Ukleja ma zwyczaj pędzić po S19 (okolice Rzeszowa) z prędkością przekraczającą 150 km/h. W dodatku, w czasie swoich pirackich rajdów, korzysta z urządzenia nagrywającego, wymagającego manualnej obsługi. Jest to niezwykle niebezpieczne. To tak, jakby ktoś prowadził pojazd pisząc jednocześnie SMS.

WU 4561P – to pojazd Uklei
Ukleja zatrzymuje innych użytkowników „ekspresówki” i — na podstawie własnego pirackiego wyniku pomiaru — nakłania ich do zapłaty mandatu karnego. Wyjątkowa bezczelność!
Poniżej relacja jednego z kierowców, a także odpowiedź sztucznej inteligencji na pytanie czy Ukleja ma prawo przekraczać prędkość i urządzać polowania na autostradowy plankton oraz wypowiedź eksperta.
Oto relacja jednego z użytkowników drogi ekspresowej S19:
Pewnego dnia jechałem drogą ekspresową S19 w kierunku Rzeszowa. Nagle widzę w lusterku wstecznym, że z dużą prędkością zbliża się do mnie pojazd uprzywilejowany z włączonymi światłami błyskowymi. Pojazd ten wyprzedził mnie i przekazał sygnał do zatrzymania. Okazało się, iż był to nieoznakowany pojazd służbowy ITD, który prowadził pracownik tej instytucji Dawid Ukleja.
Po zjechaniu z ekspresówki i zatrzymaniu samochodu, Ukleja podszedł do mojego samochodu i zaczął się chwalić, iż udało mu się wyciągnąć swoim wysłużonym BMW aż 154 km/h. Naprawdę nie wiedziałem, jak się mam zachować. Miałem go za to pochwalić, czy co?
Przy rozmowie z Dawidem Ukleją obecny był sierż. szt. Dominik Bochenek – funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Bochenek słyszał przechwałki Uklei – i proszę sobie wyobrazić – w ogóle nie zareagował! Ani nie nałożył na niego mandatu, ani nie skierował przeciwko niemu wniosku o ukaranie, ani choćby nie dał mu żadnego pouczenia. Zupełny brak reakcji funkcjonariusza Policji na ujawnione wykroczenie!
A teraz będzie najlepsze. Otóż ten Ukleja chciał nałożyć na mnie mandat za swoje własne wykroczenie!! Rzecz zupełnie niebywała. Szczyt bezczelności. Przecież VideoRapid 2A, którego używał Ukleja mierzy tylko i wyłącznie prędkość radiowozu. Pogoniłem go i postanowiłem złożyć na niego zawiadomienie o popełnionym wykroczeniu. Bochenek będzie świadkiem.

Ukleja idzie się pochwalić ile wyciąga jego maszyna.
W związku z opisanym zdarzeniem, zapytaliśmy sztuczną inteligencję, czy inspektor ITD ma prawo przekraczać prędkość? A oto uzyskana odpowiedź:
Nie, inspektor transportu drogowego (ITD) nie może przekraczać dozwolonej prędkości w czasie służby.
W przeciwieństwie do niektórych innych służb, prawo nie przewiduje specjalnych przywilejów dla inspektorów transportu drogowego w kwestii przekraczania dozwolonej prędkości. Ich zadaniem jest egzekwowanie przepisów, a nie ich łamanie.
Czy inspektorzy ITD mają takie same uprawnienia i obowiązki w zakresie ścigania wykroczeń z art. 92a Kodeksu wykroczeń jak funkcjonariusze Policji? Z takim pytaniem zwróciliśmy sięz kolei do eksperta z zakresu prawa o ruchu drogowym oraz prawa wykroczeń. Uzyskaliśmy następującą odpowiedź:
Przede wszystkim, należy jasno powiedzieć, iż wykroczenie z art. 92a Kodeksu wykroczeń, polegające na przekroczeniu dopuszczalne prędkości, ma charakter powszechny – a zatem jego sprawcą może być każda osoba, która prowadzi pojazd w ruchu drogowym.
Kodeks wykroczeń nie zawiera kontratypu, który wyłączałyby bezprawność czynu po stronie funkcjonariusza, który przekracza prędkość podczas wykonywania pomiaru prędkości przy użyciu prędkościomierza kontrolnego.
Polska Policja powołuje się natomiast na istnienie tzw. kontratypu doktrynalnego, który wyraża się w maksymie non facit fraudem, qui facit, quod debet (nie czyni bezprawia, kto spełnia swą powinność). Logika tego „kontratypu” jest następująca. Policja jest podstawowym organem ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. Z kolei przepisy prawa nakładają na funkcjonariuszy Policji pełniących służbę obowiązek działania w przypadku ujawnienia naruszenia prawa (np. w przypadku dostrzeżenia pojazdu, który przekracza prędkość).
Powyższa teoria ma jednak swoje braki. Przede wszystkim, czy mogą w państwie prawa „obowiązywać” jakieś „kontratypy doktrynalne”? Ponadto nie istnieje żaden przepis ustawowy, który upoważniałby wprost policjantów do stosowania prędkościomierzy kontrolnych (uregulowano to jedynie na poziomie wewnętrznego prawa policyjnego).
Jest natomiast sprawą bezdyskusyjną, iż uprawnień inspektorów ITD nie można porównywać z uprawnieniami funkcjonariuszy Policji. ITD nie jest organem bezpieczeństwa i porządku publicznego, a pracownicy ITD (zwani inspektorami) nie są beneficjentami bezwzględnego obowiązku podejmowania reakcji na każde ujawnione wykroczenie.
Istotny jest ponadto fakt, iż ustawa – Prawo o ruchu drogowym nie upoważnia inspektorów ITD do stosowania prędkościomierzy kontrolnych, zaś posiadania określonych uprawnień przez organ władzy publicznej się nie domniemuje.