Rozliczenia w nieformalnym związku mogą oznaczać problemy z fiskusem. Prawo traktuje partnerów bez ślubu jak osoby obce, dlatego część przelewów między nimi może zostać uznana za darowiznę. Z kolei po przekroczeniu określonego limitu pojawia się obowiązek wobec urzędu skarbowego. W skrajnym przypadku nakłada się wysoki sankcyjny podatek.
Życie bez ślubu. Skarbówka może zweryfikować przelewy i obciążyć podatkiem

Brak formalizacji związku potrafi skomplikować codzienne transakcje partnerów. Chodzi na przykład o przelewy na utrzymanie mieszkania. Z wyroku sądu wynika, iż takie transfery mogą zostać uznane za darowiznę.
Sąd: w przypadku darowizn konkubenci są jak osoby obce
Podatek od spadków i darowizn przewiduje trzy grupy podatkowe (sumuje się kwoty z okresu pięciu lat od tej samej osoby):
- do pierwszej należą najbliżsi członkowie rodziny, m.in. dzieci i rodzice (limit 36 120 zł)
- w drugiej grupie znajdują się np. zstępni rodzeństwa, małżonkowie rodzeństwa oraz ciotki i wujowie (27 090 zł)
- do trzeciej zalicza się pozostałe osoby (dla nich kwota wolna od podatku wynosi zaledwie 5 733 zł)
Ta ostatnia kategoria obejmuje też konkubentów. Oznacza to, iż przekazanie pieniędzy, które zostanie uznane za darowiznę może sprawić, iż obowiązek podatkowy pojawi się już po przekroczeniu niskiego limitu.
ZOBACZ: ZUS dopłaca emerytkom ponad 1000 zł miesięcznie. Nie każdy spełnia kryteria
Przykładowo: gdy jeden partner opłaca wszystkie koszty utrzymania domu w wysokości 3 000 zł miesięcznie, a drugi regularnie wysyła mu 1500 zł, w cztery miesiące przekazana suma wyniesie 6 000 zł, powyżej przewidzianego progu.
Takie podejście potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z października 2024 r. (sygn. III FSK 1463/22). Uznano, iż ustawa o podatku od spadków i darowizn nie przewiduje dla konkubentów szczególnego zwolnienia. W praktyce w świetle tych przepisów są oni "traktowani jak osoby obce".
PixabayJak nie zapłacić podatku lub kary?
Nie każdy transfer środków między partnerami zostanie uznany za darowiznę. W uzasadnieniu wyroku wskazano ważne zastrzeżenie: "Przelewy pieniędzy pomiędzy majątkami konkubentów należy traktować jako darowizny w tym zakresie, w jakim nie będą spożytkowane na zwykłe, bieżące potrzeby konkubentów związane ze wspólnym gospodarstwem domowym".
To oznacza, iż wysłanie pieniędzy na codzienne utrzymanie może być traktowane łagodnie. Ważne, by w razie kontroli umieć wykazać cel takich płatności. Dlatego partnerzy bez ślubu powinni dokładnie opisywać przekazy pieniężne i zachowywać dokumenty potwierdzające wydatki, np. faktury.
ZOBACZ: Seniorzy mogą odzyskać pieniądze ze skarbówki. Wystarczy spełnić kilka warunków
Brak takiej dokumentacji może być kosztowny. Niezgłoszona darowizna może po kontroli zostać objęta sankcyjną 20-proc. stawką podatku. W takiej sytuacji podana w przykładzie roczna suma przelewów - 1 500 zł miesięcznie, czyli 18 000 zł, wiązałaby się z koniecznością zapłaty podatku w wysokości 3 600 zł.
Ekspert: archaiczny przepis
Cytowany przez Infor mecenas Zbigniew Gorczyński uważa takie przepisy za "po prostu archaiczne". Jego zdaniem "prawo wciąż nagradza tylko małżeństwa, a całą resztę traktuje jak przypadkowych znajomych".
iStockEkspert podkreśla, iż aby ograniczyć ryzyko sporu z fiskusem, partnerzy powinni porządkować swoje relacje finansowe i jasno dokumentować wzajemne rozliczenia. Jak twierdzi, "żyjąc bez ślubu, trzeba myśleć jak księgowy".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


5 godzin temu





