Sprawa ewentualnego przyjęcia przez Polskę unijnej waluty, jak mało co, dzieli polskich przedsiębiorców. Tak wskazują analitycy Grant Thornton, firmy doradczej, którzy co roku przeprowadzają badanie na ten temat. Aktualnie 48 proc. szefów średnich i dużych firm chciałoby euro - wynika z najnowszej edycji badania. Przy złotym woli pozostać 42 proc. badanych.
W tegorocznej edycji biznes opowiedział się więc za euro mniej entuzjastycznie niż przed rokiem. Wtedy dołączyć do Eurolandu chciało 54 proc. ankietowanych. Polscy przedsiębiorcy są też dużo mniej chętni przyjęciu euro niż jeszcze na początku minionej dekady. Wtedy odsetek zwolenników sięgał choćby 86 proc. - zwracają uwagę autorzy badania. Reklama
Z kolei w trzech edycjach badania sprzed ubiegłego roku zwolenników euro było tylko ok. 40 procent. Skąd tak duże wahania?
Polscy przedsiębiorcy mniej chętni euro
- Rok 2023 potwierdził regułę, którą obserwowaliśmy też w poprzednich latach - stabilizacja kursu złotego do euro zniechęca do przyjęcia euro, a większa zmienność zachęca - wskazuje Grzegorz Taraszkiewicz-Sirocki z Grant Thornton. - Tym razem mieliśmy do czynienia z tym pierwszym przypadkiem, czyli z niewielkim spadkiem zmienności i niewielkim wzrostem przeciwników przyjęcia euro - tłumaczy ekspert od zarządzania ryzykiem finansowym.
W ostatnim roku zmienność taka spadła z 8,97 proc. na 6,54 proc. - podają analitycy Grant Thornton. A więc przyjęcie główny argument za unijną walutą - ograniczenie ryzyka kursowego - stracił na sile.
Do tego, jak dodają, tak duże różnice w liczbie zwolenników euro i jego przeciwników między ubiegłą dekadą a obecnym okresem świadczy o nowym zjawisku. Kilkanaście lat temu za unijną walutą opowiadało się choćby ponad 85 proc. ankietowanych szefów średnich i dużych firm. "Na tym tle obecne poziomy, a więc odczyty zbliżone do 40-50 proc., wydają się dość niskie, ale też wyjątkowo stabilne" - wskazują autorzy badania. Ich zdaniem wszystko wskazuje więc na to, iż po latach wahań nastrojów, polski biznes podzielił się na dwa obozy. Obozy zwolenników i przeciwników euro są w tej chwili podobnej wielkości, a przepływy między nimi są stosunkowo niewielkie.
Kto chce waluty euro w Polsce? Wyróżnia się jedna grupa
Skłonność do przyjmowania unijnej waluty jest najsilniejsza wśród szefów przedsiębiorstw średnich, zatrudniających 250-499 pracowników - wskazują eksperci Grant Thornton. W tej grupie przeciwko jest jedna trzecia, a zmianę polskiej waluty na euro popiera ponad połowa (51 proc.) z nich.
Wśród dużych firm skłonność do zmiany waluty mocno w ostatnim roku spadła. w tej chwili wynosi 40 proc. To spadek o 3 pkt. proc. Zdecydowanie przybyło przeciwników euro - było ich o 35 pkt. proc. więcej niż rok temu. Z kolei wśród średnich firm odsetek niechętnych euro spadł o 26 pkt. procentowych.
Jak dodają autorzy badania, mimo tego, iż zwolenników euro jest mniej niż połowa, to większość ankietowanych uważa, iż ostatecznie przyjmiemy euro. I to dość szybko. 54 proc. badanych sądzi, iż stanie się to jeszcze przed końcem bieżącej dekady. Kolejne 15 proc. wskazuje na lata 2031-2035, a 9 proc. sądzi, iż najbardziej realna data jest po 2035 roku. W to, iż euro nie przyjmiemy nigdy, wierzy z kolei co dziesiąty ankietowany (11 proc.).
Martyna Maciuch

1 rok temu




