Zniesławienie to pomówienie osoby, firmy lub instytucji o takie postępowanie lub adekwatności, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej albo narazić na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. W polskim prawie jest to przestępstwo z art. 212 Kodeksu karnego, a gdy czyn popełniono dzięki środków masowego komunikowania (w praktyce często także w internecie) – wchodzi w grę kwalifikacja z art. 212 § 2 k.k. [1].
Kiedy wpis w internecie spełnia znamiona zniesławienia (art. 212 k.k.)
Dla odpowiedzialności karnej najważniejsze są trzy elementy:
- Treść ma charakter zarzutu – sugeruje fakty (np. „kradną”, „oszukują klientów”, „fałszują dokumenty”), a nie wyłącznie ocenę estetyczną czy wrażenie.
- Zarzut jest w stanie wywołać skutek w postaci poniżenia w opinii publicznej lub utraty zaufania potrzebnego do działalności (szczególnie istotne w relacjach B2B, przy przetargach, finansowaniu, rekrutacji).
- Wypowiedź dotyczy możliwej do zidentyfikowania osoby/podmiotu – nazwa firmy, dane, opis umożliwiający ustalenie tożsamości, link do profilu, numer NIP, lokalizacja, zdjęcia.
Nie jest wymagane, aby skutek faktycznie nastąpił (np. realna utrata kontraktu). Wystarczy, iż wpis jest do tego obiektywnie zdolny. W praktyce internet zwiększa „siłę rażenia” pomówienia: zasięg, szybkość rozpowszechniania, trwałość (np. zrzuty ekranu, archiwizacje) i efekt wyszukiwarki.
Facebook, Google, forum: co w praktyce podnosi ryzyko karne
Posty i komentarze w social media (Facebook, LinkedIn, X)
Ryzykowne są wpisy, które przypisują konkretne nieuczciwe działania (np. oszustwo, korupcja, mobbing) bez możliwości ich wykazania, szczególnie gdy publikacja jest „publiczna”, taguje firmę lub pracowników albo wzywa do bojkotu. Znaczenie ma także kontekst: czy wpis wygląda na informację o faktach, czy na opinię.
Opinie w Google (Google Business Profile)
Opinie bywają krótkie, ale mogą zawierać zarzut faktu: „serwis kradnie części”, „fałszują faktury”, „lekarz bierze łapówki”. Przy działalności regulowanej (medycyna, finanse, transport, zamówienia publiczne) ryzyko „utraty zaufania” jest szczególnie łatwe do wykazania.
Fora i portale branżowe
Na forach częste są „ostrzeżenia” przed kontrahentem. Gdy wpis zawiera stwierdzenia o rzekomych przestępstwach lub nieuczciwych praktykach, a autor nie ma dowodów lub przedstawia informacje w sposób kategoryczny, rośnie ryzyko odpowiedzialności karnej i cywilnej. Anonimowość jest pozorna: w postępowaniu możliwe jest ustalenie autora m.in. przez dane od dostawcy usług (np. administratora serwisu) lub operatora telekomunikacyjnego (zależnie od trybu postępowania i podstaw prawnych).
Zniesławienie a zniewaga: istotna różnica dla firm i zarządów
Zniesławienie (art. 212 k.k.) dotyczy zarzutu, który uderza w reputację i zaufanie. Zniewaga (art. 216 k.k.) dotyczy obelżywej formy i poniżenia (np. wyzwiska). W praktyce wpis może zawierać oba elementy, ale dla biznesu najczęściej najważniejsze jest zniesławienie: wpływa na relacje handlowe, banki, ubezpieczycieli, przetargi, rekrutację i morale zespołu.
Trzy wyjątki (okoliczności wyłączające bezprawność) – kiedy krytyka może być legalna
W sprawach o zniesławienie najczęściej analizowane są przesłanki z art. 213 k.k. [1]. Dla porządku warto pamiętać o trzech podstawowych sytuacjach, w których odpowiedzialność karna może nie wchodzić w grę (zawsze zależnie od stanu faktycznego):
- Prawdziwość zarzutu – o ile zarzut jest prawdziwy, a jego podniesienie mieści się w granicach dopuszczalnej krytyki i służy społecznie uzasadnionemu celowi (ocena zależy od okoliczności, treści i formy publikacji) [1].
- Działanie w obronie społecznie uzasadnionego interesu – np. ostrzeganie przed realnymi nadużyciami lub informowanie o nieprawidłowościach, gdy forma jest adekwatna, a autor ma podstawy do stawiania zarzutów (w praktyce wymaga to szczególnej ostrożności dowodowej) [1].
- Dozwolona krytyka – krytyka powinna być rzeczowa, proporcjonalna i oparta na faktach; przekroczenie granic (np. insynuacje, język kategoryczny bez podstaw, „wyrokowanie” o przestępstwach) zwiększa ryzyko uznania wypowiedzi za zniesławiającą [1], [3].
Odpowiedzialność: karna, cywilna i „platformowa”
Zniesławienie z art. 212 k.k. jest co do zasady ścigane z oskarżenia prywatnego (pokrzywdzony wnosi prywatny akt oskarżenia). W praktyce biznesowej znaczenie ma nie tylko wymiar karny, ale też:
- Ochrona dóbr osobistych na podstawie art. 23-24 Kodeksu cywilnego: żądanie przeprosin, usunięcia skutków, zadośćuczynienia, a w przypadku naruszenia dóbr osobistych przedsiębiorcy (np. renomy, dobrego imienia) także roszczenia cywilne związane z reputacją [2].
- Ryzyka pracownicze i wewnętrzne: wpisy obecnych lub byłych pracowników mogą uruchamiać spory pracownicze, wątki mobbingowe, whistleblowingowe oraz kwestie tajemnicy przedsiębiorstwa.
- Procedury notice and action u dostawców usług hostingowych i platform: równolegle można dążyć do ograniczenia widoczności lub usunięcia treści (kluczowe są prawidłowe zgłoszenia i zabezpieczenie dowodów).
Dowody: co zabezpieczyć, zanim treść zniknie
W sprawach internetowych czas działa na korzyść autora wpisu. Z perspektywy firmy lub osoby pomówionej istotne jest szybkie zabezpieczenie materiału:
- zrzuty ekranu z widoczną datą, godziną, adresem URL i nazwą profilu,
- pełny kontekst wątku (komentarze, odpowiedzi, udostępnienia),
- nagranie ekranu przewijania (dla wykazania ciągłości treści),
- protokół notarialny z oględzin strony lub inne profesjonalne utrwalenie (gdy sprawa ma wysoką stawkę reputacyjną),
- dowody skutków biznesowych (utrata kontraktu, zapytania od klientów, spadek konwersji, rezygnacje z ofert).
Jak reagować biznesowo: szybka ścieżka decyzji
Przy zniesławieniu liczy się spójna strategia: prawna, komunikacyjna i dowodowa. Najczęściej stosowany porządek działań obejmuje:
- Ocena ryzyk: czy wpis dotyczy faktów, czy ocen; kto jest autorem; jaki jest zasięg; czy występują elementy „masowego komunikowania”.
- Zabezpieczenie dowodów przed eskalacją.
- Wezwanie do usunięcia i sprostowania lub przeprosin (dobór tonu jest ważny: zbyt agresywna reakcja może eskalować kryzys).
- Równoległe działania platformowe (zgłoszenia naruszeń) i przygotowanie ścieżki cywilnej/karnej.
- Kontrola komunikacji wewnątrz organizacji (HR, compliance, PR), aby ograniczyć wtórne naruszenia i „efekt Streisand”.
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej; ocena odpowiedzialności wymaga analizy treści wpisu, kontekstu oraz dowodów. W sprawach, w których wpis realnie uderza w reputację lub relacje handlowe, zasadna bywa szybka analiza prawna i wybór ścieżki (cywilnej, karnej lub mieszanej) przez Kopeć & Zaborowski (KKZ) – Napisz do nas.
FAQ: Zniesławienie w internecie (Facebook, Google, forum) – kiedy wpis staje się przestępstwem
Czy negatywna opinia w Google zawsze jest zniesławieniem?
Nie. Krytyczna opinia może być legalna, zwłaszcza gdy opisuje własne doświadczenie i nie stawia nieprawdziwych zarzutów faktu. Ryzyko rośnie przy kategorycznych twierdzeniach o przestępstwach lub nieuczciwych praktykach bez podstaw dowodowych.
Czy firma może być pokrzywdzona zniesławieniem z art. 212 k.k.?
Zniesławienie dotyczy także osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych, o ile pomówienie może narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego rodzaju działalności. Równolegle często stosowana jest ochrona dóbr osobistych w reżimie cywilnym (art. 23-24 k.c.).
Czy „to tylko moja opinia” chroni autora wpisu?
Nie zawsze. Sama etykieta „opinia” nie wyłącza odpowiedzialności, o ile treść w istocie przypisuje konkretne fakty (np. oszustwo, kradzież) i jest zdolna naruszyć reputację.
Czy anonimowy wpis na forum można przypisać konkretnej osobie?
Często tak, choć zależy to od okoliczności i dostępnych danych. W praktyce ustalenie autora bywa możliwe w toku postępowania, a anonimizacja na platformie nie oznacza pełnej nieidentyfikowalności.
Jakie kroki są najważniejsze w pierwszych 24 godzinach?
Zwykle: zabezpieczenie dowodów (pełny kontekst), ocena zasięgu, przygotowanie wezwania lub zgłoszenia do platformy oraz decyzja, czy priorytetem jest szybkie usunięcie treści, czy budowa materiału pod spór sądowy.
Czy można jednocześnie iść do sądu cywilnego i wszcząć sprawę karną?
To zależy od strategii i ryzyk procesowych. W wielu sprawach praktykowana jest ścieżka mieszana, ale dobór narzędzi powinien uwzględniać cel biznesowy (czas, koszty, efekt reputacyjny) oraz materiał dowodowy.
Bibliography
[1] Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (t.j. Dz.U. 2024 poz. 17 ze zm.), art. 212-213, art. 216. [2] Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. 2024 poz. 1061 ze zm.), art. 23-24. [3] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. 1997 nr 78 poz. 483), art. 54.Autor: adw. Maciej Zaborowski, Partner Zarządzający
E-mail: [email protected]
tel.: +48 22 501 56 10




![W 2025 roku z rynku zniknęło prawie 197 tys. firm. Ponad 388 tys. zawiesiło działalność [DANE Z CEIDG]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9/yLnBsL3AvX2ZpbGVzLzM3OTkxMD/AwL3B1c3RlLWtpZXN6ZW5pZS0zN/zk5MDUyMy5qcGciLCJ3IjoxMjAwfQ.webp)
