Jedziesz na szybkie zakupy i zostawiasz auto pod marketem. Wracasz z torbami, a za wycieraczką czeka "wezwanie do zapłaty". Ignorujesz pismo, bo czujesz, iż kara jest nieodpowiednia albo po prostu zapominasz. Wtedy zaczynają przychodzić listy, pojawiają się groźby windykacji...