UOKiK sprawdza rabaty. Biedronka i Lidl zmieniają sposób pokazywania promocji

2 godzin temu

Prezes UOKiK sprawdził, jak sieci Biedronka i Lidl prezentują rabaty na ekranach kas i paragonach. Analiza wykazała, iż część praktyk utrudniała konsumentom weryfikację zniżek przed zapłatą. W efekcie obie sieci wprowadziły zmiany w sposobie informowania o promocjach. To ważne, bo przy rosnącej liczbie ofert i mechanizmów rabatowych przejrzystość cen decyduje o świadomych zakupach.

Sygnały od klientów i kontrola UOKiK


Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów trafiały zgłoszenia wskazujące na problemy z odczytaniem naliczonych zniżek. Konsumenci zwracali uwagę na złożone systemy promocji, nieczytelne etykiety cenowe oraz konieczność aktywowania kuponów w aplikacjach.


Urząd przeanalizował, jak informacje o rabatach są prezentowane na kasach samoobsługowych, tradycyjnych oraz na paragonach w Biedronce i Lidlu. Cel? Sprawdzenie, czy klient może łatwo ustalić, jaka zniżka została przyznana i w jakiej wysokości.


W przypadku Biedronki informacja o zniżkach pojawiała się zbiorczo, a nie przy każdym produkcie objętym promocją. Klient widział łączny upust, bez wskazania źródła rabatu dla konkretnych pozycji.


W Lidlu natomiast kilka różnych promocji bywało prezentowanych pod tym samym hasłem. Informacje o obniżkach były niejednoznaczne, co utrudniało ustalenie, z jakiej oferty wynika dana zniżka.


Zgłoszenia konsumentów potwierdzają skalę problemu. Jak wskazywano, przy większej liczbie produktów objętych promocją konieczne było samodzielne sprawdzanie, czy suma rabatów zgadza się z rachunkiem.

Kumulacja promocji jeszcze bardziej komplikuje sytuację


Dodatkowe trudności pojawiały się przy łączeniu kilku promocji, np. ceny z gazetki i rabatu od wartości całego koszyka. Zamiast jasnego wskazania kolejnych obniżek, system rozkładał je proporcjonalnie na wszystkie pozycje.


– Sposób, w jaki przedsiębiorcy pokazywali zniżki na ekranie kas i paragonach, nie pozwalał konsumentom ustalić, czy wszystkie ceny zostały prawidłowo naliczone. Chodzi o sytuację, gdy zamiast przyznawać każdorazowo zniżkę na konkretny produkt objęty promocją, np. -15 proc., a następnie rabatować np. -20 zł od ceny zakupów, klienci dostawali informację o proporcjonalnym pomniejszeniu należności każdej pozycji na rachunku – tłumaczy UOKiK.


W efekcie konsument nie mógł sprawdzić, jaka była cena wyjściowa produktu, jaki rabat został naliczony i czy odpowiadał on warunkom promocji. Brakowało też łącznej informacji o wartości wszystkich przyznanych zniżek. Takie sytuacje zdarzały się i w Biedronce, i w Lidlu.


– Promocje muszą być jasne i zrozumiałe, bez piętrzących się warunków i wyłączeń. najważniejsze są czytelne i jednoznaczne informacje o cenach. Skanowanie produktów z koszyka na kasie jest ostatnim momentem na decyzję o dokonaniu zakupu. Konsumenci zasługują na możliwość łatwego zweryfikowania rodzaju, liczby i wysokości przyznanych zniżek, zanim zapłacą za zakupy. To szczególnie istotne w sytuacji, gdy sklepy prowadzą jednocześnie wiele promocji cenowych, wynikających z różnych tytułów i mechanizmów – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zmiany na ekranach


W wyniku działań UOKiK obie sieci zmodyfikowały sposób prezentowania rabatów. Jeronimo Martins Polska wdrożyło nowy sposób wizualizacji cen przy skanowaniu produktów. Klienci otrzymują teraz bardziej szczegółowe informacje o rodzaju i wysokości zniżek przypisanych do konkretnych produktów oraz w podsumowaniu rachunku. Również Lidl zmienił sposób prezentowania rabatów na ekranach kas.

UOKiK zapowiada dalszy monitoring


Urząd zapowiada, iż będzie przez cały czas monitorował sposób informowania o promocjach. Kontrole obejmą nie tylko kasy i paragony, ale także oznaczenia w sklepach, reklamy i aplikacje mobilne.


Znaczenie mają również zgłoszenia od konsumentów. Zawiadomienia wraz ze zdjęciami lub nagraniami pomagają w identyfikowaniu nieprawidłowych praktyk i podejmowaniu działań przez urząd.


UOKiK przypomina, aby przed zakupem zapoznać się z warunkami promocji. Warto też sprawdzić podczas skanowania, czy rabat został naliczony prawidłowo. W razie wątpliwości można poprosić o pomoc pracownika sklepu. jeżeli cena przy kasie różni się od tej na półce, obowiązuje cena korzystniejsza dla konsumenta. Klienci mają również prawo do złożenia reklamacji w przypadku nieprawidłowo naliczonych rabatów.




Przeczytaj także:



  • Innowacje dla obronności. Polska Izba Dual Use ma pomóc firmom

  • Polacy jedzą za mało warzyw i owoców. Tak wygląda codzienna dieta

  • Elektrownie gazowe rosną tam, gdzie brakuje wody. 18 z 32 jednostek w strefach silnego stresu wodnego

  • Brak cen, błędne promocje. Inspekcja Handlowa ujawnia nieprawidłowości

Idź do oryginalnego materiału