
Dlaczego tak wiele nowinek technologicznych umiera w samotności? Sprawdź, co sprawia, iż innowacyjny projekt faktycznie zostanie wdrożony na szeroką skalę i nie skończy na cyfrowym śmietniku.
Masa nowych usług, aplikacji i startupów znika szybciej, niż się pojawia. W przypadku większych firm często przepala się pieniądze na pomysły bez planu i oceny realnej wartość biznesowej. Brakuje też czasu, środków czy chęci na eksperymenty. Efektowne dema technologiczne z hackathonów z kolei nieraz nie wytrzymują zderzenia z realiami rynku. Kod, choćby jeżeli świetnie działa w próżni, trzeba połączyć z istniejącymi firmowymi systemami. I tu zwykle zaczynają się schody.
Dym i lustra kontra twarda rzeczywistość
Stworzenie prototypu aplikacji lub choćby wytrenowanie modelu AI nie musi być tym największym wyzwaniem. Od początku warto myśleć o skalowalności i monetyzacji, a temu, co adekwatnie sprawia, iż firma celnie identyfikuje projekty faktycznie warte uwagi, przyjrzeli się twórcy raportu „Zarządzanie innowacjami w praktyce”. Zaprezentowano go w Sopocie podczas EFNI, Europejskiego Forum Nowych Idei. Omawiane są w nim procesy opracowane przez rynkowych liderów od strony „kuchni”.
Na @EFNI_Poland zaprezentowaliśmy raport "Zarządzanie innowacjami w praktyce".
Dziesięć dużych firm pokazało od środka, jak zarządzają innowacjami. Kto decyduje, skąd pieniądze, jak wygląda droga od pomysłu do wdrożenia?
Raport już do pobrania 👉 https://t.co/ymicZAHj3x
pic.twitter.com/Bu5kIQexlx
Raport przygotowany przez Radę Innowacji Konfederacji Lewiatan to pierwsze tego typu badanie w Polsce. Opisuje duże organizacje, które z powodzeniem wdrażają innowacje w usystematyzowany sposób. Tak jak w przeszłości często działano ad hoc i np. najpierw wspierano albo przejmowano startup, a dopiero później zastanawiano się, co z nim dalej zrobić, tak dziś istnieje pełen łańcuch decyzyjny, a efekty prac mierzy się relewantnymi wskaźnikami.
Lektura raportu jest szansą dla wszystkich przedsiębiorcy na to, by nauczyć się mądrzej alokować własne zasoby. „Zarządzanie innowacjami w praktyce” podsumowuje doświadczenia 10 organizacji i to z najróżniejszych sektorów: od energetyki (Stoen), przez naukę (Uniwersytet SWPS) i medycynę (Lux Med), aż po telekomunikację (Orange). Każda z nich mierzy się z wyzwaniami, w tym dotyczącymi tego, jak zarządza się… ryzykiem.
Innowacji nie da się zamknąć w pudełku
Spojrzenie za kulisy miejsc, w których opracowane rozwiązania się sprawdzają, pozwala wykorzystać cudze doświadczenia na swoim własnym podwórku. Trzeba mieć jednak świadomość, iż ze względu na charakter pracy nad innowacyjnymi projektami nie można ich trzymać w sztywnych ramach. Kreatywność nie lubi, gdy zamyka się ją w ciasnym pudełku i wyrzuca klucz.
Modernizacja przedsiębiorstwa wymaga zarówno dogłębnego zrozumienia działających już procesów, jak i patrzenia na doświadczenia innych krytycznym, czujnym okiem. Nie oznacza to, iż musimy wyposażyć się w szklane kule, bo czasem trzeba 9 z 10 projektów wyrzucić do kosza, nim trafimy na ten jeden, który osiągnie potem komercyjny sukces, ale nie warto przepalać środków bez planu.

Od diagnozy do wdrożenia
W raporcie pojawiło się autorskie narzędzie o nazwie Framework Dojrzałości Innowacyjnej. Użycie go pozwala nie tylko namierzyć obszary wymagające poprawy, ale również przygotować plan rozwiązania istniejących lub potencjalnych problemów. Lektura poświęconego mu rozdziału oraz wyciągnięcie z niego odpowiednich wniosków to prosta droga do poprawy swojej konkurencyjności.
Warto przy tym uczyć się od innych i korzystać z doświadczeń podmiotów działających na innych rynkach – co czasem robią polskie oddziały międzynarodowych korporacji. Co jednak ciekawe, często działa to również w drugą stronę! To opracowane w Polsce technologie pomagają zagranicznym oddziałom firm takich jak uwzględniony we wspomnianym raporcie Orange.

Innowacje w telekomunikacji
Orange jest bardzo dobrym przykładem firmy, która z powodzeniem wdraża innowacje w Polsce. Z jednej strony zajmuje się świadczeniem usług komunikacyjnych (B2C i B2B), a z drugiej działa na rynku ICT. Oferuje partnerom swoje autorskie rozwiązania, usługi oraz technologie, a ma w tym już wieloletnie doświadczenie.
Jednym z filarów innowacyjności w polskim oddziale telekomu jest jednostka R&D o nazwie Orange Innovation Poland zatrudniająca 300 ekspertów. To właśnie oni realnie weryfikują rozwijane przez firmę rozwiązania od pomysłów pracowników po te z zewnętrznych startupów. Zajmują się takimi obszarami specjalizacji jak:
- data & AI;
- cybersecurity;
- wirtualizacja sieci;
- technologie ICT;
- dual use;
- smart industry;
- cloud orchestration.
Nowe pomysły są testowane szybko, a jeżeli tylko przejdą przez sito – wdrażane. Dziś często pochodzą zaś z wewnętrznych struktur organizacji, bo jeżeli inżynier ma dobry pomysł, to firma zapewnia mu prostą ścieżkę do weryfikacji założeń i dalszego rozwoju. W tym celu należy jednak kultywować „kulturę innowacji”, bo inaczej dobre pomysły będą umierać w zarodku.

Eksperci z Orange Innovation Poland uzyskali już 24 patenty na ponad 40 zgłoszonych wniosków, a własność intelektualna jest przecież naprawdę niezłym miernikiem skuteczności tego typu organizacji. W ramach akceleratora Orange Fab rocznie analizowanych jest z kolei ponad 200 startupów, a w tym czasie średnio 8 projektów kończy się realnym wdrożeniem komercyjnym.
Istotnym elementem wdrażania innowacji jest kooperacja firmy z klientami biznesowymi. Celem jest tworzenie skalowalnych produktów – od projektowania rozwiązania do wdrożenia, a następnie skalowania sprzedaży na rynku. W Orange trzy zespoły pracują równolegle nad 6-7 rozwiązaniami dla partnerów biznesowych, a czas od koncepcji do weryfikacji przez klienta to zaledwie ok. dwa miesiące. najważniejsze dla Orange było przy tym rozróżnienie dwóch scenariuszy:
- szybka ścieżka innowacji (testowanie pomysłów na małą skalę przy minimalnym budżecie);
- formalne wdrożenie w strukturach organizacji (przygotowanie do komercyjnego debiutu).
Zdrowe, praktyczne podejście do innowacji pozwoliło stworzyć firmie szereg innowacyjnych rozwiązań, które na łamach Spider’s Web już wielokrotnie opisywaliśmy. Tylko w ciągu ostatniego roku wdrożono chociażby KlikAI z Orange, czyli generator stron internetowych niewielkich dla firm wykorzystujący sztuczną inteligencję, w ostatnich tygodniach ruszyła usługa Cyfrowa Firma pozwalająca przedsiębiorcom skorzystać ze wsparcia agentów AI, a w Łodzi podczas symulowanej sytuacji kryzysowej przetestowano działanie systemu MILI-GUARD.
Piętnaste EFNI zaczęło się od nich i dzięki nim
To nasi Partnerzy sprawili, iż przez trzy dni w Sopocie mogli spotkać się ludzie, których na co dzień dzielą branże, poglądy i pokolenia.
Dziękujemy! 💜 pic.twitter.com/l42aLUkby2
„Zarządzanie innowacjami w praktyce” – pełna wersja raportu EFNI
Swoimi doświadczeniami w raporcie Rady Innowacji Konfederacji Lewiatan poza Orange podzieliło się jeszcze 9 innych firm, a pełna wersja dostępna jest do pobrania na stronie lewiatan.org. Zdecydowanie warto dokument przeczytać, bo zawarta w nim wiedza może pomóc każdemu przedsiębiorstwu szukającemu nowej, lepszej drogi, nauczyć się czegoś od liderów w swoich kategoriach. W części 2 raportu znajduje się praktyczny przewodnik, w którym można znaleźć opisy inicjatyw, do których można dołączyć takich jak np. program akceleracyjny Orange Fab.
Podczas debaty po premierze raportu w trakcie EFNI szef Orange Innovation Poland, Marcin Ratkiewicz, postawił sprawę jasno: jeżeli polskie firmy chcą wyrwać się z „pułapki średniego rozwoju”, muszą przestać okopywać się na swoich pozycjach i częściej współpracować. Jak sam podsumował: „nauka samemu jest wolniejsza niż nauka razem”. I trudno się z tym nie zgodzić.








