Warszawa, 09.02.2026 (ISBnews) – Dla branży spirytusowej 2025 r. był czasem dużych wyzwań: gospodarczych, regulacyjnych i konsumenckich, co przełożyło się na niepewność i niepokój producentów. Sprzedaż napojów spirytusowych spadła w tym okresie wolumenowo o 6,5% r/r, poinformował ISBnews prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZP PPS) Karol Stec. Początek tego roku przyniósł kilkuprocentowy wzrost cen wyrobów spirytusowych w sklepach przez podwyżkę akcyzy i rosnące koszty.
„Pierwsze obserwacje cen w sklepach wskazują na kilkuprocentowy wzrost cen wyrobów spirytusowych spowodowany właśnie podwyżką akcyzy, która weszła w życie od początku roku, ale też rosnącymi kosztami produkcji czy transportu. Nasza branża nie działa w próżni. Będziemy starać się dopasowywać do potrzeb konsumentów, rozwijając te napoje, która są przez nich poszukiwane: o obniżonej lub zerowej zawartości alkoholu czy RTD’s – gotowych, niskoalkoholowych drinków. Jednak do sprawnego funkcjonowania producenci potrzebują przewidywalnego prawa. Mogą wtedy planować zakupy u dostawców, inwestycje i tworzyć nową ofertę. Przy braku stabilizacji takie działania zostają zamrożone, a za tym idą spadki wpływów do budżetu państwa, w tym z akcyzy” – powiedział Stec w rozmowie z ISBnews.
„Dane za 2025 rok, którymi dysponujemy, pokazują, iż był on rokiem spadku wolumenowo o 6,5%. Wpływ na to miały zarówno ogólny spadek konsumpcji alkoholu w Polsce, jak i wysoka inflacja, rosnące koszty produkcji oraz ograniczanie wydatków na napoje alkoholowe wynikające z wyższych cen surowców i energii. Spadki wolumenowe dotyczą przede wszystkim wódki, ale też whisky, natomiast zarówno wolumenowo, jak i wartościowo rosły rumy i RTD’s. Z punktu widzenia producenta najgorsza jest niepewność, a niestety to pod jej znakiem upłynął poprzedni rok. Nieprzewidywalne otoczenie prawne powoduje, iż producenci ostrożniej podchodzą do inwestycji i odkładają decyzje rozwojowe” – dodał.
Podkreślił, iż dla branży spirytusowej 2025 był rokiem dużych wyzwań: gospodarczych, regulacyjnych i konsumenckich.
„Już w I kwartale mierzyliśmy się z niepewnością w eksporcie po zapowiedzi 200-proc. podwyżki ceł przez USA, a w kolejnych miesiącach z rekordową liczbą projektów ustaw zwiększających obciążenia dla naszego sektora. Propozycje restrykcyjnych zmian zawartych w aż trzech projektach nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości (a ostatnio pojawił się czwarty projekt) złożyły się na chaos regulacyjny i niepewność wśród producentów. Warto przypomnieć, iż choć akcyza od stycznia 2026 r. wzrosła o 5% zgodnie z Akcyzową Mapą Drogową, to w ubiegłym roku pojawił się również projekt jej podniesienia aż o 15%, ostatecznie zawetowany przez prezydenta, co przez cały czas rodzi obawy, iż podobne propozycje mogą powrócić” – stwierdził prezes.
„Wszystko to działo się przy utrzymującym się spadku sprzedaży napojów spirytusowych: od 2019 r. do pierwszej połowy 2025 r. rynek skurczył się łącznie o ok. 18%. Przy rosnących kosztach i braku przewidywalności legislacyjnej narastającym problemem stała się szara strefa, szacowana przez Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych na ok. 18 mln litrów alkoholu 100% rocznie. Wolumen ten oznacza dla budżetu państwa stratę w wysokości ok. 1,3 mld zł rocznie, a w wymiarze społecznym także zagrożenie dla zdrowia konsumentów” – dodał.
Wskazał, iż źródłem niepokoju są także pomysły pojawiające się w debacie publicznej, takie jak koncepcja sprzedaży bezwitrynowej, polegającej na całkowitym ukrywaniu ekspozycji alkoholu.
„Rozwiązanie to nie znajduje uzasadnienia w doświadczeniach innych państw europejskich i uderzyłoby w mały, tradycyjny handel. Warto przy tym podkreślić, iż napoje spirytusowe już podlegają ograniczeniom, gdyż mogą być sprzedawane wyłącznie w wydzielonych stoiskach” – podkreślił Stec.
„Trudnością pozostaje dla nas także niesymetryczne traktowanie poszczególnych kategorii alkoholu na rynku, zarówno pod względem opodatkowania, jak i swobód marketingowych. Od lat zwracamy uwagę, iż niezależnie od rodzaju trunku, czy jest to piwo, wino czy wódka, wszystkie te produkty zawierają tę samą substancję, etanol, i powinny być traktowane przez ustawodawcę jednakowo” – dodał.
Zaznaczył, iż branżę niepokoją propozycje rozwiązań zawarte w procedowanych projektach ustawy o wychowaniu w trzeźwości, które są zbyt radykalne i nieracjonalne – w praktyce uniemożliwią kontakt z dorosłym konsumentem i będą prowadzić do przechodzenia części konsumentów do szarej strefy.
„Dlatego jesteśmy przeciwni rozszerzeniu definicji promocji alkoholu na relacje handlowe między producentami i dystrybutorami jako zagrożeniu dla konkurencyjności. Jesteśmy zdecydowanie przeciwni wprowadzeniu zakazu promocji na wydzielonym stoisku i zakazu reklamy w miejscach sprzedaży, takich jak wydzielone stoisko z alkoholem, sklep specjalistyczny, hurtownia czy restauracja, które są dla producentów jedynym miejscem do przekazania pełnoletnim konsumentom informacji o jakości i adekwatnościach produktów. W ostatnim czasie zdecydowanie sprzeciwiamy się również propozycji wprowadzenia sprzedaży bezwitrynowej, która miałaby polegać na całkowitym ukryciu ekspozycji alkoholu. Takie rozwiązania nie funkcjonują w żadnym kraju europejskim i nie znajdują uzasadnienia w realiach polskiego rynku tworzonego przez mały, tradycyjny handel” – podkreślił.
W horyzoncie następnych dwóch lat, tj. 2027 r. i 2028 r., branża obawia się dalszych podwyżek podatku akcyzowego, które będą rzutować na cenę produktu na półce oraz zbyt restrykcyjnych ograniczeń legislacyjnych, podobnych do tych wymienionych w propozycjach nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, które odbierają producentom możliwość kontaktu z dorosłymi konsumentami. Prezes wskazał, iż część z nich będzie poszukiwała tańszych alternatyw z nielegalnych źródeł.
Odnosząc się zaś do preferencji konsumentów, ocenił, iż na podstawie obserwacji aktualnych trendów należy się spodziewać, iż będą wzmacniać się tendencje związane z umiarkowanym, odpowiedzialnym stylem życia, w tym ograniczaniem konsumpcji napojów alkoholowych w stronę wariantów nisko- lub bezalkoholowych.
„Widzimy też zainteresowanie napojami premium oraz gotowymi drinkami o obniżonej zawartości alkoholu (RTD’s)” – przekazał.
Według ZP PPS podatki stanowią prawie 60% kosztów działalności branży spirytusowej, która generuje blisko 26 mld zł wartości dodanej, z czego bezpośredni wkład sektora to 13,4 mld zł w 2024 r. wynikający z wartości wytwarzanych dóbr oraz pośredni efekt działalności szacowany na 12,3 mld zł, powstający dzięki popytowi na surowce, usługi transportowe i logistyczne, a także dostawy dla handlu, gastronomii i hotelarstwa (HoReCa). 82% bezpośrednio wytworzonej wartości trafia do budżetu państwa w formie podatków. Branża podlega kilku formom opodatkowania, takim jak akcyza, opłata dodatkowa od małych formatów, VAT i podatki dochodowe. W przypadku przemysłu spirytusowego największe znaczenie ma akcyza, która w 2024 r. przyniosła wpływy do budżetu w wysokości 10,3 mld zł.
Barbara Woźniak
(ISBnews)

1 dzień temu




