Straż graniczna oraz celnicy weszli na pokład statku HAV Dolphin, podejrzewanego o szpiegostwo na rzecz Rosji

8 godzin temu

Podejrzewany o wystrzeliwanie z pokładu szpiegowskich dronów statek towarowy Hav Dolphin z rosyjską załogą, który wpłynął do portu w Vaasa nad Zatoką Botnicką, a wcześniej pływał w pobliżu Niemiec i Holandii, został poddany w czwartek inspekcji w fińskim porcie – przekazała służba celna.

„Sprawdzenie statku należy do naszych zadań kontrolnych. Złożona konstrukcja jednostki, duży rozmiar oraz liczne kryjówki stwarzają doskonałe warunki do przemytu” – podano w komunikacie urzędu celnego, podkreślając jednocześnie, iż na podstawie przeprowadzonej inspekcji nie będą podejmowane jednak dalsze działania w „odniesieniu do towarów objętych zakazami lub ograniczeniami”.

Pływający pod banderą Antigui i Barbudy statek był monitorowany przez straż przybrzeżną odkąd wpłynął na fińskie wody. Statek wyruszył z Antwerpii w ub. piątek.

Ta 88-metrowa jednostka wzbudziła kontrowersje po tym, jak wiosną tego roku niemieckie i holenderskie władze podejrzewały, iż statek prowadzi działalność szpiegowską na Morzu Północnym i Morzu Bałtyckim. Wskazywać na to miały m.in. powolne poruszanie się statku, jak i doniesienia o wystrzeliwaniu z jego pokładu dronów, także w pobliżu baz wojskowych. Tamtejsze służby, przeprowadzając kontrolę statku, nie znalazły jednak wówczas podejrzanego sprzętu i urządzeń.

Straż przybrzeżna dla Finlandii Zachodniej nie zaobserwowała „nic niestandardowego” związanego z kursem statku – poinformowała Fińska Agencja Prasowa STT.

Według doniesień dziennika „Helsingin Sanomat” statek przewoził 2,6 tys. ton wyprodukowanej w Polsce stali, zamówionej przez fińską firmą. Rozładunek rozpoczął się w czwartek wieczorem. W Vaasa statek ma nie zabierać nowego ładunku. Jak oświadczył norweski armator HAV Chartering, podejrzenia o prowadzenie działalności szpiegowskiej na statku są „nieporozumieniem”.

źródło: PAP

fot. Vessel Finder / Ingo Seidlitz

Idź do oryginalnego materiału