Bez załogi, bez GPS, pod wodą. Polak buduje drony do zadań specjalnych

1 dzień temu
Zdjęcie: Bez załogi, bez GPS, pod wodą. Polak buduje drony do zadań specjalnych


Od dziecięcej pasji do modeli lotniczych na warszawskim Ursynowie po zaawansowane drony morskie o zastosowaniach cywilnych i wojskowych. Tak zaczęła się droga Michała Szczodrowskiego – polskiego konstruktora technologii bezzałogowych. Dziś rozwija on autonomiczne jednostki nawodne i podwodne, które mają obniżać koszty operacji morskich i umożliwiać badania tam, gdzie praca człowieka jest trudna lub niebezpieczna. W centrum jego projektów są rozwiązania dual-use, łączące potrzeby rynku cywilnego, bezpieczeństwa i ochrony infrastruktury krytycznej.

Jak zaczęła się Pana droga zawodowa związana z dronami i technologiami bezzałogowymi? Co było pierwszym impulsem do rozpoczęcia pracy nad własnymi konstrukcjami dronów?

Moja droga w tej dziedzinie rozpoczęła się roku 1989 od modelarni lotniczej na Warszawski Ursynowie, gdzie w latach 90-tych spędzałem wiele czasu właśnie na modelarni oraz lotniskach, realizując swoją modelarską pasję od dziecka, mając wtedy 10 lat.

Czy od początku planował Pan działalność w obszarze technologii morskich, czy była to naturalna ewolucja Pana zainteresowań?

To była ewolucja z bezzałogowców latających, zainteresowałem sie przeniesieniem układu automatycznego sterowania do konstrukcji także wodnych

Skąd wziął się pomysł na rozwój dronów nawodnych i podwodnych?

Pierwszą motywacją była współpracą z kolegami geodetami, którzy wyrazili zainteresowanie zbudowanie dronów nawodnych do badań batymetrycznych zbiorników, jezior, rzek. Następnie zauważyłem i zrozumiałem dużą potrzebę badań także podwodnych, co zacząłem realizować.

Jaką lukę rynkową lub problem branżowy chciał Pan rozwiązać, projektując drony morskie? Jakie były największe wyzwania techniczne przy pierwszych konstrukcjach przeznaczonych do pracy na wodzie?

Przede Wszystkim duży koszt operacji morskich załogowych, drony znacznie obniżają koszty pracy, mogą także pracować dłużej oraz w trudnych warunkach. Problemami z którymi najbardziej się zmagamy jest odporność elektronicznych układów sterowania na wodę, niskie temperatury, a w przypadku dronów podwodnych – ciśnienie.

Jakie typy dronów morskich w tej chwili Pan projektuje i rozwija? Jakie zastosowania są dziś dla Pana priorytetowe w projektowaniu tych jednostek? Czy prowadzi Pan równolegle testy nowych prototypów lub rozwiązań technologicznych? jeżeli tak – czego one dotyczą?

Aktualnie pracujemy nad dronami podwodnymi, które mogą służyć w technologii dual-use, znajdując zastosowania zarówno na rynku cywilnym jak i wojskowym, testy dotyczą głównie nawigacji pod wodą w której system GPS nie jest dostępny.

W czym – Pana zdaniem – drony GeoPixel wyróżniają się na tle konkurencyjnych rozwiązań dostępnych na rynku?

Przede Wszystkim wyróżniamy się elastycznością, nie zamykamy się na określone systemy, budujemy jednostki pod konkretne zastosowania, z podejściem niskokosztowym, modułowością oraz możliwością szybkiego skalowania i adaptacji do potrzeb ochrony morskiej infrastruktury krytycznej

Jaką rolę w Pana projektach odgrywa precyzja pomiarowa oraz integracja z systemami geodezyjnymi i batymetrycznymi? Czy większy nacisk kładzie Pan na uniwersalność konstrukcji czy ich specjalizację pod konkretne zadania?

Większy nacisk kładziemy pod specjalizację pod konkretne zadania, precyzja jest ważna, choć środowisko morskie jest bardzo dynamiczne, pomiary wykonane dziś, mogą nie być aktualne jutro, jeden sztorm może zmienić obraz podwodnego środowiska w kilka godzin.

W jakich obszarach i warunkach najczęściej wykorzystywane są Pana drony morskie? Czy zdarza się, iż są one wykorzystywane w sytuacjach kryzysowych lub zadaniach o charakterze ratowniczym?

Aktualnie nasze drony morskie są w fazie testowej, natomiast drony śródlądowe pracują przy pomiarach batymetrycznych.

Które z dotychczasowych wdrożeń uważa Pan za szczególnie przełomowe lub satysfakcjonujące? Czy proces projektowania i budowy dronów realizuje Pan samodzielnie, czy przy wsparciu zespołu lub partnerów technologicznych?

Proces projektowania i budowy realizuje przy wsparciu zespołu, w którym każdy ma swoje zadania, od projektu 3D na monitorze, pracę przy kompozytach szklanych i węglowych, po integracje z systemami pomiarowymi i testy na wodzie

W jakim kierunku – Pana zdaniem – będzie rozwijał się rynek dronów morskich w najbliższych latach?

Zdecydowanie będzie się rozwijał, podobnie jak innych dziedzin bezzałogowych, w bezzałogowy transport, monitoring a także, co nieuniknione w obszary militarne

Czy planuje Pan rozwój nowych typów jednostek lub wejście w nowe obszary zastosowań?

Zdecydowanie tak, technologie dual-use leżą aktualnie w naszym głównym obszarze zainteresowań, ochrona Polskiej infrastruktury krytycznej oraz monitoring ekologiczny Bałtyku leżą nam mocno na sercu.

Co daje Panu największą satysfakcję w pracy nad dronami?

Odkrywanie nowych obszarów działalności, a szczególnie praca w środowisku wodnym, które nas w większości otacza a jednocześnie jest trudno dostępne i niewidoczne gołym okiem

fot: Geopixel.pl

Idź do oryginalnego materiału