Stawka referencyjna a wskaźnik referencyjny – pozorna tożsamość dwóch odrębnych pojęć

2 godzin temu
W polskiej praktyce sądowej, a w pewnym stopniu również w piśmiennictwie prawniczym, daje się zaobserwować zjawisko dalece niepokojące z perspektywy metodologicznej: konsekwentne utożsamianie dwóch pojęć, które – choć fonetycznie zbliżone i osadzone w tym samym obszarze obrotu finansowego – posiadają odrębne zakresy znaczeniowe, odmienne umocowanie normatywne oraz różną genezę historyczną. Mowa o pojęciu stawki referencyjnej oraz wskaźnika referencyjnego. Mylenie tych terminów nie jest jedynie błędem lingwistycznym – prowadzi do poważnych skutków w sferze wykładni prawa, a w konsekwencji rzutuje na rozstrzygnięcia w sprawach, których stawką są nierzadko prawa i wolności stron stosunków kredytowych.
Idź do oryginalnego materiału