrzycą typu 2 przeznaczono z tej sumy zaledwie 59,4 mln zł, czyli 1,3 procent. Reszta zasiliła ogólny budżet NFZ i posłużyła bieżącym potrzebom bez związku z profilaktyką[5].
Napoje zawierające kofeinę lub taurynę nie muszą w ogóle zawierać cukru, aby podlegać opłacie, a mimo to danina od nich ma wzrosnąć dziesięciokrotnie. Ani kofeina, ani tauryna nie mają bezpośredniego związku z otyłością, a przy braku progów zawartości opłata staje się podatkiem od całej kategorii produktu, a nie od realnego ryzyka zdrowotnego[6].
Skutki cenowe potwierdzają szacunki samego rządu. Zgodnie z oceną skutków regulacji ceny mogą wzrosnąć o około 15 proc. w przypadku napojów gazowanych, 17 proc. w przypadku energetyków i 19 proc. w przypadku koncentratów, a koszt tej podwyżki producenci przeniosą na konsumentów[7].
Przykłady z ostatnich lat dowodzą, iż w sytuacji dynamicznie zmieniających się nawyków konsumenckich, rynek pozostawiony sam sobie radzi sobie skuteczniej niż fiskalny aparat państwa. Gdy konsumenci zmieniają swoje wybory i coraz częściej sięgają po zdrowsze produkty, przemysł odpowiada na ten popyt mniej szkodliwymi alternatywami. Widać to na rynku napojów, gdzie producenci z własnej inicjatywy obniżają zawartość cukru i rozwijają warianty bezcukrowe. Ten sam mechanizm ilustruje dynamiczny rozwój piw bezalkoholowych. Z badania Warsaw Enterprise Institute i Maison & Partners wynika, iż 64 procent Polaków uznaje piwo bezalkoholowe za dobrą alternatywę dla alkoholu[8]. To nie jest efekt nakazu ani podatku, ale rosnącej świadomości zdrowotnej, na którą rynek reaguje szybciej i trafniej niż ustawodawca.
Otyłość jest realnym problemem, którego WEI nie lekceważy, ale opłata cukrowa nie jest na niego lekarstwem. Jest to problem złożony, wynikający z całokształtu diety i stylu życia, a nie z jednej kategorii napojów. Skuteczne są edukacja i mechanizmy rynkowe, a nie karanie konsumentów wyższą ceną wybranego produktu.
Dlatego WEI stoi na stanowisku, iż opłatę cukrową należy znieść, a nie podnosić. jeżeli danina ma pozostać, konieczna jest jej gruntowna reforma: sto procent wpływów na wydzielony fundusz zdrowotny w ramach NFZ, wyłączenie z opodatkowania bezkalorycznych słodzików oraz kofeiny i tauryny, a także obniżenie stawki VAT na wodę mineralną i źródlaną z 23 do 5 procent.
Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie zagwarantować, iż wpływy z opłaty naprawdę wspomogą chore osoby, jednocześnie nie obciążając produktów, które ze względu na niską kaloryczność nie mają wpływu na rozwój problemu otyłości i cukrzycy. Zamiast karać konsumentów i producentów, efektywniejszą strategią jest stymulowanie popytu na produkty zdrowsze poprzez realne zachęty podatkowe, takie jak obniżenie stawki VAT na wodę mineralną i źródlaną z 23 do 5 procent. Takie rozwiązanie bezpośrednio obniża cenę najzdrowszego wyboru, czyniąc go bardziej atrakcyjnym cenowo bez ingerencji w inne segmenty rynku.
Na koniec chcemy podkreślić, iż WEI nie lekceważy kondycji budżetu, jednak zamiast nieskutecznych podatków sektorowych rekomendujemy rozwiązania systemowe. Kluczem do stabilnych finansów publicznych nie jest mnożenie danin, ale optymalizacja wydatkowania środków, stopniowe ograniczanie rozbudowanych programów socjalnych, a także niwelowanie niepewności prawa podatkowego poprzez eliminację częstych zmian przepisów, co trwale poprawi warunki inwestycyjne oraz zaufanie przedsiębiorców do państwa.
[1] I. Hukałowicz, Nowy podatek cukrowy od 2027 roku. Rząd omija weto i bierze się za energetyki, Dziennik Gazeta Prawna, gazetaprawna.pl, 25 czerwca 2026.
[2] Projekt ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym (UD417), Rządowe Centrum Legislacji, konsultacje publiczne 2026.
[3] A. Strojny, Troska o zdrowie czy skok na kasę? Raport WEI na temat opłaty cukrowej, Warsaw Enterprise Institute, Warszawa, grudzień 2025, na podstawie danych Ministerstwa Finansów.
[4] Ibidem, na podstawie danych Ministerstwa Zdrowia i NFZ.
[5] Najwyższa Izba Kontroli, Opłata cukrowa i od napojów alkoholowych, informacja o wynikach kontroli za lata 2021 do 2023, Warszawa 2024.
[6] Projekt ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym (UD417), Rządowe Centrum Legislacji, konsultacje publiczne 2026.
[7] I. Hukałowicz, Nowy podatek cukrowy od 2027 roku. Rząd omija weto i bierze się za energetyki, Dziennik Gazeta Prawna, gazetaprawna.pl, 25 czerwca 2026 (prognozy cenowe z oceny skutków regulacji).
[8] Piwo bezalkoholowe, opinie, postrzeganie, zwyczaje, raport Warsaw Enterprise Institute i Maison & Partners, prof. Dominika Maison, październik 2025.

15 godzin temu






