Skala PIT, ryczałt czy podatek liniowy – do 20 lutego przedsiębiorcy mogą zmienić formę opodatkowania z poprzednich lat. Każda ma swoje plusy i minusy, wybór trzeba przemyśleć, bo można sporo zyskać lub stracić.
Policz podatek i składkę
Co jest najlepsze? Po rewolucji, jaką zafundował biznesowi Polski Ład, odpowiedź na to pytanie wcale nie jest łatwa. Nie wystarczy bowiem policzyć podatek, trzeba też skalkulować składkę zdrowotną, której wysokość zależy w tej chwili od formy opodatkowania. Każdy musi też sprawdzić, jakie przysługują mu ulgi i dopasować je do swojej życiowej sytuacji. Może np. okazać się, iż w 2025 r. przedsiębiorcy bardziej opłacał się ryczałt, bo był kawalerem, a w 2026 r. lepsza jest skala, bo się ożenił (i zaoszczędzi na rozliczeniu z małżonką), na dodatek niedługo powiększy mu się rodzina (i skorzysta z ulgi na dzieci).
Kwota wolna i dużo ulg
Jakie są plusy i minusy poszczególnych form? Zacznijmy od skali PIT, bo to podstawowy sposób rozliczeń (jeśli zaczynamy działalność i chcemy się w ten sposób opodatkować, to nie musimy zawiadamiać fiskusa). Podatek wynosi 12 proc., a po przekroczeniu 120 tys. zł dochodu 32 proc. Ale można sporo zaoszczędzić na kwocie wolnej. Wynosi 30 tys. zł dochodu rocznie. I jest nieopodatkowana.
PIT liczymy od dochodu, czyli przychodu pomniejszonego o koszty jego uzyskania. Zaliczamy do nich np. wydatki na telefon, internet, samochód czy domowe biuro. Dzięki kosztom możemy znacznie obniżyć podstawę opodatkowania. Wpływają także na wysokość składki zdrowotnej. Ona także liczona jest bowiem od dochodu (wynosi 9 proc.).
Przedsiębiorca na skali ma duży wybór podatkowych preferencji. Przede wszystkim może rozliczyć się wspólnie z małżonkiem albo samotnie wychowywanym dzieckiem. Może też skorzystać z ulgi na dzieci (odpis od podatku). Nie odliczy natomiast składki zdrowotnej.
Według danych podawanych w kwietniu 2025 r. przez Ministerstwo Finansów na skali było 1 540 217 przedsiębiorców.
Stały podatek bez kwoty wolnej
Przedsiębiorcy na liniowym PIT także płacą podatek od dochodu. Mogą więc wykorzystać wydatki na działalność, które pomniejszają przychód. Podatek wynosi 19 proc. (bez progresji). Płacimy go od każdej zarobionej złotówki, bo na liniowym PIT nie ma kwoty wolnej. Od dochodu liczona jest też składka zdrowotna. Jej wysokość na liniówce to 4,9 proc.
Przedsiębiorcy korzystający z tej formy rozliczeń mają prawo do ulgi na składki zdrowotne (jej limit w 2026 r. wynosi 14,1 tys. zł). Ale nie mogą się rozliczyć z małżonkiem albo samotnie wychowywanym dzieckiem. Nie przysługuje im też ulga na dzieci.
W zeszłym roku podatek liniowy wybrało 632 357 przedsiębiorców.
Różne stawki bez kosztów
W 2026 r. z ryczałtu mogą skorzystać przedsiębiorcy, których przychody w 2025 r. nie przekroczyły 8 517 200 zł. A także ci, którzy dopiero rozpoczynają działalność. Na ryczałcie stawki podatku uzależnione są od rodzaju biznesu. Wynoszą od 2 do 17 proc. Nie ma kwoty wolnej od podatku. Płacimy go od przychodu. Ryczałtowiec nie może odliczyć kosztów działalności.
Inaczej też liczy się składkę zdrowotną. Przedsiębiorcy na ryczałcie są podzieleni na trzy grupy, w zależności od wysokości przychodów (pomniejszonych o składki na ubezpieczenia społeczne). Pierwsza do 60 tys. zł przychodu rocznie, druga pomiędzy 60 a 300 tys. zł, trzecia powyżej 300 tys. zł. W każdej składka zdrowotna jest inna.
Ile wynosi w 2026 r.? Ryczałtowiec w pierwszej grupie zapłaci miesięcznie 498,35 zł. W drugiej 830,58 zł. U przedsiębiorców z największymi przychodami składka wyniesie co miesiąc 1495,04 zł. I to jest maksymalna jej wysokość (na skali i liniowym PIT nie ma ograniczeń), co jest argumentem za ryczałtem dla najlepiej zarabiających.
A ulgi? Ryczałtowiec nie rozliczy się z małżonkiem albo samotnie wychowywanym dzieckiem. Przysługują mu inne ulgi, np. termomodernizacyjna. Może też odliczyć od przychodu połowę składki zdrowotnej. Nie ma za to prawa do odpisu na dzieci.
W 2025 r. na ryczałcie było 1 185 459 przedsiębiorców.
Karta nie dla wszystkich
Jest jeszcze karta podatkowa. Ale w tej formie mogą rozliczać się tylko ci, którzy są na niej od 2021 r. Nie można więc w 2026 r. przejść na kartę, co najwyżej można było z niej zrezygnować (termin był do 20 stycznia).
Kartowicze płacą stały podatek, określony w decyzji urzędu skarbowego. W stałej kwocie jest też składka zdrowotna. W tej formie rozliczają się niewielkie biznesy, np. fryzjer, krawiec, ślusarz. W zeszłym roku na karcie było niecałe 60 tys. przedsiębiorców.
Zmiany w 2026 r.
Spójrzmy jeszcze na to, co się zmieniło w 2026 r. w firmowych rozliczeniach. Po pierwsze, wprowadzono ograniczenia dla samochodów spalinowych i większości hybrydowych. Przedsiębiorcy rozliczą je w podatkowych kosztach tylko do 100 tys. zł (poprzednio limit wynosił 150 tys. zł). Jest tak zarówno wtedy, gdy auto kupią (i zaliczą do środków trwałych), jak i wezmą w leasing.
Po drugie, zwiększono limit przychodów na kasowym PIT. Przypomnijmy, iż jest to rozliczanie przychodów i kosztów dopiero po otrzymaniu zapłaty od kontrahenta. Obowiązuje od 2025 r., miał pomóc firmom i ograniczyć zatory płatnicze. Ale w pierwszym rzucie zdecydowało się na niego tylko 1673 przedsiębiorców. Dlaczego tak mało? Bo kasowy PIT to duża biurokracja, przede wszystkim trzeba każdą fakturę sprawdzić z kontem bankowym. Poza tym kasowa metoda i tak nie uchroni przed podatkiem, bo po dwóch latach trzeba wykazać przychód, choćby jeżeli kontrahent nam przez cały czas nie zapłacił. Jest też kilka dodatkowych warunków, jeden z nich to limit przychodów. Ustawodawca postanowił go podwyższyć – z 1 do 2 mln zł rocznie.
Pamiętajmy, iż jeżeli ktoś chce zdecydować się na kasowy PIT, to musi powiadomić o tym fiskusa. Termin mija 20 lutego.
Po trzecie, pogorszyły się zasady liczenia minimalnej składki zdrowotnej dla przedsiębiorców na skali i liniowym PIT. W 2025 r. liczyli ją od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia. W 2026 r. od 100 proc. Zapłacą więc więcej niż wychodzi z samej waloryzacji. Po podwyżce minimalna składka dla firm na skali i liniowym PIT w 2026 r. wynosi 432,54 zł miesięcznie. Tyle samo płacą kartowicze.
Czy te zmiany wpłyną na wybór formy rozliczeń? Nie można tego wykluczyć, ale wydaje się, iż będą to rzadkie przypadki. Ograniczenia dotyczące samochodów uderzają w przedsiębiorców na skali i liniowym PIT, ale raczej nie jest to powód do tego, żeby od razu przechodzić na ryczałt. Kasowy PIT można zastosować w każdej formie opodatkowania (oprócz karty), generalnie może być najkorzystniejszy dla ryczałtowców, na razie zainteresowanie jest jednak bardzo małe. Wzrosła składka minimalna na skali i liniowym PIT, ale przecież na ryczałcie też została podniesiona we wszystkich trzech grupach.
Co wybrać w tym roku?
– Warto żeby każdy zastanowił się nad swoimi rozliczeniami i przeliczył, ile mu zostanie w kieszeni po odjęciu wszystkich obciążeń. To, co było najlepsze rok temu, dziś może być nieopłacalne. adekwatna decyzja może dać realne oszczędności: kilka, a choćby kilkanaście tysięcy złotych. Forma opodatkowania nie jest na zawsze, to narzędzie, które powinno się dopasowywać do aktualnej sytuacji firmy i samego podatnika – wyjaśnia Piotr Juszczyk, doradca podatkowy w inFakt.
– Na pytanie „które zasady są najlepsze?” nie ma jednak uniwersalnej odpowiedzi. Ryczałt sprawdza się u tych, którzy mają niskie koszty i przewidywalne przychody. Skala PIT jest opłacalna dla przedsiębiorców, którzy mogą korzystać z ulg, rozliczeń rodzinnych i nie przekraczają znacząco progu 120 tys. zł dochodu. Podatek liniowy wybierają często ci, którzy mają wysokie dochody i nie korzystają z ulg – tłumaczy Piotr Juszczyk.
Spójrzmy na przygotowane przez eksperta przykłady (do podawanych kosztów nie są zaliczane składki na ubezpieczenia społeczne, odliczamy je osobno).
- Przykład 1
Informatyk ma co miesiąc 20 tys. zł przychodu i 2 tys. zł kosztów. Na ryczałcie (stawka 12 proc.) zostanie mu w kieszeni około 13,1 tys. zł. Skala jest najmniej opłacalna, jego zysk będzie na poziomie 11,8 tys. zł. Rozliczenie się zmienia, jeżeli informatyk ma żonę, która nie uzyskuje w ogóle dochodów. Wtedy lepiej wybrać skalę. Dzięki wspólnemu zeznaniu zostanie mu z firmy 13,3 tys. zł miesięcznie.
- Przykład 2
Lekarz ma 30 tys. zł przychodu i 3 tys. zł kosztów miesięcznie. Powinien wybrać ryczałt (stawka podatku 14 proc.), gdzie po odjęciu obciążeń zostanie mu 19,7 tys. zł. Na skali byłoby to tylko 17,1 tys. zł. Gdyby jednak jego koszty wzrosły do 5 tys. zł, ryczałt i podatek liniowy będą niemalże na tym samym poziomie (zysk około 17,7 tys. zł). jeżeli koszty rosną, rozsądniej wybrać liniowy PIT.
- Przykład 3
Księgowy ma co miesiąc 20 tys. zł przychodu i 4 tys. zł kosztów. Powinien postawić na podatek liniowy, na którym zostanie mu 10,8 tys. zł. Jest to o 240 zł więcej niż na skali oraz o 400 zł więcej niż na ryczałcie (gdzie podatek wynosi 17 proc.).
Na zmianę formy opodatkowania mamy czas do 20. dnia miesiąca następującego po uzyskaniu pierwszego przychodu. Z reguły ten pierwszy przychód jest już w styczniu, dlatego decyzję trzeba podjąć do 20 lutego. Przedsiębiorcy, którzy pierwszy przychód osiągną dopiero w grudniu, muszą poinformować skarbówkę o zmianie zasad opodatkowania do końca roku.
Nie trzeba składać zawiadomienia, jeżeli zostajemy na zasadach z poprzedniego roku.

7 godzin temu


