WSA prawniczą mądrością koryguje błędy MOPS. I zasiłek pielęgnacyjny zostaje u niepełnosprawnych. I to samo ze świadczeniem pielęgnacyjnym

2 godzin temu
Zdjęcie: WSA sprytem na MOPS. I zasiłek pielęgnacyjny zostaje u niepełnosprawnego Shutterstock


MOPS przed sądami żądają ściągnięcia od osób niepełnosprawnych albo ich opiekunów pieniędzy z takich świadczeń jak zasiłek pielęgnacyjny czy świadczenie pielęgnacyjne. Kwoty sięgają do 5000 zł (tu zasiłek pielęgnacyjny) do około 30000 zł (dla świadczenia pielęgnacyjnego, choć tu mogą być wyższe). I są to rzekomo nienależnie pobrane zasiłki/świadczenia za okres pandemii. Podstawą żądania zwrot tych pieniędzy jest według MOPS to, iż osoby niepełnosprawne albo ich opiekunowie nie przekazali do MOPS przedłużonych orzeczeń o niepełnosprawności (były Wydane przez np. PZON, ale nie przekazane do MOPS). W okresie pandemii wydano szereg przepisów zwalniających z dostarczania dokumentów do urzędów. Dotyczy to dostarczania orzeczeń o niepełnosprawności. Przepisy są jednak tak niejasne, iż można je interpretować sprzecznie jako zwalniające osoby niepełnosprawne z udania się z nowym orzeczeniem do MOPS jak i to nakazujące. Sądy rozwiązały sprytnie problem. Nie skupiły się na tym jaka interpretacja przepisów jest adekwatna. Sposobem na uratowanie niepełnosprawnych przed zwracaniem np. 30 000 zł do MOPS jest przyjęcie, iż ci nie zostali prawidłowo poinformowani o obowiązku zwrotu pieniędzy. Ta niewiedza dziś chroni ich w sądzie przed MOPS.
Idź do oryginalnego materiału